Wiadomości

Kierowcy w USA zapominają zgasić samochodów i duszą się w garażach. To realny problem

Wiadomości 05.03.2019 122 interakcje
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 05.03.2019

Kierowcy w USA zapominają zgasić samochodów i duszą się w garażach. To realny problem

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz05.03.2019
122 interakcje Dołącz do dyskusji

Przycisk start-stop w samochodach miał ułatwić kierowcom życie. Wystarczy nacisnąć guzik, żeby odpalić i zgasić zapłon w aucie. Przycisk ten może też przyczynić się do śmierci. Wszystko za sprawą zatrucia tlenkiem węgla. Trzeba jednak być wyjątkowo nieuważnym – jak Amerykanie. 

Wystarczy zapomnieć o wyłączeniu zapłonu i zostawić samochód w przydomowym garażu. I tak, to dzieje się naprawdę. W Stanach Zjednoczonych stało się to podstawą do gorącej dyskusji na temat zmiany przepisów, by zapewnić właścicielom aut jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa.

Samochody są za ciche.

Według amerykańskich mediów rozpisujących się o problemie, wszystko wynika z faktu, iż nowe samochody stają się coraz cichsze, przez co ich właściciele nie zauważają, że nie wyłączyli silnika. Chociaż wydawać to się może wręcz absurdalne, w Stanach Zjednoczonych coraz więcej jest osób, które w ten sposób narażają się na niebezpieczeństwo.

Przykładem mogą być Pasquale i Rina Fontanini z Highland Park, którzy w 2015 r. ten sposób zmarłi z powodu zatrucia tlenkiem węgla. I nie są to jedyne ofiary śmiertelne. New York Times w maju ubiegłego roku podał, że od 2006 r. w ten sposób zmarło 28 osób, a 45 kolejnych zostało poważnie zatrutych. Od tego czasu liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o kolejne 5 osób.

Problem zauważyły już koncerny.

W przeszłości koncerny motoryzacyjne były przeciwne wprowadzeniu zmian legislacyjnych, które nałożyłyby na nie obowiązek zmniejszenia tego rodzaju ryzyka. Obecnie General Motors i Ford same namawiają do wprowadzenia nowych uregulowań. Chodzi o to, by samochody wyposażone były w coś, co automatycznie wyłączałoby zapłon po długim okresie stania w miejscu.

Ustawa nazywa się „Park It Act” i została już przedstawiona przed amerykańskim kongresem. Jeśli zostanie przegłosowana, jej regulacje będzie musiał wdrożyć Amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W ten sposób nowoczesne samochody mają stać się bezpieczniejsze, a liczba zgonów spowodowana zatruciem tlenkiem węgla ma zostać ograniczona do minimum bądź całkowicie wyeliminowana. Pytanie tylko, czy ich kolejne elementy znów nie okażą się groźne dla nieświadomych niczego kierowców.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie