Samochody używane

Trzy samochody. Trzy absurdalne ceny. Która z nich jest najbardziej szalona?

Samochody używane 12.09.2018 418 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 12.09.2018

Trzy samochody. Trzy absurdalne ceny. Która z nich jest najbardziej szalona?

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski12.09.2018
418 interakcji Dołącz do dyskusji

Właśnie ogłoszono, że nowy iPhone Xs Max będzie kosztował 7219 zł. Co za absurdalna cena za telefon. Z tej okazji zapraszam na mini-przegląd ogłoszeń na wieczór z samochodami w absurdalnych cenach. 

Ok. 3 lata temu kupiłem sobie smartfona. Jest to iPhone 5S. Nie miałem wyboru, bo w pracy miałem komputer typu Mac Mini i żaden inny telefon nie chciał się z nim połączyć. Mój 5S działa bez zarzutu i nie planuję go wymieniać na nic innego. Jednak jego utrata wartości była szalona – po 3 latach taki iPhone jest praktycznie bezwartościowy, mimo całkowitej użyteczności i minimalnych śladów zużycia. Tymczasem producent sprzedaje nowego iPhone Xs Max za 7219 zeta. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby go kupić.

Podobnie nie po kolei w głowie trzeba mieć, żeby kupić któryś z poniższych samochodów.

Żuk za 36 592 zł. Tak, to nie żart. Na tyle ktoś wycenił takiego zwykłego Żuka. Rzeczywiście, auto jest w niezłym stanie, wydaje się nawet przynajmniej częściowo odrestaurowane lub mało zakatowane. Ale jest to najnudniejsza i najzwyklejsza wersja w najbardziej typowym kolorze farby antykorozyjnej. Nie jest to smutek, pasiak ani wersja z drzwiami otwieranymi do tyłu. To po prostu Żuk. Z takiego Żuka handlują kwiatami pod cmentarzem niedaleko mojego bloku. Dobrze, że nie wiedzą ile te samochody są warte za granicą. Chodzi bowiem o Żuka wystawianego w Niemczech na portalu mobile.de z opisem „oryginalny klasyk z NRD”.

iphone xs max

Zaledwie o 2400 zł droższa od Żuka jest Jetta, a właściwie Vento w kanadyjskiej wersji, zwane tam Jettą, napędzane przez 1,9-litrowego turbodiesla. Kosztuje 39 000 zł. To dość odważne posunięcie cenowe, mając na uwadze jak dużo egzemplarzy Vento zalega na złomowiskach. Sprzedawany egzemplarz ma w wyposażeniu brak klimatyzacji i brak obrotomierza. Brakuje mu też oryginalnych felg. Ale ogólnie jest niezgniły i zachowany w dobrym stanie. Widzę tu pewien dotkliwy problem: żaden samochód z 1.9 TD pod maską nie daje ani odrobiny przyjemności z jazdy, chyba że ktoś odczuwa przyjemność ze słuchania dźwięku ziemniaków wsypujących się do piwnicy. Ale ten efekt możemy uzyskać wydając mniej niż 39 000 zł.

Nie mogę Wam pokazać zdjęcia tej Jetty, ale mogę Wam pokazać, co powinno się z nią zrobić:

iphone xs max

Wszystkie jednak absurdy bledną przy…

…Bugatti Chiron w Polsce

Nie wiadomo, czy auto rzeczywiście znajduje się w Polsce. Jest po prostu wystawione w polskim ogłoszeniu przez polską firmę o wspaniałej nazwie BUDROLPOL. Nie wiem dlaczego, ale trzy razy czytałem nazwę tej firmy i zawsze początkowe litery układały mi się w zupełnie inne słowo niż powinny. Tak czy inaczej, mamy Chirona za 18 975 000 zł. Osiemnaście milionów dziewięćset siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych. Obliczyłem ostatnio, że w całym swoim życiu przez moje ręce przejdą może 2-3 miliony złotych. Czyli mógłbym sobie za to kupić np. drzwi do Chirona. Chiron powinien być jednostką walutową oznaczającą „absurdalną, niewyobrażalną ilość pieniędzy, za które możesz żyć całe życie i twoje dzieci też w pełnym dostatku”. Zamiast tego to po prostu samochód. Możesz nim wyjechać na jezdnię i wpadnie na ciebie typ w Żuku za 36 592 zł, albo ten od Jetty za 39 000 zł, który zasnął z nudów za kierownicą swojego youngtimera. Chiron jest prawie tak absurdalny jak ten iPhone za siedem klocków z okładem. Prawie, bo przynajmniej nie skroją cię z niego dresiarze, jak czekasz na przystanku przeglądając fejsbuka.

iphone xs max

 

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie