Wiadomości

Jak bez mandatu stawać na miejscach dla niepełnosprawnych? Lublin znalazł sposób

Wiadomości 31.07.2019 49 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 31.07.2019

Jak bez mandatu stawać na miejscach dla niepełnosprawnych? Lublin znalazł sposób

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz31.07.2019
49 interakcji Dołącz do dyskusji

Lublin ma swoje Alternatywy 4. To ul. Kompozytorów 5, gdzie deweloper wyznaczył miejsca parkingowe wyłącznie dla osób niepełnosprawnych.

Niedawno w Lublinie zakończył się Carnaval Sztukmistrzów, ale na pewno więcej niż jeden sztukmistrz mieszka tam na stałe i wciela w życie lubelskie hasło – Lublin. Miasto inspiracji. Inspirujący mógł być serial Alternatywy 4, bo pewien lubelski blok twórczo podszedł do przeszkód jakie przed budowniczymi postawiło życie.

Przy al. Kompozytorów 5 na Czechowie powstał budynek, pod którym nie wyznaczono ani jednego zwykłego miejsca parkingowego. Wszystkie miejsca oznakowano jako dostępne wyłącznie dla osób niepełnosprawnych. Informacji o nadzwyczajnych potrzebach mieszkańców bloku w tym zakresie brak. Po co im więc tyle miejsc?

fot. Franciszek Goszczyński – Źródło: Dziennik Wschodni

Czy na al. Kompozytorów 5 mieszkają sami niepełnosprawni?

Na pewno w bloku mieszka więcej niż jedna osoba, która nie posiada orzeczenia o niepełnosprawności i ze zwykłego miejsca parkingowego skorzystałaby więcej niż chętnie. Sprawą zainteresowała lokalną gazetę – Dziennik Wschodni. A reporter gazety, który udał się pod świeżo wybudowany blok, ujrzał kilkanaście niebieskich kopert i zaparkowane na nich samochody. U żadnego z pojazdów nie znaleziono za szybą karty uprawniającej do zajmowania miejsc dla osób niepełnosprawnych. Nikt chyba jednak nie czuł się zagrożony mandatem.

Jak donosi Dziennik, Straż Miejska nie ma możliwości ukarania parkujących na miejscach dla niepełnosprawnych kierowców. Rzecznik straży – Robert Gogola – wyjaśnił dziennikowi, że na tym terenie nie została wprowadzona organizacja ruchu. Żeby interwencja była możliwa zarządca terenu musiałby zaprojektować lub zlecić zaprojektowanie organizacji ruchu na tym terenie. Lecz zarządcy może się nie spieszyć, a miejsca swoje przeznaczenie mogą zmienić, gdy przyjdzie odpowiednia pora. Bo przyczyna oznakowania jest nietypowa.

Odległość stanowisk postojowych od okien jest tu kluczowa.

Sprowokowały ją przepisy dotyczące miejsc dla niepełnosprawnych. Paragraf 19 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, określa jaka powinna być odległość miejsc parkingowych od okien budynku.

§ 19. 1. Najbliższa odległość rzeczywista wydzielonego, niezadaszonego zgrupowania miejsc postojowych lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, zamieszkania zbiorowego (z wyjątkiem hoteli), opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw dziecięcych i boisk dla dzieci i młodzieży nie może być mniejsza niż: 1) dla zgrupowania do 4 stanowisk włącznie — 7 m, 2) dla zgrupowania od 5 do 60 stanowisk włącznie — 10 m, 3) dla większych zgrupowań — 20 m, z zachowaniem warunków określonych w § 276 ust. 1.

A paragraf 20 tą odległość zmniejsza do 5 metrów, jeśli z miejsc postojowych korzystając wyłącznie osoby niepełnosprawne. Wyznaczone stanowiska nakazuje również odpowiednio oznaczyć.

Parking z al. Kompozytorów ma miejsc więcej niż 5, więc odległość od budynku powinna wynieść minimum 10 metrów, a taka odległość nie jest tam zachowana. Ale 5 metrów wymaganej odległości od okien do miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych na pewno zapewniono. Czy miejsca pomalowano na niebiesko tylko po to by z przepisami sobie poradzić? O to Dziennik Wschodni zapytał Łukasza Wysokińskiego – szefa firmy LUK, która zbudowała blok. A on odrzekł, że:

Wyznaczono więcej miejsc postojowych niż planowano, by mieszkańcy mieli gdzie parkować. Ze względu na przepisy i niewielką odległość od budynku, musiały to być miejsca dla niepełnosprawnych. Blok został później oddany do użytkowania. Obecnie jest to teren prywatny, którym administruje wspólnota mieszkańców. Wyłącznie od niej zależy, czy i jak zostaną oznaczone miejsca parkingowe przy budynku.

Na pewno miejsc dla niepełnosprawnych wyznaczono więcej niż wymagają tego inne przepisy. Zgodnie z art. 12a Ustawy o drogach publicznych, gdy miejsc parkingowych jest więcej niż 15, to stanowisk dla osób niepełnosprawnych powinno się wyznaczyć dwa. Jeśli byłoby ich między 6 a 15, wystarczyłoby tylko jedno miejsce. W Lublinie jednak zadziałano z rozmachem i niebieskiej farby nie żałowano.

Co dalej z miejscami?

Jeszcze nie wiadomo, ale w rozmowie z Dziennikiem osoba podająca się za mieszkańca bloku, sugeruje, że miejsca przestaną być niebieskie, gdy tylko nastąpi odbiór budynku. Później mogą liczba stanowisk dla niepełnosprawnych może się zmniejszyć.

Budynek przedstawiony na zdjęciu wygląda jednak na zamieszkały, a farba na nie całkiem świeżą. Może taka sytuacja po prostu nikomu nie przeszkadza. Niepełnosprawni nie narzekają, nieuprawnionym do stawania na niebieskich miejscach ich kolor nie przeszkadza dopóki ukarać nie może ich Straż Miejska. Może zostaną tam już na zawsze i wszyscy będą zadowoleni, bo stanowisk wyznaczono więcej niż zezwalałaby odległość od okien, a miejsc do parkowania zawsze brak na nowych osiedlach. Poza tym, miejsca dla niepełnosprawnych również można sprzedawać, tak samo jak zwykłe.

Tym sposobem idea miejsca dla niepełnosprawnych jako „świętego” zostaje niepotrzebnie rozpuszczona. Kierowcy nauczeni, że mogą bezkarnie stawać na niebieskiej kopercie w Lublinie, chętniej zaparkują na takowej także poza opisywanym miejscem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie