Michał Jarecki
Wiecznie nienasycony kinoman, zmagający się z nieustępliwym, męczącym, momentami wręcz paranoicznym wrażeniem, że kolekcja obejrzanych przezeń filmów jest wciąż zbyt skromna, bezwzględnie wybrakowana. Gdyby mógł, zrezygnowałby ze snu. Uzyskany w ten sposób bezcenny czas mógłby przeznaczyć na tak zwane głupoty, czyli NADRABIANIE (którego to słowa, swoją drogą, nie znosi). Wciąż dokształca się filmoznawczo, a w każdym tekście kultury stara się odnaleźć coś wartościowego. Kultura to doświadczanie, przeżycia – ceni sobie nawet te najprostsze.
statystyki
Aktywny od: 16.04.2021
Dodał: 61 tekstów