Wiadomości

Turbo to za mało. Nowe Audi SQ5 TDI ma silnik typu twincharger – i turbo, i kompresor

Wiadomości 21.02.2019 73 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 21.02.2019

Turbo to za mało. Nowe Audi SQ5 TDI ma silnik typu twincharger – i turbo, i kompresor

Piotr Szary
Piotr Szary21.02.2019
73 interakcje Dołącz do dyskusji

SUV-y i crossovery to w zasadzie ostatnie auta, które przyszłyby nam do głowy, gdybyśmy mieli pomyśleć o szybkiej jeździe. Statystyki sprzedaży mówią jednak wyraźnie – takie samochody się sprzedają, i to całkiem nieźle. Audi nie zamierza więc odpuszczać i do benzynowego SQ5 TFSI dołącza właśnie wersję wysokoprężną.

Audi Q5 to jeden z hitów sprzedażowych marki z Ingolstadt. W 2017 r. wprowadzono do produkcji 2. generację tego średniej wielkości SUV-a – w tym również w usportowionej, 354-konnej wersji SQ5 TFSI. Silniki wysokoprężne nadal jednak trzymają się mocno – a to sprawia, że nie można ignorować klientów chętnych na jazdę 250 km/h z przepisową prędkością równie mocnym dieslem.

Audi SQ5 TDI twincharger

Dla takich osób zaprojektowano SQ5 TDI.

Zmian wizualnych względem wersji TFSI w zasadzie nie uświadczymy – to, co najważniejsze, ukryto pod karoserią. Chodzi tu o nowy 3-litrowy silnik V6 TDI, który nie dość, że jest tzw. małą hybrydą z 48-woltową instalacją elektryczną, to jeszcze oprócz turbodoładowania dysponuje elektrycznie napędzanym kompresorem. Jest on w stanie rozpędzić się do 65 tys. obr./min. w ciągu 0,3 s. – imponujące, ale chyba nie aż tak jak wynik osiągany przez opisywany ostatnio silnik 3.0 Ingenium (120 tys. obr./min. w 0,5 s.).

Audi SQ5 TDI twincharger

W efekcie otrzymujemy nie tylko taką samą moc silnika jak w wariancie benzynowym, ale również 700 Nm momentu obrotowego – o 200 więcej niż w TFSI. Za przekazanie napędu na obie osie odpowiedzialny jest 8-stopniowy automat Tiptronic. Opcjonalnie jest też dostępny sportowy dyferencjał tylnej osi. To wszystko ma pozwalać na osiągnięcie 100 km/h w czasie 5,1 s – o 0,3 s. szybciej niż u benzynowego brata. Dość śmieszny jest jednak fakt, że Audi podaje zużycie paliwa nowej odmiany według zasad starego cyklu NEDC zamiast nowego WLTP. Podawane spalanie wynosi więc zaledwie 6,6 do 6,8 l na 100 km – dość optymistyczny wynik…

Audi SQ5 TDI otrzyma seryjnie zawieszenie adaptacyjne, ale za układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu trzeba będzie dopłacić. Samochód będzie oferowany na felgach 20- lub 21-calowych (opcjonalnie).

Audi SQ5 TDI twincharger

Audi chwali się też tym, czym nie powinno.

Na przykład głośnikami w układzie wydechowym. Drogie Audi: ja rozumiem, że to diesel, ale 6-cylindrowe silniki wysokoprężne wcale nie brzmią tak źle. Dajcie im święty spokój, a nie dokładajcie takich bzdur do wydechu. Aha, i atrapy końcówek układu wydechowego w wersji usportowionej też można by sobie było darować.

Ceny nowego modelu nie są jeszcze znane.

Można się spodziewać kwot zbliżonych do 400 tys. zł i więcej, zależnie od wyposażenia. Póki co i tak nie mamy wyboru – wersja TFSI jest bowiem wyprzedana i nie wiadomo, kiedy ponownie pojawi się w sprzedaży.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie