Druk, projekty 3D, robotyka i programowanie – oto szkoła przyszłości według STEAM

Skriware oferuje szkołom swoje laboratorium edukacyjne, w którym łączy druk 3D z robotyką i programowaniem dostosowane także do rzeczywistości pracy zdalnej.

Polskie szkolnictwo doświadcza właśnie przyspieszonej transformacji technologicznej. To terapia szokowa, na którą większość nie była przygotowana. Choć najlepsze placówki szybko przestawiły się na zdalne nauczanie, to większości szkół brakuje należytego wsparcia, a lekcje na Teamsach mają niewiele wspólnego z efektywnym przekazywaniem wiedzy.

Właśnie to chce zmienić polski startup Skriware, który przed pięcioma laty zadebiutował na Kickstarterze. Zebrał ćwierć miliona złotych na wprowadzenie do obrotu drukarki 3D i przygotowanie sklepu z gotowymi projektami. Później firma skręciła w kierunku edukacji.

Zaczęliśmy od drukarki 3D, potem pojawił się robot edukacyjny, a na koniec postanowiliśmy uzupełnić rozwiązanie platformą online dla nauczycieli. Edukacja przeżywa „moment Netflixa”. To nieodwracalna zmiana związana z pracą hybrydową i nową metodologią nauczania

– wskazuje Karol Górnowicz, prezes Skriware.

Rosną również inwestycje na rynku technologii EdTech. W zeszłym roku na jego rozwój wyłożono 5,8 mld dol. W tym już blisko dwukrotnie więcej – 10 mld dol.

Oczkiem w głowie nowego spojrzenia na edukację z pewnością jest:

STEAM – nauka, technologia, inżynieria, matematyka, nauki humanistyczne

STEAM to rozszerzenie akronimu STEM powstałego ze złożenia czterech kluczowych dziedzin edukacji, w których nadal brakuje specjalistów tj.: Science, Technology, Engineering, Math. „A” odpowiada z kolei za „Arts” i skupia w sobie wszystkie nauki humanistyczne: języki, muzykę, taniec projektowanie czy nowe media.

Bizblog.pl poleca

Wszystkie one wspólnie stanowią fundament przyszłych stanowisk pożądanych na rynku. To holistyczne podejście do edukacji, integrujące różne treści w codziennej nauce.

STEM kładzie nacisk na takie zdobywanie wiedzy i umiejętności, które jest najbardziej zbliżone do naturalnej nauki w codziennym życiu

powiedziała Spider’s Web Teresa Smoleń, nauczycielka IT w Open Future International School.

Rozumiejąc, jak działa technologia, będziemy w stanie wypełniać obowiązki koordynatora pracy ludzi i maszyn czy managera przestrzeni lotniczej dla dronów.

STEAM to nie tylko interdyscyplinarność, ale i kształcenie kompetencji miękkich (praca zespołowa, dyskusja, osiąganie kompromisu) i budowanie elastyczności poznawczej (krytyczne myślenie, samodzielne dążenie do rozwiązywania problemu. Staje to w opozycji do podążania wyznaczoną, „podręcznikową” ścieżką

– dodaje Górnowicz.

Jak wygląda to w praktyce? Firma oferuje tzw. SkriLab, laboratorium edukacyjne odpowiadające także potrzebom nauczania zdalnego. W jego centrum znajduje się platforma online dla nauczycieli z gotowymi scenariuszami lekcji (w zakresie 8 przedmiotów szkolnych – chemia, fizyka, geografia, biologia, matematyka, technika, informatyka i nauczanie wczesnoszkolne), e-kursami dla nauczycieli i gotowymi materiałami dla uczniów. Prawie wszystkie scenariusze zostały dostosowane do nauczania zdalnego i wykorzystania narzędzi do współpracy online.

Platforma ściąga ciężar z ramion nauczycieli, którzy mogą przesłać gotowe prezentacje i karty pracy do uczniów. Akademia pomaga im również w podnoszeniu kwalifikacji zawodowych w zakresie nowoczesnych technologii oferując szeroką bazę kursów online

– zauważa Górnowicz.

Sztandarowymi elementami  rozwiązania są drukarka 3D i robot edukacyjny SkriBot, którego można programować za pośrednictwem aplikacji SkriApp i programów Arduino czy Ardublock oraz Micropython.

Uczniowie mogą pobrać aplikację na swoje smartfony i układać algorytmy razem z nauczycielem podczas lekcji zdalnej, aby później bezpośrednio uruchomić je na robocie

– wyjaśnia przedstawiciel Skriware.

SkriBot może kojarzyć się z Photonem, innym robotem edukacyjnym znad Wisły, ale Skriware zapewnia, oba produkty to „dwa zupełnie inne światy”. Oba adresowane są do najmłodszych, ale Skriware ze swoim laboratorium stara się trafić bezpośrednio do szkół. W połowie października startup nawiązał współpracę z jedną z firm z Grupy Rafako, dzięki której siedem szkół na Śląsku otrzymało laboratoria edukacyjne.

Jesteśmy świadomi problemów z jakimi mierzą się dyrektorzy szkół, szczególnie w kwestii finansów, dlatego postanowiliśmy pomóc szkołom w poszukiwaniu środków, łącząc je z firmami, które często chcą wspierać lokalną społeczność w imię działalności CSR

– tłumaczy Karol Górnowicz.

Tak działa program „STEAM edukacja w każdej szkole”, gdzie biznes wspiera edukację. Laboratoria można już spotkać w 180 szkołach – w większości poza Polską. Jednak to polski rynek odnotowuje obecnie największe wzrosty, pomimo trwającej pandemii. 

SkriLab można również kupić od rozsianych po całym świecie dystrybutorów (ostatnio dołączyła do nich firma 3Didea z Indii), a także wziąć w leasing czy wypożyczyć na warsztaty.

„Potrzeba gruntownej zmiany podstawy programowej”.

Skriware otwarcie mówi o potrzebie wykorzystania potencjału środowiska sprzętowo-programistycznego w polskich szkołach. Na razie zmaga się ona jednak z pandemicznym chaosem i trudnościach z dostosowaniem do nowej rzeczywistości.

Wykorzystanie nowych technologii nigdy nie było mocną stroną polskiej edukacji. Czas to zmienić.