Drugie podejście do elektrycznego autobusu dla polskich miast. Doszła góra pieniędzy

Autobus elektryczny reaktywacja. Pierwszy konkurs na wyłonienie dostawcy takich pojazdów dla polskich miast zakończył się fiaskiem. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju bardzo nie chce powtórki z rozrywki i przy okazji wszczęcia drugiego postępowania na wszelki wypadek do projektu dokłada ponad 400 mln zł.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju unieważniło postępowanie na wyłonienie dostawcy autobusów elektrycznych dla polskich miast. W lutym okazało się, że najlepszą ofertę złożył Ursus Bus, który w tyle miał pozostawić Autosan i Politechnikę Śląską.

Ci ostatni są najtańsi, ale to nie ma znaczenia. NCBiR wskazuje na Ursus Bus, który wycenia, że cały projekt będzie kosztował ponad 3,1 mld zł (licząc koszt poszczególnych autobusów: 2,3 mln zł, 2,45 mln zł i 3,44 mln zł).

Teraz wychodzi na to, że Ursus Bus wcale takich wydatków nie będzie musiał ponosić. Na przeszkodzie stanęły zwykłe formalności. Spółka nie złożyła poprawnie dokumentów świadczących o braku podstawy do wykluczenia oferty. Efekt? NCBiR unieważnia dotychczasowe postępowanie i ogłasza, że dostawcy autobusów elektrycznych dla polskich miasta będzie szukał od nowa.

Skrócony etap i więcej pieniędzy.

Nowy konkurs będzie odbywał się na nieco innych niż dotychczas zasadach. Jak informuje serwis transport-publiczny.pl NCBiR zdecydował się na skrócenie fazy badawczo-rozwojowej. W jej ramach miały odbyć się trzy etapy, a będą tylko dwa. W pierwszej może być maksymalnie 10 oferentów, w drugiej – 7. I cała siódemka może trafić do finałowej rozgrywki.

A ta będzie warta o 400 mln zł więcej niż poprzednia. Tyle bowiem – względem wcześniejszego konkursu – dołożyło do projektu NCBiR. Tym samym na całość zamówienia przewidziano 2,3 mld zł. To ciągle mniej niż przewidują sami potencjalni dostawcy, którzy uważają, że tak dużego projektu za mniej niż 3 mld zł nie da się zrobić. 

Samorządy kupią autobus elektryczny jak będą mieć kasę.

Plan przyszłej sprzedaży też podzielono na etapy. Pierwszych sześć sztuk autobusów elektrycznych ma być zakupionych jakby od razu. O ile będą spełniać wymogi zamawiającego. Samorządy deklarują, że ze swojej kieszeni kupią 876 takich pojazdów. A jak rząd im pomoże i będą mogli liczyć na dofinansowanie na poziomie co najmniej 60 proc. – możliwe, że zamówią kolejne 200. 

Swoje propozycje ofertowe można składać do 12 sierpnia. Dwa tygodnie później powinniśmy poznać tych, których NCBiR zaprosi do realizacji projektu.