1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Szatan wcieli się w Boga. Peter Stormare zdradził nam nowe informacje o filmie "Constantine 2"

"Constantine" to jeden z najchętniej wspominanych filmów przez fanów Keanu Reevesa. Aktor może wkrótce powrócić do roli słynnego okultystycznego detektywa. Prace nad 2. częścią wciąż trwają, o czym w szczegółach opowiedział nam Peter Stormare. Odtwórca roli Szatana w filmie "Constantine 2" miałby zagrać Boga.

constantine 2 keanu reeves peter stormare film

Keanu Reeves stał się w ostatnich latach jednym z najpopularniejszych i najczęściej chwalonych w sieci aktorów. Jego renesans trwa już od dobrych dwóch lat i nic nie wskazuje na to, by miał się prędko zatrzymać. Za modą na Kanadyjczyka idą oczywiście kolejne projekty z jego udziałem. Najpierw zadebiutował nawiązujący do ikonicznych ról Reevesa "Cyberpunk 2077", już na dniach premiera "Matrix Zmartwychwstania", a wkrótce aktor być może powróci też do innego uwielbianego przez widzów bohatera. Chodzi o Johna Constantine'a, w którego Keanu Reeves wcielał się w 2005 roku.

Informacje na temat kolejnych adaptacji z udziałem tej postaci krążą w mediach już od roku. Coraz bardziej prawdopodobny wydaje się natomiast scenariusz, w którym do kin i na VOD trafiają różne projekty. Jeden z nich miałby mocno nawiązywać do komiksów o popularnym Hellblazerze i trafić na HBO Max. Osoby zaangażowane w "Constantine'a" z 2005 roku coraz częściej wspominają jednak o bardzo prawdopodobnym sequelu. Wśród nich jest doświadczony aktor Peter Stormare, który dał się tam zapamiętać z racji na fenomenalną kreację Władcy Piekieł.

Peter Stormare bez ogródek: "Constantine 2" zależy od reakcji Keanu Reevesa na scenariusz.

Prace nad sequelem wciąż trwają. Muszą rozmówić się z Keanu, jeśli on powie: "Tak", jeżeli spodoba mu się scenariusz, to wtedy film powstanie. Co ciekawe, w sequelu mam zagrać Boga. To będzie ten sam bohater, co w 1. części, ale tym razem ubrany na czarno

- wyznał Peter Stormare w trakcie rozmowy promocyjnej dla serialu "The Box".

Jeśli wierzyć reżyserowi Francisowi Lawrence'owi wstępne rozmowy na temat powrotu do roli odbyły się między nim, Reevesem i producentem Akivą Goldsmanem już w zeszłym roku. Wygląda jednak na to, że nic konkretnego nie zostało póki co ustalone. Wskazuje na to wypowiedź Keanu Reevesa z nagrania udzielonego w listopadzie magazynowi Esquire (można ją znaleźć na YouTubie). Zapytany o powrót do roli Johna Constantine'a aktor zareagował z dużym entuzjazmem, ale nie dał po sobie poznać, by taka okazja była już gdzieś na wyciągnięcie ręki.

Ikoniczny wygląd Szatana z "Constantine'a" był pomysłem właśnie Petera Stormare'a.

W trakcie naszej rozmowy grający od lat w Hollywood szwedzki gwiazdor przyznał, że początkowo jego diabeł miał wyglądać zupełnie inaczej. Udało mu się jednak przekonać do własnego pomysłu najpierw reżysera, a potem wraz z pomocą Lawrence'a szefostwo wytwórni Warner Bros. Jak pierwotnie miał wyglądać Szatan? Byłby połączeniem wszystkich najgorszych instynktów rodem z 2005 roku:

Początkowo ubrali mnie w skórzane spodnie, miałem nagi tors i tatuaże na całym ciele, które ruszałyby się dzięki CGI. Jak tylko siebie zobaczyłem, to powiedziałem producentom: "Widzowie ma mnie spojrzą i będę myśleli tylko o tym, że jestem gruby. Pozwólcie mi zrobić to samo, na co wpadł Czechow. Nałożę biały, lniany garnitur, na stopach będę mieć smołę i pojawię się z góry. Nie z dołu. Żadnych ruszających się tatuaży. Obetnę sobie za to brwi i zetknę włosy tak krótko, żeby było widać żyły. W innym wypadku nikt nie będzie słuchał tego co mówię. Będą patrzeć na tatuaże, na klatę, na obwisły brzuch". Wybuchła wokół tego wielka kłótnia, ale reżyser i jeden z producentów byli po mojej stronie, więc ludzie z Warner Bros. w końcu się zgodzili. Gdybym poszedł na ich pierwotny pomysł, to równie dobrze mógłbym wyjść w czerwonym kostiumie z rogami i widłami.