Relacje

Mazda MX-5 ma 30 lat. Zlot jubileuszowy odbył się w Łodzi

Relacje 02.09.2019 115 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 02.09.2019

Mazda MX-5 ma 30 lat. Zlot jubileuszowy odbył się w Łodzi

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk02.09.2019
115 interakcji Dołącz do dyskusji

Ponad 160 załóg stawiło się na zlocie z okazji 30-lecia Mazdy MX-5. Wszyscy – od właścicieli najstarszych generacji aż po osoby, które dopiero odebrały swoje wozy z salonu – bawili się doskonale. Ja też. Nie przeszkodziły nam nawet łódzkie drogi.

Bardzo przepraszam czytelników z Łodzi, ale muszę to napisać. Drogi w tym mieście są straszne. Mają zazwyczaj koszmarną, połataną nawierzchnię. Środkiem biegną krzywe tory tramwajowe. Jest ciasno, połowa uliczek jest jednokierunkowych i żeby gdziekolwiek dojechać, trzeba strasznie krążyć. A potem i tak się okazuje, że mają miejsce jakieś roboty drogowe i cały kwartał został zamknięty dla ruchu. No cóż, dobrze, że przynajmniej coś naprawiają.

Ale zupełnie mi to nie przeszkadzało.

Mimo tamtejszych dróg, Łódź da się lubić. Coraz więcej klimatycznych, postprzemysłowych terenów jest efektownie remontowana i przerabiana na restauracje, kawiarnie czy galerie sztuki. Niektóre kamienice – nawet te przed remontem – po prostu zachwycają. To miasto ma swoją niepowtarzalną atmosferę. Nie każdy ją doceni, ale mnie się akurat udało.

A jeśli już mówimy o niepowtarzalnej atmosferze…

To, co sprawiło, że byłem w ten upalny weekend w Łodzi, to zlot zorganizowany z okazji 30-lecia Mazdy MX-5. Porządna okazja, porządna frekwencja: przyjechały 162 samochody.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Wszystkie generacje były mniej więcej równie mocno reprezentowane – choć mam wrażenie, że najmniej było NC (2005-2014). Najwięcej oczywiście NB, co nie dziwi, bo to obecnie najtańszy i chyba najłatwiej dostępny na rynku model. Sporo osób (w tym piszący te słowa – o czym dłużej opowiem za chwilę) wpadło najnowszymi egzemplarzami, zarówno z miękkim dachem, jak i w wersji RF.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Najmilszym widokiem były jednak najstarsze MX-5. Pojawiły się nawet egzemplarze z 1989 roku, a właściwie wszystkie wozy były w bardzo dobrym stanie. Nie zabrakło też samochodów po modyfikacjach, a ich spektrum było naprawdę ogromne. Widać, że właściciele MX-5 lubią robić samochody „po swojemu”.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Wbrew pozorom, wozy na zlocie są różnorodne.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Niektórzy mogą kręcić nosem na imprezę, na której pojawia się tylko jeden model auta. Ale na zlocie nie było nudno. Można było obejrzeć przeróżne wersje i specjalne odmiany. A wracając do tematu tuningu: wyraźnie widać, że wśród posiadaczy MX-5 są dwie szkoły modyfikowania tych aut. Jedni stawiają na styl retro i taki, który można określić jako „luksusowy”. Najczęściej: zielony lakier, „szprychowe” felgi, jasna tapicerka, drewniana kierownica. Do tego jeszcze skórzany kuferek na tylnej klapie. Inni preferują styl „sportowy”. Obniżone zawieszenie, bodykit, kubełkowe fotele, a na dodatek najlepiej jeszcze wielkie skrzydło…

Mazda MX-5 zlot Łódź
Strategia numer jeden…

 

Mazda MX-5 zlot Łódź
…i numer dwa.

Niektóre samochody miały turbo i moc kilka razy wyższą od seryjnej. Właściciele innych zamiast na tor, wolą jeździć w długie podróże. Po całej Europie.

Atmosfera była świetna.

Jeszcze przed wyjazdem domyślałem się, że będzie nieźle: w końcu MX-5 to jeden z niewielu modeli, którego właściciele nadal pozdrawiają się na ulicy. To musi być zwarta społeczność. I rzeczywiście jest. Było miło. Bardzo lubię taki klimat i luźne rozmowy o samochodach i nie tylko. Co ważne: nie było widać ani czuć żadnych podziałów. Właściciele nowiutkich MX-5 ND rozmawiali i bawili się z posiadaczami skromniejszych NB. W końcu mają tę samą pasję.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Co robi się na takim zlocie?

Jeśli ktoś nigdy nie był na podobnym wydarzeniu, może sobie wyobrażać, że na zlotach tylko stoi się przy autach, kopie w opony i rozmawia o tym, co ostatnio wymieniało się w wozie. Owszem, istotną częścią weekendu był pokaz aut w ogrodach Geyera: samochody po prostu stały, a ich właściciele mogli albo porozmawiać ze sobą, albo podpowiadać np. pytania mieszkańców Łodzi, którzy przyszli miło spędzić tam sobotę.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Ale to nie wszystko: były też „zajęcia praktyczne”. Czyli okazja na to, by trochę pojeździć Mazdami. Podczas gry miejskiej trzeba było m.in. sfotografować jak najwięcej łódzkich murali (a jest ich bardzo, bardzo dużo….), nagrać krótki filmik i wziąć udział w próbie sprawnościowej. Dokładniej: należało przejechać slalom z kieliszkiem wypełnionym płynem na masce. Wygrywał ten, kto zrobił to szybko, ale bez wylewania.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Najlepsze było strzelanie z łuku.

Do tej konkurencji potrzebna była druga osoba. Kierowca musiał jak najszybciej pokonać slalom, a zadaniem pasażera było oddanie trzech strzałów z łuku do tarcz postawionych na trasie slalomu. Trzeba było działać wspólnie, szybko i celnie. Nie odniosłem tam sukcesu…

Mazda MX-5 zlot Łódź

Zlot zwieńczyła parada.

W niedzielę, gdy każdy już porządnie wyspał się po intensywnym dniu i wieczorze, zaplanowano paradę. To musiało wyglądać imponująco: ponad 160 MX-5 jedna za drugą, jadące przez Łódź. Oczywiście całość „obstawiała” policja, żeby było bezpiecznie. Ja miałem okazję prowadzić pierwszy samochód otwierający paradę, zaraz za autami technicznymi, w których jechali fotografowie. Bardzo przepraszam wszystkich, którzy będą musieli oglądać na oficjalnych zdjęciach z przejazdu moją skupioną minę.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Jechałem pierwszy ze względu na samochód.

Nawet nie próbowałem oszukiwać sam siebie: wcale nie chodziło o mnie. Miałem okazję prowadzić paradę, ponieważ przyjechałem na nią pomarańczowym egzemplarzem najnowszego MX-5 w jubileuszowej wersji 30th Anniversary Edition. Tylko 3000 osób na całym świecie mogło kupić takie wozy. W Polsce było to 47 szczęśliwców (i nie zostały już żadne wolne sztuki).

Mazda MX-5 zlot Łódź

Wersja Anniversary – prócz specjalnego koloru – wyróżnia się pomarańczowymi akcentami we wnętrzu i wyposażeniem. Ma m.in. seryjne hamulce Brembo i zawieszenie o nieco bardziej „sportowych” nastawach.

Dla mnie była to pierwsza okazja, by przejechać się MX-5 po liftingu.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Wersja 2.0 rozwija teraz aż 184 KM (nadal bez doładowania). Podczas „normalnej” jazdy nie czuć specjalnej różnicy między tą odmianą, a słabszą, przedliftingową. Różnica zaczyna być odczuwalna przy wysokich obrotach. MX-5 stała się już naprawdę szybkim autem: osiąga 100 km/h w 6,5 s i jest bardzo żwawa na autostradzie. Tylko wtedy lepiej już zamknąć dach…

Mazda MX-5 zlot Łódź

Oprócz tego: to stare, dobre MX-5. Genialnie się prowadzi, ale jest przy tym wygodne na kiepskich drogach. Ma w środku wystarczająco dużo miejsca, żebym mógł się pomieścić, choć gdybym był nieco wyższy, miałbym już problem. Niedużo pali (średnie spalanie z kilku dni: 8 litrów), ma dobre wyposażenie i zwraca na siebie uwagę. Zwłaszcza w tym kolorze. Ale budzi sympatię, a nie zazdrość.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Na zlocie było bardzo miło. Mimo wszystko, najlepiej będę wspominał powrót z Łodzi do Warszawy. Jechaliśmy na pięć samochodów: trzy egzemplarze Anniversary, jeden „zwykły” RF i 30-letnie NA. Zdecydowaliśmy, by ominąć autostradę. Raz, że już przy 140 km/h w MX-5 robi się głośno. Dwa, że ruch na A2 zawsze jest nerwowy, a w ostatnią niedzielę wakacji musiało być nerwowo do sześcianu.

Zamiast tego pojechaliśmy bocznymi drogami.

Z Łodzi do Makowa, później przez Skierniewice do Żyrardowa, a stamtąd do Warszawy przez Pruszków. Cały czas ze zdjętym dachem i jadąc maksymalnie 80 km/h. Z muzyką w głośnikach, wąchając zapach lasu. W czasie tych dwóch godzin (a może jechaliśmy dłużej? Nie patrzyłem na zegarek…) zrozumiałem, co wszyscy obecni na zlocie widzą w MX-5….

Na koniec spytano mnie jeszcze o życzenia, które mam dla tego modelu z okazji jego 30-lecia. Są proste: Maździe MX-5 życzę, by się jak najmniej zmieniała!

A czytelników zapraszam jeszcze do oglądania kilku zdjęć.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Mazda MX-5 zlot Łódź
Mazda MX-5 zlot Łódź
Mazda MX-5 zlot Łódź

Mazda MX-5 zlot Łódź
Łodzi przybył kolejny mural.
Mazda MX-5 zlot Łódź
Na ulicy raczej nikomu nie uda się spotkać dwóch Anniversary obok siebie.

 

Mazda MX-5 zlot Łódź
Jedno z najciekawiej zrobionych aut na zlocie.

Mazda MX-5 zlot Łódź

Mazda MX-5 zlot Łódź
Styl amerykański.

 

Mazda MX-5 zlot Łódź
Ten żółty egzemplarz jest wyjątkowo fotogeniczny.

 

Mazda MX-5 zlot Łódź
Nie tylko MX-5 przyjechały w ten weekend do Łodzi.

 

Mazda MX-5 zlot Łódź
Szybko, wszyscy są już na paradzie!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie