REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Netflix

Finał 4. sezonu Stranger Things to będzie "rzeź". Nowy gwiazdor serialu ostrzega fanów

Finałowe odcinki 4. sezonu "Stranger Things" już za chwilę pojawią się na Netfliksie. W dotychczasowych epizodach bracia Duffer pokazali już, że są odważniejsi niż wcześniej. Czy pójdą o krok dalej i uśmiercą któregoś z bohaterów serialu? Joseph Quinn, czyli ekranowy Eddie zapowiada istną rzeź.

stranger things joseph quinn eddie netflix
REKLAMA

W 4. sezonie "Stranger Things" bracia Duffer wprowadzili zmiany do skostniałej już formuły produkcji. Najnowsza odsłona przygód dobrze nam znanych bohaterów przypadła do gustu fanom, stając się jednocześnie najczęściej oglądanym anglojęzycznym serialem Netfliksa. Platforma odfajkowała hit, więc miłośnicy tytułu od dawna przebierają nogami w oczekiwaniu na dwa finałowe odcinki.

Pierwsza część 4. sezonu "Stranger Things" pokazała, że twórcy stali się odważniejsi i nie boją się eksperymentów. Jest dobrze, ale nadal mogłoby być lepiej. Jak pisał mój redakcyjny kolega, ktoś z głównych bohaterów musi w końcu umrzeć. Osobiście mam wątpliwości, czy netfliksowy algorytm pozwoli, aby tak się właśnie stało. Natomiast wypowiedź nowego członka obsady serialu daje na to nadzieję. Joseph Quinn, czyli ekranowy Eddie zapowiada bowiem prawdziwą "rzeź" w finale 4. części.

REKLAMA

Eddie zapowiada rzeź w finałowych odcinkach 4. sezonu Stranger Things.

Dufferowie już zaserwowali nam prawdziwy horror, a teraz (wiele na to wskazuje) nie będą zbaczać z wytyczonej przez siebie ścieżki. W rozmowie z The Guardian wcielający się w Eddiego aktor w zabawny sposób zaznaczył, że nie może zbyt wiele powiedzieć, ale w finałowych odcinkach 4. sezonu "Stranger Things" dużo będzie się działo:

Chodzi o to, że ukrywają gdzieś moją rodzinę i jeśli coś zdradzę, nigdy już nie zobaczę swoich bliskich. Mogę powiedzieć, że jest scena z gitarą, a skala oraz ambicje są powalające. Wszystkie ziarna, które zostały zasiane, przyniosą plony i będzie to prawdziwa rzeź. Wiesz, że finał ma dwie i pół godziny, nie? Kończenie tak ogromnym odcinkiem jest bardzo odważne.

Kto zginie w finałowych odcinkach 4. sezonu "Stranger Things"?

Stranger Things: Sezon 4 - Netflix

Joseph Quinn nie zdradził żadnych szczegółów, ale na pewno zrobił nam wszystkim apetyt na emocjonujące zakończenie. O ile nie sprowadza nas na manowce obietnicą rzezi, możecie zacząć się obawiać o losy swoich ulubionych bohaterów. Nikt nie jest tak naprawdę bezpieczny, co jeszcze w 2. czy 3. sezonie nie było możliwym scenariuszem. Bracia Duffer dawniej otaczali "dzieciaki z Hawkins" parasolem ochronnym, ale bohaterowie w międzyczasie stali się nastolatkami. I dlatego najwyższy czas ściągnąć z nich tę nadmierną opiekę. Może nawet któreś uśmiercić? Choć oczywiście istnieje też szansa, że zginie któraś z dopiero, co wprowadzonych postaci.

REKLAMA

Fani "Stranger Things" polubili Eddie'ego najbardziej z całego 4. sezonu. Teraz nie wyobrażają sobie produkcji bez niego. Na pytanie, czy zobaczymy go jeszcze w finałowej piątej odsłonie produkcji, Joseph Quinn odpowiedział tajemniczo, że byłby wkurzony, gdyby tak się nie stało. Jeśli Netflix mu na to pozwoli, z pewnością pojawi się na ekranie.

Premiera finałowych odcinków 4. sezonu "Stranger Things" już 1 lipca na Netfliksie.

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA