Newsy

Niebezpieczne dywaniki w Jeepach. I to w wersjach o mocy nawet 700 KM

Newsy 08.11.2018 7 interakcji
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 08.11.2018

Niebezpieczne dywaniki w Jeepach. I to w wersjach o mocy nawet 700 KM

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz08.11.2018
7 interakcji Dołącz do dyskusji

Zablokowany pedał gazu brzmi jak prawdziwy koszmar. Fiat-Chrysler Automobiles przyznał, że w niektórych modelach Jeepa Grand Cherokee może się to zdarzyć. Sprawca? Dywanik podłogowy.

To na pewno nie jest miłe uczucie, kiedy podczas jazdy czujesz, że nie naciskasz gazu, a samochód i tak przyspiesza. Chwila paniki i wszystko może się źle skończyć. Posiadacze Jeepów mogli doświadczyć tej sytuacji.

Usterka techniczna wyszła na jaw, kiedy jeden z kierowców przyjechał do serwisu i (zapewnie mało spokojnym tonem) powiedział, że w jego samochodzie dywanik spowodował zablokowanie się pedału gazu. Do wypadku na szczęście nie doszło, ale Fiat Chrysler Automobiles zdecydował się przeprowadzić akcję serwisową.

Na przegląd wezwano Jeepy Grand Cherokee SRT i Grand Cherokee Trackhawk.

Szacuje się, że problem z dywanikami może dotyczyć 4 822 samochodów wyprodukowanych w tym roku. Szczęście w nieszczęściu jedna trzecia z nich nadal stoi na parkingach u dealerów.

Koncern wyjaśnia, że do tej pory nie zanotowano żadnych wypadków ani kolizji. Uspokaja też, że inteligentne systemy, w jakie wyposażony jest Jeep, powinny skutecznie uniemożliwić takie sytuacje. Kiedy bowiem samochód wyczuje jednoczesne naciśnięcie pedału gazu i hamulca, reaguje na ten drugi.

Właściciele dostaną zaproszenia do serwisu.

Posiadacze Jeepów Grand Cherokee, w których zamontowano felerne dywaniki, zostaną poproszeni o umówienie wizyty w serwisie. Dywaniki po stronie kierowcy zostaną wymienione na nowe. Oczywiście bezpłatnie. Do tego czasu Fiat Chrysler Automobiles zaleca po prostu usunięcie dywanika z wnętrza auta.

Oprócz wzywania objętych akcją Jeepów do serwisu, trwa namierzanie dodatkowych kompletów dywaników, które w międzyczasie trafiły do sprzedaży w salonach dealerskich. Nabywców było 11 i oni też powinni wymienić swoje dywaniki, jeśli nie chcą przeżyć chwil grozy podczas jazdy.

Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że sprawa nie dotyczy już dość ospałych Priusów czy Camry, tylko Jeepów w najmocniejszych wersjach. Kiedy pedał gazu zablokuje się w aucie o mocy 700 KM, rzeczywiście można się nieco spocić.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie