REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Czy powinniśmy dalej używać mema z wizerunkiem Kailii Posey, skoro popełniła samobójstwo?

W Polsce kojarzyliśmy ją z memów i gifów. Kailia Posey w dzieciństwie zyskała popularność dzięki udziałowi w programie "Mała piękność", ale to za sprawą swojego charakterystycznego uśmiechu stała się rozpoznawalna na całym świecie. Od czasu uwiecznienia memicznego fragmentu programu minęło już trochę czasu - w tym tygodniu szesnastolenia Posey popełniła samobójstwo. Czy w obliczu tej tragedii powinniśmy używać grafik z jej wizerunkiem?

kailia posey memy instagram śmierć samobójstwo gif etyka
REKLAMA

16-letnia Kailia Posey popełniła samobójstwo. Informacje o tragicznej śmierci dziewczyny przekazała jej matka - było to 2 maja. Posey występowała niegdyś w programie TLC pt. "Mała piękność" ("Toddlers and Tiaras"), który pokazywał kulisy konkursów na małe miss. Jej buzia trafiła zresztą na promujący program plakat.

Przez lata Posey kontynuowała przygodę z konkursami piękności, z którymi pierwszą styczność miała już w wieku - uwaga - trzech lat. Na początku roku ogłosiła, że planuje walczyć o tytuł Miss Washington Teen 2022; jej dalsze plany obejmowały zdobycie licencji pilota. Niestety, nigdy do tego nie dojdzie. Mimo licznych sukcesów i młodego wieku, szesnastolatka zdecydowała się odebrać sobie życie.

Warto pamiętać, że pokazany we wspomnianym show świat dziecięcych konkursów piękności kieruje się surowymi zasadami - ostre makijaże, mniej lub bardziej inwazyjne zabiegi kosmetyczne (botoks!), ogromna presja. "Małą piękność" swego czasu zalała olbrzymia fala słusznej krytyki za seksualizację dzieciaków. Co więcej, rodzice ładowali w ich występy grubą kasę, nieraz popadając w długi (mowa o kwotach przekraczających równowartość 120 tys. zł). Trudno, by podobne warunki dorastania w żaden sposób nie wpłynęły na psychikę "małych miss".

REKLAMA
Kailia Posey - Instagram

W Polsce raczej nie kojarzyliśmy Posey z nazwiska, ale jej oblicze nie powinno być nam obce - w końcu fragment programu z jej udziałem stał się gifem i podstawą naprawdę wielu memów. Charakterystyczny uśmiech dziewczynki miał olbrzymi memiczny potencjał. Teraz, zaledwie kilka dni po jej śmierci, wielu z was może nasunąć się pytanie: czy korzystanie z grafik z wizerunkiem Posey jest etyczne? Czy możemy używać ich bez wyrzutów sumienia?

Kailia Posey: czy wykorzystywanie memów z jej udziałem jest etyczne?

Facebookowy wpis mamy Kailii Posey

Ten temat może budzić wątpliwości. No bo jak to - młoda dziewczyna właśnie odebrała sobie życie, a my jak gdyby nigdy nic wlepiamy gifa z jej uśmiechem dla podrasowania humorystycznego charakteru wypowiedzi? Czy to aby na pewno właściwe i na miejscu?

Gdy sam zadałem sobie to pytanie, odruchowo zbagatelizowałem sytuację. Mem, zwłaszcza tak kultowy, jest przecież swoistym upamiętnieniem. Gdzieś w sieci rzuciło mi się w oczy porównanie tej sytuacji do rezygnacji z oglądania komedii z udziałem aktora, który niedawno zmarł. Nie jest to zbyt trafna analogia, ale pojmuję zamysł - z założenia wycięty fragment programu w żaden sposób nie dyskredytował i nie ośmieszał Posey. Poszedł w świat za sprawą absolutnie unikalnego i rozbrajającego uśmiechu dziewczynki - bez żadnych negatywnych konotacji. Dlaczegóż więc z niego rezygnować? Dlaczego odrzucać coś, co może zarazić uśmiechem innych?

Oczywiście, po chwili namysłu łatwo dojść do wniosku, że sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze - nie znamy dokładnych okoliczności i powodu, dla którego szesnastolatka zdecydowała się targnąć na swoje życie. Z oświadczenia rodziny wynika, że pozostawiła ją z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Jeśli wieloletnia, zapoczątkowana przez "Małą piękność" presja miała mniejszy lub większy wpływ na kondycję psychiczną Posey w ostatnich tygodniach, rozpowszechnianie fragmentu tego właśnie programu może być uznane za niewłaściwe. Tu głównie przez bliskich - nie znamy ich stanowiska, ale istnieje spora szansa, że wykorzystywanie wizerunku ich zmarłej córki do żarcików mogłoby być dla nich bardzo bolesne.

Granica pomiędzy zwykłym memem a czymś obraźliwym jest często bardzo płynna i niejasna. Jest to pewna specyfika kultury internetowej, która zakłada powtarzanie i powielanie pewnych treści w oderwaniu od kontekstu. Może być więc tak, że np. czyjaś twarz służy jako mem, mimo że jego treść kompletnie tej konkretnej osoby w żadnym stopniu nie dotyczy. Jednak w przypadku wykorzystywania memu z twarzą osoby zmarłej, tak jak choćby Kailii Posey, jest w moim odczuciu czymś, co nie powinno mieć miejsca. Można sobie tylko wyobrazić rozpacz jej bliskich, którzy po jej śmierci wciąż oglądają przeróbki i memy z Kailii. To kwestia przede wszystkim etyczna, moralna, ale także czegoś, co można by nazwać "psychologicznym savoir vivre": po prostu nie powinno się tego robić

- skomentował dr Jakub Kuś z Wydziału Psychologii we Wrocławiu.

No właśnie - kontekst. Kontekst, w jakim użyjemy gifa czy mema z osobą zmarłą, pozostaje czymś niezwykle ważnym. Mowa, rzecz jasna, o komunikacji w internetowej sferze publicznej. To, w jaki sposób komunikujemy się ze sobą prywatnie, jest już, jak wiemy, kwestią zupełnie odrębną.

Nie mniej istotna okazuje się sfera prawna.

Jeśli mem naruszyłby godność osoby zmarłej, to wówczas osoby bliskie mogą skorzystać z powództwa, do którego zalicza się prawo do kultu pamięci po osobie zmarłej i szacunku dla niej. Jeśli zaś doszło do naruszenia wizerunku osoby zmarłej bez jej zgody, to wówczas może zaistnieć podstawa do roszczeń majątkowych. Jeśli zgoda była udzielona za życia i wykorzystanie wizerunku jest zgodne z wyrażoną zgodą, to spadkobiercy nie mogą jej skutecznie odwołać

- zauważa dr hab. Marta Soniewicka, prof. UJ.
REKLAMA

Zasadnym pytaniem jest czy jej samobójcza śmierć miała związek z nietypowym trybem życia, który poniekąd zmuszona była prowadzić, biorąc udział w przygotowaniach i startach turniejowych. Mnie uderza inny kłopot: mamy w kulturze, nie tylko w Polsce, wiele zachowań nakierowanych na zachowanie i ochronę pamięci po zmarłej osobie oraz na przeżywanie straty przez bliskich. Myślę, że dalsze posługiwanie się jej osobą w mediach może być poczytane jako dodatkowa reklama niesiona rozgłosem sprawy i naruszenie intymnej sfery emocjonalnej rodziny, która wydaje się mieć takie same prawo do zarządzania jej wizerunkiem jak dysponowania jej ciałem po śmierci.

- Martin Wrobel, filozof, nauczyciel etyki

Ostatecznie zatem wszystko rozbija się o okoliczności śmierci i uczucia bliskich zmarłej. Wszelakie wątpliwości rozwiałoby oficjalne stanowisko rodziny w tej kwestii - kto wie, być może memiczne upamiętnienie niepodrabialnego uśmiechu Kailii Posey jest dla nich czymś wspaniałym. Tak czy inaczej - wygląda na to, że najbardziej etyczne byłoby powstrzymanie się od korzystanie z popularnego gifa.

Nie możemy się jednak oszukiwać - grafika już lata temu okrążyła cały świat. To jeden ze stałych komponentów memicznej części Internetu, nie ma zatem najmniejszych szans na to, by wypadł z obiegu. Po pierwsze - przeciętny internauta może nawet nie skojarzyć uśmiechniętej dziewczynki ze zmarłą szesnastolatką. Pozostali mogą stwierdzić, że pojedyncze użycie jej wizerunku jest obiektywnie nieszkodliwe, bo i tak pewnie nie trafi do krewnych Posey. Niezależnie od osobistych wniosków, warto pamiętać, że śmierć człowieka - zwłaszcza tak młodego - to temat na tyle delikatny, że najlepszym rozwiązaniem niemal w każdym przypadku jest zostawienie związanych z nim kwestii w spokoju. Zwłaszcza tych etycznie niejednoznacznych.

A memów jest przecież pod dostatkiem.

Jeśli borykasz się z kryzysem emocjonalnym i masz myśli samobójcze, koniecznie skorzystaj z pomocy - nie ma czasu do stracenia. Tu znajdziesz numery telefonu i ośrodki pomocy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA