Wiadomości

Czy ja patrzę na elektrycznego Mustanga? Nie mam nic przeciwko temu SUV-owi

Wiadomości 29.08.2019 59 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 29.08.2019

Czy ja patrzę na elektrycznego Mustanga? Nie mam nic przeciwko temu SUV-owi

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz29.08.2019
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Niedługo zadebiutuje elektryczny Ford, a artyści puszczają wodze fantazji. Jednemu pędzel pojechał idealnie po bandzie. Patrz na to Fordzie.

Ford prawie jak Mustang robiący bzzy bzzy, zamiast wrry wrry – to już pewne. Skoro samochody Porsche mogą być elektryczne, to i Mustangi mogą. I nie ma co zatrzymywać się w pół kroku. Mustangi mogą być też SUV-ami, względnie crossoverami. Elektryczny SUV Ford Mustang – to brzmi naprawdę nowocześnie. Zobaczmy jak to cudo może wyglądać.

elektryczny ford zdjęcia
Autor: Luca Serafini

Jest dobrze Panie Andrzeju, można otrzeć pot czoła – powiedziałbym, gdyby to zdjęcie było przeciekiem od Forda. Wizerunek nowego elektrycznego Forda wygląda dokładnie jak to na co czekają klienci. Model miał być inspirowany Mustangiem i jest, nawet bardzo. Luca Serafini tworząc wizję elektrycznego Mustanga naprawdę się postarał. Fordzie, proponuję dać Luce kilka dolarów, nic lepszego sami nie wymyślicie.

Elektryczny Ford crossover

Podniesione nadwozie – jest – nie za dużo, bo po co. Tak tylko wystarczająco by wpasować się w obowiązującą modę. Muskularny wygląd – jest – lecz nieprzesadzony by nie straszyć klientów. Ośmiocylindrowy silnik w układzie widlastym – nie ma – to już nie te czasy, teraz obowiązuje napęd elektryczny.

A na dokładkę lekko opadająca linia dachu sugerująca, że mamy tu do czynienia z modnym coupe. Widać, że inspiracją było tu Porsche Cayenne Coupe. Mustang nie stracił jednak swego stylu. Niewielkie boczne okna i zła prognoza dla pasażerów z tyłu, wciąż nie powinny dziwić fanów marki.

Spodobać powinien się im dzielony grill i przednie światła, które nie odbiegają od tych, które rozświetlają drogę samochodom spalinowym. Artysta nie pokusił się o swoją wizję tyłu samochodu, a to rzecz ważna, bo przecież Mustangi ogląda się zazwyczaj z tyłu. Jego kształt możemy sobie tylko wyobrazić patrząc na oficjalne i jedyne zdjęcie elektrycznego Mustanga dostarczone przez Forda.

elektryczny ford zdjęcia
Tył elektrycznego Forda według Forda.

Czy inne samochody będą oglądać nowego Mustanga tylko z tyłu, powinny powiedzieć nam jego osiągi, a te nie są jeszcze znane.

483 kilometry zasięgu

300 mil na jednym ładowaniu – wiemy tylko tyle i jest to oczywiście zapowiedź Forda, a nie oficjalne dane. Producent informacje o CX430 – jak wewnętrznie nazywany jest ten model – dawkuje oszczędnie. Nie ma pewności nawet jak będzie się nazywał.

Platformę C2 ma dzielić z następnymi generacjami Kugi i Escape, ale przydałoby się wyróżnić się nazwą. Debiut przewidziano na jesień, a początek sprzedaży na 2020 rok, warto już mieć nazwę, która nie będzie brzmieć jak przypadkowy ciąg liter. Mach 1 to była jedna z opcji.

Ford Mach E

Ford napotkał na problemy w urzędzie patentowym a nazwa nawiązująca do modelu Mustanga, fanom marki również nie spodobała. Mach 1 przestało być obowiązujące. Powstało więc Mach E – taką nazwę zarejestrował Ford, lecz czy przypnie ją temu elektrycznemu modelowi jeszcze nie wiadomo.

elektryczny ford zdjęcia
Elektryczny Ford w przebraniu.

No nie wiem, ja na tym zdjęciu żadnego Mach E nie widzę. Widzę pojazd, który zasługuje na solidną, mięsistą nazwę. Liczę, że nazwa i wygląd będą conajmniej tak oldschoolowe jak Mustang Bullitt. Mogę się przeliczyć, bo nie wiadomo, czy to co kryje się pod płaszczami testowego muła, będzie przypominać kreację niezależnego artysty? Im więcej będzie podobieństw tym dla Forda lepiej.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie