Ciekawostki

Ze wszystkich możliwych aut do zniszczenia wybrali Toyotę MR-2. Teraz dostają po uszach

Ciekawostki 01.02.2019 39 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 01.02.2019

Ze wszystkich możliwych aut do zniszczenia wybrali Toyotę MR-2. Teraz dostają po uszach

Piotr Szary
Piotr Szary01.02.2019
39 interakcji Dołącz do dyskusji

Jak wkurzyć naprawdę pokaźną grupę osób? Wystarczy nagrać, jak niszczy się lubiane i doceniane auto. Takie jak np. Toyotę MR-2. Potem można już patrzeć jak świat płonie, a wszyscy przerzucają się propozycjami, co można było postawić zamiast niej.

Wielu z was kojarzy zapewne Pogromców mitów – znany program telewizyjny, którego prowadzący zajmowali się… cóż, obalaniem mitów. Nowe odcinki tego programu nie są już nagrywane, ale Adam Savage występuje w nowej serii – MythBusters Jr, w której obala mity z pomocą nastolatków. Zajmują się bardzo różnymi tematami, niedawno sprawdzali np. czy tzw. puszczanie bąków można zarejestrować filmując w podczerwieni.

Gdzie tu samochody? Spokojnie, są – oto fragment ostatniego odcinka.

MythBusters Jr: Demolition Dominoes High-Speed

Can a single domino set off a chain of events that can crush a car? This high-speed appears to have the answer.Miss the episode? Watch Demolition Dominoes on SCI GO (http://bit.ly/2Mxi4PO) and stay tuned for TWO NEW episodes of MythBusters Jr. Wednesday at 8p on Science Channel!

Opublikowany przez MythBusters Sobota, 26 stycznia 2019

Cała idea polegała na tym, żeby sprawdzić, czy przewracając kostki domino można zgnieść samochód. W toku analizy okazało się, że popchnięty klocek domino jest w stanie przewrócić kolejny, ważący do 1,5 raza więcej. Ekipa MytbustersJr. zbudowała więc zestaw klocków domino, z których największy ważył 3 tony. Nie trzeba oglądać telewizji by się domyślić, że taki klocek pchnięty na samochód zdoła narobić szkód. Jak widać – słupki dachowe pierwszej Toyoty MR-2 nie były dla betonu żadnym problemem.

Słupki dachowe MR-2 stały się natomiast problemem dla internautów. A konkretnie fakt, że ucierpiały w wyniku eksperymentu.

W efekcie powstała długa lista komentarzy, w których użytkownicy Facebooka wyrażają swoje niezadowolenie. Nie brakuje również propozycji co byłoby lepiej zniszczyć niż Toyotę MR-2. Znajdziemy wśród nich całą litanię różnych modeli – od Nissana Juke zaczynając (tu akurat się zgadzam…), przez Forda Focusa, aż po Toyotę Camry.

Dlaczego zgniatać akurat MR-2?

Nie jest to ani samochód często spotykany, ani jakoś super tani. Jednak w tym teście nie chodziło o to, by sprawdzić czy współczesny samochód wytrzymałby taki test. Chodziło o udowodnienie, że domino może zgnieść jakiekolwiek auto. I jak widać – może, a do udowodnienia tezy wybrano wyjątkowo łatwego przeciwnika. Szkoda, że nie mieli akurat pod ręką żadnego Tico. Swoją drogą, ciekawe co by wyszło, gdyby zamiast 30-letniego, małego coupe z Japonii do testu wykorzystano Saaba gotowego na spotkanie z łosiem.

Z drugiej strony, zgniatane sportowe auto Toyoty nie jest w stanie konkursowym i daleko mu do tego. Ma m.in. kilka niewielkich ognisk rdzy i odprysków lakieru. Nie wygląda to jak coś, czego nie dałoby się naprawić, pozostaje jednak pytanie, czy byłoby to uzasadnione finansowo.

Mleko się rozlało.

Przy wielu filmach i programach telewizyjnych zatrudnia się kogoś, kto wie co nieco o motoryzacji. Osoba ta dobiera odpowiednie modele do odpowiednich scen i okoliczności. Tutaj ewidentnie jej zabrakło.

Trudno powiedzieć, czy MR-2 została wzięta dlatego, że wyglądała cool, czy po prostu tak się trafiło, że w danej chwili była najłatwiej dostępnym autem. MythBusters Jr. mają jednak co nieco do przemyślenia na przyszłość – w końcu głupio by było stracić widzów przez podobne wpadki, tym bardziej biorąc pod uwagę, że dobór auta nie był bynajmniej kluczowym elementem tej sceny – a i tak oberwało się ciekawej Toyocie z centralnie umieszczonym silnikiem.

Jest jeszcze jedna możliwość. Być może część ekipy produkującej MythBustersJr. mówi po francusku i ktoś słysząc, że ma załatwić jakieś merdeux na plan, potraktował zadanie zbyt dosłownie!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie