Felietony / Klasyki

Chyba zostanę bukmacherem. Przyjmuję zakłady za ile wkrótce wypłynie ten tani Opel Rekord

Felietony / Klasyki 02.12.2019 103 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 02.12.2019

Chyba zostanę bukmacherem. Przyjmuję zakłady za ile wkrótce wypłynie ten tani Opel Rekord

Michał Koziar
Michał Koziar02.12.2019
103 interakcje Dołącz do dyskusji

Możemy narzekać, pouczać, wyśmiewać, ale i tak rynek klasyków w Polsce szybko nie stanie się cywilizowany. Np. kiedy widzę taniego, umiarkowanie popularnego klasyka na sprzedaż, to od razu zakładam się z kolegami z redakcji przez ręce ilu handlarzy przejdzie zanim zgnije gdzieś w kącie komisowego placu i jak bardzo wzrośnie cena.

Kiedy ktoś wystawia w Polsce klasyka za atrakcyjną kwotę scenariusze są zasadniczo dwa. Jeśli to popularny model, to poluje na niego wiele osób, i często pierwszy na miejscu jest jakiś miłośnik marki, a nie handlarz. Ewentualnie, jeśli wyścig lawet wygra człowiek trudniący się sprzedażą samochodów używanych, to pojazd wkrótce wypływa z zauważalnie wyższą, ale najczęściej jeszcze racjonalną ceną i trafia do klienta docelowego.

Patologia rynku klasyków.

Patologia zaczyna się kiedy na sprzedaż jest tani, ale niezbyt poszukiwany klasyk. Handlarze rzucają się na niego jak muchy na świeże łajno i wóz znika, by szybko pojawić się gdzie indziej z ceną co najmniej o 50 proc. wyższą. To jeszcze nie koniec zabawy. Wkrótce pojawia się kolejny rekin biznesu, który kupuje to auto by wystawić je jeszcze drożej. Często już za absurdalną kwotę, bo wszyscy sprzedawcy w tym dziwnym łańcuchu niespecjalnie cokolwiek wiedzą samochodzie, którym handlują. Tym samym biedny klasyk zostaje skazany na gnicie gdzieś w kącie placu, bo handlarz nie opuści ceny wspaniałego zabytku jedynego takiego dla konesuara. Mniej więcej tak było w przypadku pewnego Renault 20, o którym niedawno pisałem.

Taki proceder ma też jeszcze jedną, dodatkową ciemną stronę. Niestety ludzie, którzy uważają klasyki za łatwą forsę najczęściej kompletnie się na nich nie znają i nawet ich nie lubią. Tym samym np. jeśli wóz miał np. ciekawą polską historię, to zawodowi sprzedawcy wyrzucają ją do kosza. Nie dbają o jej przekazanie dalej czy zachowanie związanych z nią papierów. Tak np. stało się z pewnym tanim, średnio zachowanym Renault 12 z polską historią. Szybko trafiło w ręce handlarza, wypłynęło z tekstami o koneserach w opisie. Zdrożało o przeszło 50 proc., ale straciło swój największy atut – historię, którą mógł opowiedzieć pierwszy właściciel. Tutaj prawdopodobnie kończy się spekulacyjna karuzela. Renault już zaczęło tanieć. Ktoś zapewne z ogromnym zdziwieniem zorientował się, że nie zarobi tak łatwo paru klocków.

Czy Opel pobije Rekord?

Teraz na OLX pojawił się kolejny klasyk w dobrej cenie, który ma ogromne szanse zostać ofiarą durnych spekulacji. To Opel Rekord z 1968 r. za 7,5 tys. zł. Samochód z czasów gdy błyskawica na masce nie oznaczała auta o aparycji i właściwościach jezdnych kajzerki. Nie jest to nic wybitnie ciekawego czy niezwykłego, ale cena zachęca. Rekord nie jest może idealnie zachowany, ale wystarczająco dobrze by móc się cieszyć jego posiadaniem bez remontu kapitalnego. Niestety, fani klasyków w Polsce pragną głównie BMW, Mercedesów i aut polskiej produkcji. To oznacza, że najprawdopodobniej zanim ktoś się zainteresuje Rekordem, już przyjedzie po niego handlarz, który sprawdził na szybko ich ceny na Mobile.de.

opel rekord na sprzedaż
Zdjęcie z oferty na OLX.
Autor: Kamila

Jestem pewien, że wkrótce Opel wypłynie gdzieś ze zdecydowanie wyższą ceną. Mogę już zacząć przyjmować zakłady ile będzie ona wynosić. Niestety, na trudnienie się bukmacherstwem potrzeba tony papierów z orzełkiem, więc w ramach zabawy możecie co najwyżej wypisać w komentarzach wasze typy. Ten, kto trafi wygra szacunek ludzi sekcji komentarzy i poczucie moralnej wyższości. Możecie też obstawiać przez ręce ilu handlarzy jeszcze się przewinie.

Moje typy są następujące: wkrótce wypłynie za 12 tys. zł. Potem trafi do jeszcze jednego handlarza, który go umyje i wystawi za 21 tys. zł. Tutaj historia się zakończy i Opel nie pobije Rekordu w spekulacji cenami klasyków.

A jakie są wasze typy? Za ile wkrótce gdzieś wypłynie ten Rekord?

opel rekord na sprzedaż
Zdjęcie z oferty na OLX.
Autor: Kamila

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać