Ważne zmiany w przepisach o dowodach osobistych. Skanowanie karane będzie więzieniem

Postulowane od dawna przez inspektora danych osobowych przepisy w końcu wchodzą w życie. Chodzi o zakaz powielania dokumentów tożsamości. Kopiowanie danych będzie na cenzurowanym, a ci, którzy się nie zastosują, mogą trafić na dwa lata do więzienia.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, kończy się vacatio legis ustawy z listopada 2018 r. o dokumentach publicznych. Tym samym wejdą w życie przepisy, które sporo namieszają. Na ich podstawie już od 12 lipca zabronione będzie tworzenie kopii dokumentów potwierdzających tożsamość właściciela. Dotyczyć to będzie dowodu osobistego, paszportu, prawa jazdy, legitymacji szkolnej, ale też karty pojazdu, czy legitymacji osoby z niepełnosprawnością. 

Zamiast tworzenia repliki takiego dokumentu trzeba potrzebne dane trzeba będzie spisać.

Zobacz także

Banki będą wyjątkiem? Przepisy tego nie przewidują.

Banki i firmy ubezpieczeniowe stoją na stanowisku, że w ich przypadku kopiowanie dokumentów potwierdzających tożsamość wynika wprost z przepisów prawa. Powołują się np. na unijną dyrektywę AML4 – w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu. Jednak nowe przepisy takich odstępstw od wprowadzanej reguły nie przewidują. Bardzo więc możliwe, że w tych sprawach trzeba będzie czekać na sądowe orzecznictwo, które wskaże, czy w konkretnych przypadkach tworzenie repliki dokumentów potwierdzającego tożsamość jest jednak zasadne. 

Katalog jest szeroki. Trzeba uważać.

Dla wielu przedsiębiorców kopiowanie dokumentów z danymi osobowymi jest powszechną praktyką od lat. Teraz ewentualna nieznajomość przepisów może okazać się wyjątkowo bolesna. Najlepiej wgryź się w nowe przepisy i zapoznać się z nimi bardzo dobrze. Regulacje wszak dotyczą także takich dokumentów, jak tytuły wykonawcze wydawane przez sądy, odpisy prawomocnych orzeczeń sądowych, legitymacje służbowe zatrudnionych w Krajowej Administracji Skarbowej, czy prawo wykonywania zawodu lekarza. 

Chociaż specjaliści nie ukrywają zadowolenia z powodu pojawienia się wreszcie takich przepisów prawa, to jednak wskazują obszary nadające się ich zdaniem od razu do zmiany. Nie wiadomo, jak będzie z bankami i ubezpieczycielami. Ale wątpliwości jest więcej. Nie jest na przykład jasne, jak interpretować takie zapisy w nowelizacji ustawy jak “cele urzędowe, służbowe i zawodowe” – które mają furtkę do kopiowania dokumentów nieco uchylić. W konkretnych przypadkach, chociaż dzisiaj trudno dokładnie wskazać jakich.

Kopiowanie danych to otwarte drzwi dla przestępców.

Jak czytamy w raporcie Związku Banków Polskich “infoDOK” za pierwszy kwartał 2019 r. Centralna Baza Danych Systemu Dokumenty Zastrzeżone zwiększyła się w tym czasie o ponad 34 tys. sztuk dokumentów. Tym samym, w tym czasie, każdego dnia do bazy trafiało 379 dokumentów zastrzeżonych. 

Najczęściej dane osobowe potrzebne są przestępcom do wyłudzenia pieniędzy. Tylko w pierwszych trzech miesiącach tego roku próbowano wyłudzić kredyty na kwotę 63,3 mln zł. Ponieważ odnotowano cztery próby na sumy przekraczające milion zł wynik za pierwszy kwartał pozostaje daleko z tyłu od średniej kwartalnej liczonej od 2008 r., która wynosi 99,8 mln zł.