Wiadomości / Klasyki

BMW: M8 E31 nie istnieje. Również BMW: hej, odrestaurowaliśmy M8 E31

Wiadomości / Klasyki 17.03.2021 510 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 17.03.2021

BMW: M8 E31 nie istnieje. Również BMW: hej, odrestaurowaliśmy M8 E31

Piotr Szary
Piotr Szary17.03.2021
510 interakcji Dołącz do dyskusji

Przez 20 lat BMW twierdziło, że model M8 typoszeregu E31 nie istnieje. Oficjalnie przyznano się do tej cudownej karty historii bawarskiej marki w 2010 r. A teraz soczyście czerwony samochód poddano renowacji.

BMW serii 8 1. generacji to moim zdaniem jedno z najfajniejszych BMW w dziejach. Ładna linia nadwozia, odpowiednie proporcje dynamiki i elegancji, a do tego te otwierane reflektory. Czego chcieć więcej?

No oczywiście mocy, wiadomo

BMW M8 E31

Choć seria 8 weszła do produkcji mniej więcej w połowie 1989 r., to niemal od początku producent pracował już nad jej bardziej bezkompromisową wersją. BMW M8 E31 – bo o nim mowa – zostało ukończone już w 1990 r., ale przez długie lata informacje na jego temat pozostawały w dużej mierze niepotwierdzone. W 2010 r. postanowiono pokazać auto światu i umieszczono je w fabrycznym muzeum, od tego czasu jest też ono czasem wypożyczane na inne wystawy.

BMW M8 E31 – co to jest?

Auto zostało przygotowane przez kilku inżynierów M GmbH, którzy na bazie serii 8 chcieli stworzyć coś, co mogłoby konkurować z super-samochodami w klasycznym rozumieniu tego określenia. Niestety, na zbudowaniu jednego egzemplarza się skończyło, za czym stały oczywiście kwestie finansowe.

BMW M8 E31 istotnie różni się od modelu bazowego. Auto mocno poszerzono, a tylne błotniki zyskały wloty powietrza do chłodzenia tylnych hamulców. Obręcze wykonano z kompozytu wzmacnianego włóknem węglowym, natomiast drzwi, maskę i klapę bagażnika – z kompozytu wzmacnianego włóknem szklanym. Zrezygnowano z szeregu elementów podnoszących masę własną, jak choćby z klimatyzacji, a kabinę pasażerską w dużej mierze wykończono alcantarą. W miejscu standardowej 4-ramiennej kierownicy z poduszką powietrzną, umieszczono koło z BMW M3 E30, pozbawione airbagu. Masa własna spadła z poziomu 1790 kg do niespełna 1450 kg.

Najważniejsza zmiana pojawiła się pod maską

BMW serii 8 nigdy nie było słabym autem. Trudno by tak było powiedzieć nawet o prototypowym modelu 830i o mocy 218 KM, a co dopiero o seryjnych egzemplarzach, z których najsłabsze w 1990 r. – 850i – miały okrągłe 300 KM, zapewniane przez 5-litrowe silniki V12. Później pojawiały się zarówno modele nieco słabsze (840i/840Ci o mocy 286 KM) jak i mocniejsze, ale salonu sprzedaży nigdy nie opuściło nic potężniejszego od 380-konnego modelu 850CSi z silnikiem o pojemności 5,6 l.

BMW M8 E31

M8 miało 6,1 l pojemności i jeszcze więcej mocy. 400 KM? 450? Może 500? Nie, nic z tych rzeczy.

640 KM.

Spotyka się też informacje o mocach rzędu 550-600 KM, ale okazuje się, że samo BMW na stronie internetowej poświęconej temu modelowi podaje właśnie wspomniane 640 KM (i 650 Nm). Pewnie nikt nigdy tego nie sprawdzi, więc mogą sobie podawać co chcą…

Drift z pralką: bez problemu.

Faktem pozostaje, że przestrzeń pod maską jest do tego stopnia zabudowana, że nie wystarczyło miejsca na znane z seryjnej serii 8 otwierane reflektory. W zamian reflektory w zderzaku zyskały nowe soczewki, które odpowiadają zapewne zarówno za światła mijania, jak i drogowe. Jednostka napędowa została zabudowana na tyle nisko, że wymusiło to zastosowanie układu smarowania z suchą miską olejową. Samo w sobie nie jest to jakieś ogromnie ciekawe, ale warto wspomnieć, że zbiornik oleju silnikowego ulokowano w bagażniku, a przewody olejowe… nad głowami pasażerów, ukryte pod podsufitką. Po uruchomieniu silnika podobno słychać, jak olej porusza się w tych przewodach.

BMW M8 E31

Ten silnik nigdy nie trafił do innego auta

Ta uwaga dotyczy także McLarena F1. Owszem, BMW zaproponowało Brytyjczykom użycie w F1 silnika z M8, ale ten był zbyt długi i zbyt ciężki, co zaowocowało zbudowaniem nowej jednostki napędowej.

No a co z tą renowacją?

Cóż, od strony wizualnej auto zapewne nie potrzebowało wiele – nawet przed postawieniem go w muzeum w 2010 r. przebywało zapewne w kontrolowanych, odpowiednich warunkach. Z pewnością trzeba natomiast było spędzić więcej czasu nad mechaniką, przy czym najwięcej problemów sprawiła wymiana gumowego zbiornika paliwa o konstrukcji wzorowanej na autach wyścigowych. Ale nie z powodu samej technologii wymiany, a po prostu dlatego, że trzeba było znaleźć firmę, która wykona nowy zbiornik. Cały proces od rozpoczęcia poszukiwań do montażu nowego baku zajął ok. 2 miesięcy.

Tak czy owak, jest szansa, że jedyne na świecie BMW M8 E31 będzie można niedługo zobaczyć w ruchu. Kiedy dokładnie? Kiedy pogoda pozwoli.

Halo, dawajcie tę wiosnę szybciej!

Zdjęcia w tekście są z 2019 r. lub starsze, tj. zostały wykonane jeszcze przed renowacją samochodu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać