Wiadomości

Przemysł motoryzacyjny Zjednoczonych Emiratów Arabskich rusza z kopyta. Oto Sandstorm Alreem

Wiadomości 25.01.2019 210 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 25.01.2019

Przemysł motoryzacyjny Zjednoczonych Emiratów Arabskich rusza z kopyta. Oto Sandstorm Alreem

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski25.01.2019
210 interakcji Dołącz do dyskusji

Każdy rozwinięty kraj musi mieć swój przemysł motoryzacyjny. Wszyscy znamy marki chińskie i indyjskie, są też auta z Malezji, a ostatnio także z Wietnamu. Teraz do gry wchodzą Zjednoczone Emiraty Arabskie: państwo zamożne i z wielkimi ambicjami, które ma zamiar zrealizować za sprawą – jakżeby inaczej – SUV-ów i pickupów.

Nazwa Sandstorm oznacza burzę piaskową. Świetna nazwa dla samochodu. W polskich warunkach nasz narodowy wóz mógłby nazywać się „Wielodniowa ulewa” albo „błoto pośniegowe”. Porzućmy jednak bekę z nazwy i przyjrzyjmy się, jakimiż to produktami motoryzacyjnymi chcą zawojować swój (i nie tylko swój) rynek nasi przyjaciele ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Pierwszy model to SUV o nazwie Alreem. W przypadku tego pojazdu producent zapewnia nas o jego niezwykłości, zachwalając m.in. możliwość wyboru aż spośród sześciu kolorów nadwozia, w tym białego, białego perłowego, srebrnego i szarego. To się nazywa wybór, mało kto oferuje takie opcje konfiguracji. Jednak dalsza część opisu jest jeszcze lepsza. Oto „Model Alreem wyposażono w siedem miejsc dla pasażerów jako dodatek do tylnych i przednich lamp przeciwmgłowych”. A my narzekamy, że w Mercedesie opcje są dziwnie połączone ze sobą. Bezpieczeństwo to oczywiście priorytet konstruktorów Alreema, a zatem samochód ma w standardzie poduszki powietrzne (nie podano ile), ABS i kamerę cofania. Nie ma ESP, ale komu jest potrzebne ESP do jazdy po wydmach? Ponadto nad każdym kierowcą Alreema czuwa oczywiście Allah, więc nic złego zdarzyć się nie może. W wersji High Line i Top Line możemy liczyć nawet na elektrycznie dołączany napęd na 4 koła.

sandstorm alreem
Plastik jest obrzydliwy już na zdjęciach. Ale bym tym jeździł…

Nie tylko SUV

Pojazd oczywiście opiera się na ramie, a napędza go turbodoładowany silnik Mitsubishi o pojemności 2 l, benzynowy, rozwijający aż 215 KM. Marka Sandstorm, której założycielką jest doktor Majida Al-Azazi planuje w 2019 r. wypuścić na rynek serię 1000 sztuk modelu Alreem, a w razie dużego zainteresowania, powiększyć planowaną pulę na bieżący rok do 6000 egzemplarzy. Sądzę, że nie powinno być z tym problemu, w końcu ten samochód pokonuje Toyotę Land Cruiser w każdym aspekcie. Tak przynajmniej chyba sądzi producent…

Jednak słabo walczy się na rynku mając tylko jeden model. Dlatego Sandstorm już szykuje uzupełnienie dla Alreema: pickupa S24, którego można mieć w kolorze niebieskim lub czerwonym (ale nie tylko). Szkoda, że jego opis wprowadza w błąd, bo mowa jest tu o silniku 2.4 Turbo, podczas gdy pod maską tego arabskiego konia pociągowego pracuje najzwyklejszy, wolnossący 2.4 z Mitsubishi o mocy 134 KM.

sandstorm alreem

Jednak na pewno wszyscy czekają w napięciu na jedną informację:

Czy to „chińczyki”?

Oczywiście. W obu przypadkach nie ma żadnej wątpliwości. Zdradza je oznaczenie silnika: 4G69S4N (z pickupa). 4G69 to oczywiście jednostka Mitsubishi, ale S4N mówi nam, że powstała w ramach joint-venture z chińskim Shenyang. Marka Shenyang Aerospace Mitsubishi od lat dostarcza silniki dla wielu chińskich producentów samochodów, co zresztą Chińczycy sobie cenią, bo dzięki temu jest jakaś unifikacja. Możesz mieć przenajdziwniejszego SUV-a lub pickupa, ale przynajmniej pod maską zawsze będzie to samo. Jeśli chodzi o Sandstorma, to znalazłem informację, że jest to samochód powstały przy wsparciu inżynierów egipskich. Jedno jest pewne: auto wygląda staro i okropnie już teraz. Zwłaszcza jeśli porównać je z najnowszymi produkcjami chińskimi, które są naprawdę niezłe. Sandstorm Alreem i S24 wyglądają jak samochody chińskie sprzed 10 lat, z czasów kiedy śmialiśmy się z Chińczyków że nie umieją nawet dobrze kopiować. Mając na uwadze możliwości finansowe ZEA i obywateli tego państwa, można było spodziewać się czegoś lepszego.

Dzięki pomocy niezawodnego redaktora Adama udało się dojść, że najprawdopodobniej samochód Sandstorm Alreem jest kopią taniego chińskiego SUV-a Foday Landfort. Jest to pojazd produkowany przez markę Guangdong Automobiles, jedną z dziesiątek manufaktur z ChRL. Pickup to bez wątpienia Foday Lion F22. 

Oryginalny Foday Landfort

Mam tylko nadzieję, że powstanie limitowana wersja wyposażenia Darude.

 

 

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać