Wiadomości

Aston Martin uchylił rąbka tajemnicy na temat nowego silnika V6. Jest i polski akcent

Wiadomości 24.03.2020 25 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 24.03.2020

Aston Martin uchylił rąbka tajemnicy na temat nowego silnika V6. Jest i polski akcent

Piotr Szary
Piotr Szary24.03.2020
25 interakcji Dołącz do dyskusji

Aston Martin podzielił się pierwszymi szczegółami dotyczącymi nowego, hybrydowego układu napędowego wykorzystującego benzynowy silnik V6. Ma być najmocniejszy w gamie brytyjskiej marki.

W ostatnich latach Aston Martin kojarzył się głównie z silnikami V12 i V8. Nie zmienił tego fakt nawiązania współpracy z Mercedesem-AMG, od którego pochodzą stosowane przez Brytyjczyków silniki 4.0 V8. Tyle tylko, że obie firmy postanowiły ponownie pójść własnymi ścieżkami, a jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest planowane przez Mercedesa zaprzestanie produkcji V-ósemki napędzającej m.in. modele AMG GT czy – wśród Astonów – DB11, Vantage czy nowego SUV-a, DBX.

Aston Martin V6

Brytyjczycy zabrali się więc za nowy turbodoładowany silnik V6.

Strata dwóch cylindrów oczywiście boli, ale firma uspokaja, że pomimo takiego stanu rzeczy, 3-litrowa jednostka napędowa ma być najmocniejszą w gamie. Pomóc jej w tym ma układ hybrydowy, dostępny zarówno w formie konwencjonalnej, jak i w wariancie plug-in. Nie podano konkretnych parametrów, ale skoro Aston Martin celuje w absolutnie najwyższą półkę pod względem osiągów, to wyglądałoby na to, że turbodoładowane V6 musiałoby być nawet mocniejsze niż wolnossące V12 Coswortha z modelu Valkyrie (ok. 1000 KM z samego silnika benzynowego i prawdopodobnie ok. 1150 KM dla całego układu hybrydowego). Nowy układ napędowy również skorzysta z doświadczeń chorwackiego Rimaca w zakresie elektryfikacji.

Aston Martin V6

Jedną z ciekawostek, która zostanie zastosowana w nowym silniku, będzie system Castrol Nexcel, który ma pozwolić na wymianę oleju silnikowego w… 10 sekund. Taki system zastosowano jak dotąd tylko i wyłącznie w przeznaczonej na tory wyścigowe wersji modelu Vulcan.

V6 ma trafić do szeregu modeli z silnikiem umieszczonym centralnie.

Pierwszy z nich ma się pojawić w 2022 r., będzie to model Valhalla. To może oczywiście rodzić pewne pytania o kwestię czystości spalin, ale nowy układ napędowy ma podobno bez problemu spełniać wymagania nakładane przez normę Euro 7. Jest to dość ciekawa i odważna deklaracja, bowiem jak na razie nie udało mi się znaleźć praktycznie żadnych informacji dotyczących Euro 7 – zarówno jeśli chodzi o wymagania stawiane samochodom przez ten standard, jak i jeśli chodzi o samą datę wprowadzenia tegoż. Być może w grę wchodzi 2025 r., ale trudno tę datę traktować jako pewnik.

Aston Martin V6
Nowy silnik ma podobno tyle mocy, że jeden z monitorów nie był w stanie wyświetlić wykresu i się spalił.

A co ze wspomnianym polskim akcentem?

Chodzi o drobnostkę – choć bardzo miłą. Nowy silnik V6 otrzymał bowiem oznaczenie fabryczne TM01, co jest ukłonem w stronę Tadeusza Marka, który od 1954 r. pracował dla Astona Martina. Wsławił się on m.in. opracowaniem rzędowych silników 6-cylindrowych stosowanych w modelach DB4, DB5, DB6 i DBS. Silnik V8 jego projektu był stosowany w Astonach (oczywiście po odpowiednich modyfikacjach) aż do 2000 r. – wtedy z zakładów brytyjskiej marki wyjechał ostatni egzemplarz limitowanego modelu V8 Vantage Le Mans, którego moc dzięki dwóm sprężarkom mechanicznym przekraczała 600 KM.

Mam nadzieję, że nowe V6 będzie zasługiwać na takie oznaczenie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać