Orlen wchłonie Energę. Co to oznacza dla budowy węglowego bloku w Ostrołęce?

Zapowiedź koncentracji na polskim rynku energetycznym nie daje jeszcze jasnej odpowiedzi, czy tym samym można być spokojnym o los inwestycji w Ostrołęce. Na stole cały czas leżą różne scenariusze. Blok węglowy to ciągle jedno rozwiązanie, ale już niejedyne.

Wezwanie do zakupu akcji spółki Energa przez PKN Orlen – zwłaszcza w dobie prezentowania przez Komisję Europejską Nowego Zielonego Ładu – musiało skończyć się pytaniami o dalszy los bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka. Chociaż ponad rok temu premier Mateusz Morawiecki przekonywał, że „węgiel to duża wartość dla polskiej gospodarki”, to dzisiaj dokończenie tego projektu już wcale takie pewne nie jest. 

Po pierwsze okazuje się, że inwestycja ma kosztować nawet 8-9 mld zł, a nie ja zakładano wcześniej 6 mld zł. Po drugie węglowy blok – w kontekście wykupienia spółki Energa przez paliwowego giganta z Płocka – miałby sporą szansę stać się dla Orlenu energetyczną kulą u nogi. A na to raczej nikt nie pozwoli.

Chcą się wycofać, ale nie wiedzą jak

Od tygodni w środowisku energetycznym huczy, że na Nowogrodzkiej miała już zapaść polityczna decyzja dotycząca wycofania się z budowy bloku węglowego Ostrołęka C. Kłopoty przy takim rozwiązaniu mają być co najmniej dwa.

Po pierwsze te natury finansowej. Spółki zaangażowane w projekt: Enea i Energa wydały już na ten cel spore środki. Pierwsza zadeklarowała 1 mld zł, a druga nieco poniżej tej kwoty. Drugi problem jest natury bardziej wizerunkowej. Bo przecież przez miesiące słyszeliśmy od różnych przedstawicieli rządu, że ta węglowa inwestycja w Ostrołęce ma swoje i biznesowe i gospodarcze podwaliny. A teraz mielibyśmy się dowiedzieć, że są one raczej papierowe i nic z tego nie będzie?

Znamienne jest także to, że przecież na początku tego roku do rozmów na temat bloku Ostrołęka C zaproszono Polską Grupę Energetyczną. W listopadzie jednak PGE stwierdziła, że nie jest zainteresowana tą inwestycją, a zarząd poinformował, że „działania strategiczne Grupy PGE w obszarze wytwarzania energii elektrycznej w najbliższych latach koncentrować się będą na realizacji własnych projektów inwestycyjnych i programów strategicznych”.

Ale na początku grudnia pojawia się komunikat, z którego wynika, że o budowę bloku węglowego w Ostrołęce wcale nie trzeba się martwić.

W związku z pojawiającymi się spekulacjami medialnymi dotyczącymi Elektrowni Ostrołęka C informujemy, że realizacja inwestycji przebiega zgodnie z harmonogramem. Wszystkie istotne informacje na ten temat są przekazywane w raportach bieżących spółki Energa S.A.

– czytamy w komunikacie Energi

A może Orlen skręci w zielone?

Mimo tych jednoznacznych zapowiedzi wcale nic nie jest pewne. Zwłaszcza widząc w tle zainteresowanie PKN Orlen spółką Energa. Paliwowy gigant zaś przygotowuje nową strategię, w której zdecydowanie skręca w kierunku zielonej energii i odnawialnych źródeł. Zaangażowanie ewentualnie finansowe środków Orlenu w węglową inwestycję w Ostrołęce pasuje tutaj raczej jak pięść do nosa. 

O tym, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby rezygnacja z dalszej budowy węglowego bloku (nawet biorąc pod uwagę straty finansowe) i zastąpienie go blokiem gazowym mówił ostatnio zresztą Jarosław Dybowski, dyrektor wykonawczy Orlenu ds. energetyki

Na pewno chcielibyśmy zastąpić istniejącą elektrownię Ostrołęka B blokiem gazowym, to ma sens. Mówimy, że nie mamy sentymentu do węgla, a Ostrołęka C to węgiel, więc nasze stanowisko jest takie samo. Musimy to przeanalizować, zobaczyć, jakie są wydatki, przeanalizować porozumienia z wykonawcą bloku, czyli GE. Generalnie uważamy, że Ostrołęka C nie jest najlepszym projektem, w najlepszej lokalizacji dla polskiego systemu

– stwierdził.

Nowy blok gazowy w Elektrowni Ostrołęka mógłby powstać w 5 lat. Przedstawiciele Orlenu przekonują również, że koszty ewentualnego zakończenia węglowej inwestycji „nie byłyby bardzo znaczące”. 

Inwestycja z kłopotami natury prawnej

Przypomnijmy, że już kilka miesięcy temu zaczęły się inne kłopoty budowanego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka. Mniejszościowi akcjonariusze Enei, za pośrednictwem Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, złożyli w sądzie wniosek o nieważności uchwały w sprawie tej inwestycji, podjętej przez walne zgromadzenie Enei. Uważają, że w dobie rosnących cen za uprawnienia do emisji CO2 takie zaangażowanie finansowe może narazić ich na straty. 

Ten blok już w momencie budowy jest spisany na straty. Analizy ekonomiczne są jednoznaczne, a rynek wyraża liczne obawy o sens ekonomiczny projektu

– przekonuje Peter Barnett z Fundacji ClientEarth.

Węglowa perspektywa zmienia na gorszy rating PKN Orlen

Tymczasem, nie znając szczegółów zaangażowania PKN Orlen w spółkę Energa, rynki już zareagowały. Moody’s Investors Service poinformował, że zmienił perspektywy wszystkich ratingów płockiej spółki ze stabilnej na negatywną. Powód? MIędzy innymi właśnie przez chęć nabycia za ok. 2,9 mld zł spółki Energa S.A., która realizuje budowę bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka.