Wiadomości

Tak wygląda elektryczna Skoda Enyaq iV. Z zewnątrz minivan, w środku wielki tablet

Wiadomości 01.09.2020 105 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 01.09.2020

Tak wygląda elektryczna Skoda Enyaq iV. Z zewnątrz minivan, w środku wielki tablet

Piotr Barycki
Piotr Barycki01.09.2020
105 interakcji Dołącz do dyskusji

Nie udało się utrzymać tajemnicy. Na kilkadziesiąt minut przed oficjalną premierą do sieci trafiły grafiki przedstawiające finalny wygląd Skody Enyaq iV, czyli elektrycznego SUV-a czeskiej marki.

(Żeby formalnościom stała się zadość, zdjęcia początkowo przypadkiem i przedwcześnie opublikował hiszpański serwis Motor 16 – stąd i znaki wodne na grafikach – a potem podchwycił je m.in. serwis auto.cz) Materiał uzupełniony o oficjalne zdjęcia.

I można pewnie wiele napisać o wyglądzie Enyqa. Jestem nawet pewien, że w prasówce znajdzie się dużo pięknych słów opisujących jego wygląd. Dla mnie jednak wygląda po prostu jako trochę przypakowany minivan:

Co prawdopodobnie spodoba się zwolennikom tezy o postępującej minivanizacji SUV-ów. I oczywiście tym, którzy lubią praktyczne nadwozia, ale wolą, żeby wyglądały one trochę bardziej współcześnie.

Rzućmy jeszcze na niego okiem z innej strony:

I jeszcze z innej (ten grill wygląda na podejrzanie podświetlany – bo taki właśnie jest):

A teraz dajmy mu jakieś atrakcyjne tło:

I jeszcze zajrzyjmy do wnętrza, w którym absolutnie nie da się przegapić monstrualnego wyświetlacza centralnego systemu multimedialnego. Wielkiego jak komputer ENIAC.

Nawet patrząc na niego na zdjęciu czuję się trochę przytłoczony rozmiarem. Ale może to tylko wrażenie – choć z drugiej strony w Touaregu obecnej generacji też nie mogę się pozbyć odczucia, że trochę przesadzono z tą walką na cale. Tradycjonaliści z kolei pewnie ucieszą się, że zegary za kierownicą są wprawdzie cyfrowe, ale za to ukryto jest pod całkiem eleganckim daszkiem.

Jeszcze rzut oka na tył:

I w sumie od razu widać, o czym będzie duża część notki prasowej – o przestrzeni, pewnie najlepszej w segmencie. Ogrom miejsca na nogi, płaska podłoga – zapewne bez trudu zmieszczą się tam trzy osoby. Pewnie równie dobre wrażenie będzie robić pojemność bagażnika, ale niestety na nieoficjalnie udostępnionych oficjalnych zdjęciach zabrakło tego elementu.

Co wiemy poza tym o Skodzie Enyaq iV?

Większość tego, co najważniejsze. Znamy m.in. dostępne wersje silnikowe, obejmujące odmiany:

  • iV 50 – wersja bazowa z silnikiem elektrycznym przy tylnej osi, akumulator 55 kWh, zasięg do 350 km, moc ok. 150 KM
  • iV 60 – również napęd na tył, akumulator 62 kWh, zasięg do 390 km, moc bez zmian
  • iV 80 – napęd na tył, akumulator 82 kWh, zasięg do 500 km (największy w gamie), moc ok. 200 KM
  • iV 80X – napęd na obie osie, akumulator 82 kWh, zasięg do 460 km, moc ok. 265 KM
  • RS – napęd na obie osie, akumulator 82 kWh, zasięg do 460 km, moc ok. 305 KM

Wiemy też, że ładowanie z pomocą wallboxa o mocy 11 kW zajmie od 6 do 8 godzin, natomiast z wykorzystaniem stacji szybkiego ładowania o mocy 125 kW – ok. 40 minut.

Jeśli natomiast chodzi o wymiary, to Enyaq iV ma być trochę mniejszy od Kodiaqa – będzie mierzył 4648 mm długości, 1877 mm szerokości i 1618 mm wysokości. Rozstaw osi wyniesie 2765 mm, natomiast pojemność bagażnika – 585 l.

Pozostaje więc czekać tylko na szczegółowe informacje na temat wyposażenia i ceny.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać