Audiobooki

Przemiana jest, akcja jest, klimacik jest i tylko morału brakuje. Mamy zapowiedź nowego He-Mana od Netfliksa

Picture of the author

W opublikowanym właśnie teaserze kontynuacji kultowego „He-Mana i Władców Wszechświata” brakuje tylko znanych z oryginału morałów. Reszta wydaje się na samym miejscu. Możemy więc już zacierać ręce i czekać na premierę, która będzie miała miejsce w przyszłym miesiącu.

Pamiętacie He-Mana? Jeśli w dzieciństwie oglądaliście chociaż jeden odcinek „He-Mana i Władców Wszechświata” to pamiętacie. Tego przecież nie da się zapomnieć. Serial miał bowiem wyjątkową formułę. Żeby być dokładnym należałoby powiedzieć specyficzną i dziwną. I z tego względu powtarzające się w kolejnych epizodach sceny księcia Adama unoszącego miecz i krzyczącego „na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!” są dzisiaj kultowe i zostaną z nami na zawsze.

He-Man to istny fenomen popkulturowy. W końcu serial animowany powstał powstał na podstawie linii zabawek Władcy Wszechświata od firmy Mattel. Jego twórcy musieli szukać odpowiednich chwytów narracyjnych, aby jakoś sprawnie wpleść w fabułę postacie znane z figurek. Dlatego książę Adam musiał bez przerwy zmieniać się w twardego wojownika, a jego tchórzliwy tygrys w odważnego wierzchowca. Razem z przyjaciółmi główny bohater grał na nosie mrocznemu Szkieletorowi, aby na koniec móc rzucić odpowiednim dla dzieci morałem.

W dobie internetu te morały są wyśmiewane licznymi memami, na których He-Man daje nam jakąś absurdalną radę, po czym odjeżdża. I chociaż są one obiektem kpin, to każdy fan serialu z pewnością będzie zawiedziony, jeśli zabraknie ich w przygotowywanym przez Netfliksa sequelu. Bo ten zbliża się wielkimi krokami, a odpowiada za niego Kevin Smith.

Teaser serialu „Władcy Wszechświata: Objawienie”

Pomysł Smitha na „Władców Wszechświata: Objawienie” jest prosty. Akcja rozpoczyna się tam, gdzie skończył serial z lat 80. Szykujcie się jednak na rewolucję, bo nie będzie to już produkcja skierowana do młodszych widzów, ale dorosłej publiczności. Na trwającym właśnie Geeked Week, Netflix zaprezentował pierwszy zwiastun nadchodzącej animacji:

W teaserze niemal wszystko jest na swoim miejscu. Mamy Szkieletora, przemianę Adama w He-Mana, dużo widowiskowej akcji i piosenkę z lat 80. Klimat rzeczywiście jest już poważniejszy niż w oryginale i zapowiedź rozbudza apetyt na więcej. Brakuje jedynie wspomnianych morałów. Na szczęście nie będziemy musieli czekać zbyt długo, aby przekonać się, czy znajdą one dla siebie miejsce w samym serialu. Jego premierę zaplanowano na 23 lipca. Do tego czasu pozostaje nam liczyć, że będzie co najmniej tak dobry jak poniższa reklama:

Tagi: