Wiadomości

Tak wygląda Kia XCeed. Premiera jeszcze w tym miesiącu

Wiadomości 05.06.2019 43 interakcje

Tak wygląda Kia XCeed. Premiera jeszcze w tym miesiącu

Piotr Barycki
Piotr Barycki05.06.2019
43 interakcje Dołącz do dyskusji

Wykrakaliśmy – tuż po tym, jak Kia zdradziła, że jej nowy SUV będzie nosił nazwę Seltos, zaprezentowano… kolejnego SUV-a. A właściwie to nie SUV-a, tylko CUV-a. Oto Kia XCeed. 

Na komplet informacji na temat XCeeda przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać – samochód ma oficjalnie zadebiutować dopiero 26 czerwca. Już teraz jednak wiemy, jak będzie wyglądał.

Kia XCeed – jeśli bardzo nie chcesz SUV-a, ale bardzo chcesz SUV-a.

Według Kii jej nowy samochód wcale nie jest SUV-em – jest CUV-em, czyli crossover utility vehicle, a więc – ponownie, według producenta – bardziej sportową alternatywą dla tradycyjnych, większych SUV-ów. Mamy tu więc minimalnie zwiększony prześwit i plastikowe nakładki na nadkolach, ale z drugiej strony jest też gwałtownie opadająca linia dachu, przypominająca bardziej tę z ProCeeda niż ze zwykłego Ceeda.

Pozycja za kierownicą też ma być gdzieś pomiędzy – w Kii XCeed znajdziemy bowiem podniesione zawieszenie, ale fotele będą umieszczone nisko przy podłodze. Teoretycznie będziemy mieć więc i lepszy widok na drogę, i trochę bardziej sportową niż w SUV-ach pozycję. Z SUV-ów ma być natomiast zaczerpnięta przestrzeń w środku i w przedziale bagażowym, choć to akurat niekoniecznie dobra wróżba – niektóre kompaktowe SUV-y i crossovery mają w środku mniej miejsca niż auta segmentu B.

A tak bez marketingu?

Będzie po prostu dodatkowa opcja dla tych, którzy chcą kupić coś SUV-owatego, ale niekoniecznie chcą wydawać szalonych kwot. Ty bardziej, że Kia XCeed najprawdopodobniej będzie próbowała rywalizować przynajmniej o część klientów z BMW X2 czy Mercedesem GLA. Do pierwszego z tych aut jest zresztą bardzo podobne – nawet prasowy kolor X2 i XCeeda jest zaskakująco zbliżony.

Nie będą to jednak jedyni rywale XCeeda. Na rynku jest w końcu m.in. Ford Focus Active, choć w tym przypadku mówimy raczej o klasycznym, podniesionym kombi, a nie o uSUV-ionym hatchbaku.

A czy to się sprzeda? Oczywiście. Będzie pewnie tańsze od prawdziwych SUV-ów i tańsze od swoich rywali z segmentu premium. A jednocześnie będziemy mogli poczuć, że jesteśmy młodymi, dynamicznymi, ambitnymi, nieszablonowymi ludźmi. No i nie poddaliśmy się głupie modzie na SUV-y – w końcu kupiliśmy CUV-a!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać