Coworking w Polsce coraz bardziej popularny

Trzeba to sobie powiedzieć wprost – na rynku pracy nadchodzi czas freelancerów. Jeszcze do niedawna taki sposób zarabiania uchodził za domenę osób bardzo pewnych siebie z pewną inklinacją do hazardu. Dzisiaj przedstawienie się mianem „wolnego strzelca” w towarzystwie przestaje budzić szczególne zainteresowanie – to po prostu kolejny zawód. W ślad za tym w Polsce powstaje coraz więcej biur coworkingowych.

Według analiz w USA już w 2020 r. w charakterze freelancera będzie pracować ok. 40 proc. osób aktywnych zawodowo. W Polsce odsetek ten ma sięgnąć 10 proc. Już teraz szacuje się, że nad Wisłą mamy 100 tys. wolnych strzelców. Część osób decyduje się zresztą na czasowy wyjazd z kraju, korzystając z faktu, że w przypadku niektórych zawodów całość pracy można dzisiaj wykonać przez internet. Zjawisko to dostało już nawet swoją nazwę – cyfrowy nomadyzm.

Praca oparta na przyjmowaniu zewnętrznych zleceń ma jednak co najmniej jeden istotny minus – od czasu do czasu pojawia się potrzeba skorzystania z prawdziwego biura. Chociażby po to, by spotkać się z klientem twarzą w twarz lub zwyczajnie posiedzieć wśród innych ludzi. Brak bezpośredniego kontaktu z żywym człowiekiem to coś, co prędzej czy później zaczyna doskwierać każdej osobie pracującej całymi dniami w domu.

Sęk w tym, że nie każdy jest w stanie urządzić sobie takie biuro w swoich własnych czterech kątach.

Rynek na tę potrzebę szybko reaguje. Jeszcze w 2015 r. w Polsce istniało tylko 145 biur coworkingowych. Dzisiaj powierzchnia przestrzeni wspólnych przekracza już 100 tys. m2, a coworking wyszedł poza granice dużych metropolii i zaczyna zadomawiać się także w mniejszych miasteczkach.

Przykład? O potrzebie stworzenia biurowców przeznaczonych do coworkingu otwarcie mówi Adam Pulit, burmistrz Złotowa. Samorządowiec liczy, że w ten sposób przyciągnie do kilkunastotysięcznej miejscowości Polaków wracających z Wielkiej Brytanii.

Coraz częściej mówi się także, że biura coworkingowe to nie tylko domena freelancerów. Ich zalety odkryły również duże firmy, które „zsyłają” do nich swoje zespoły projektowe. To pozwala im zwiększyć skalę działania, ale także odcina część pracowników od korporacji, pozwalając im stworzyć start-upową atmosferę i kulturę pracy.

Trudno się więc dziwić, że w Polsce jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać firmy, które oferują wynajem biurek na godziny. Taka przyjemność kosztuje jednak średnio kilkaset złotych miesięcznie.

Z drugiej strony pojawiają się też oferty, dzięki którym freelancer może korzystać z takiej przestrzeni wspólnej za darmo.

Taką możliwość daje Idea Bank, który otworzył placówki coworkingowe już w kilku miastach w Polsce – w Łodzi, Katowicach, Krakowie, Poznaniu i w Warszawie.

Można byłoby napisać, że klienci banku dostają szansę korzystania z Idea Hub w cenie, gdyby nie to, że założenie i prowadzenie konta jest tam całkowicie darmowe. Wejść, usiąść i napić się kawy może tam każdy, dostęp do Wi-Fi uzyskuje się jednak dopiero po wpisaniu bankowego loginu.

Poza możliwością popracowania w spokoju w miłym otoczeniu i z dostępem do szybkiego internetu Idea Hub organizuje też wiele ciekawych (i otwartych dla wszystkich) wydarzeń. Już w najbliższym czasie planowane są nowe bloki tematyczne warsztatów i szkoleń z obszarów istotnych dla przedsiębiorców, takich jak: budowanie własnego e-sklepu, przegląd i wartościowanie dostępnych aplikacji, które ułatwiają życie w biznesie, czy budowanie wizerunku marki.

W przeszłości huby otwierały też swoje podwoje dla osób zainteresowanych monetyzacją aplikacji mobilnych, personal brandingiem, a nawet prowadziły warsztaty z jogi.

Jeżeli ktoś zdecydowałby się pójść na swoje, Idea Hub będzie dużym ułatwieniem.

Bank daje możliwość podania adresu hubu jako korespondencyjnego w kontaktach z urzędami. W razie jakichkolwiek wątpliwości pomocą służy także doradca klienta.

Tak się bowiem składa, że biuro coworkingowe Idea Banku zajmuje tylko część przestrzeni. Reszta to tradycyjna placówka bankowa oraz sale konferencyjne, w których firma może urządzić spotkanie w większym gronie i przeprowadzić burzę mózgów albo szkolenie.

Dla przedsiębiorców z Pomorza Idea Bank przygotował natomiast inną ofertę. Niedawno w Gdańsku otworzył przestrzeń o nazwie Idea Spot. W środku, na 600 m2, poza biurkami do pracy, kserokopiarkami, drukarkami, salami do prezentacji i zapleczem socjalnym, można też znaleźć oddziały czterech spółek z grupy. Osoby prowadzące własny biznes mogą na miejscu skonsultować się z przedstawicielami Idea Banku, Idea Money, Idea Getin Leasing i Tax Care. Pod jednym dachem załatwią zatem m.in. takie sprawy firmowe, jak optymalizacja podatków, kredyt, leasing maszyn i pojazdów czy finansowanie faktur. W ten sposób zaoszczędzą dużo czasu i łatwo dobiorą odpowiednie rozwiązania finansowe dla swojego biznesu.

* Materiał powstał we współpracy z Idea Bankiem