Filmy

Cruella nie chce oddać korony polskiego box office'u nawet Godzilli. Sprawdzamy, co Polacy oglądają po otwarciu kin

Picture of the author

Ponad 200 tys. – tyle widzów prawdopodobnie pomaszerowało do kin w weekend otwarcia wszystkich multipleksów. Co więcej zainteresowanie oglądaniem filmów na wielkim ekranie niekoniecznie zmalało w kolejnym tygodniu.

Stęsknili się Polacy za kinem, oj stęsknili. I to bardzo. Po miesiącach posuchy otworzono instytucje kultury. Początkowo nie było lekko, bo nie mieliśmy tak naprawdę co oglądać. Ruszyliśmy więc nadrabiać zaległości. Ale pod koniec maja sytuacja uległa zmianie. Do gry weszły już bowiem wszystkie multipleksy.

Jak podaje Box Office'owy Zawrót Głowy, jeśli do wszystkich oficjalnie ujawnionych wyników pokazów premierowych, dodać wyniki „Krudów 2” oraz seansów przedpremierowych wyjdzie na to, że w pierwszy weekend otwarcia wszystkich multipleksów sprzedano łącznie ponad 200 tys. biletów. A mówimy tu przecież jedynie o kilku dniach.

Cruella królową polskich kin

Tak dobremu wynikowi z pewnością sprzyjała niezbyt ładna pogoda, ale weźmy pod uwagę, że otworzyły się wtedy również restauracje, które mogły zacząć przyjmować gości w swoich wnętrzach. Kolejny weekend udowodnił jednak, że czynniki zewnętrzne nie mają na razie tak dużego wpływu na kinową frekwencję. Udowadniają filmy święcące wtedy triumfy.

Niekwestionowanym numerem jeden polskiego box office'u pozostaje „Cruella”. Film Disneya w weekend otwarcia (28-30.05) przyciągnął do kin niemal 37,6 tys. widzów. Tydzień później w analogicznym okresie (04-06.06) było ich nieco ponad 33,1 tys. Dzięki temu produkcji nie zdołał zdetronizować nawet król potworów. „Godzilla vs. Kong” z rykiem wdarło się na drugie miejsce z niecałymi 29 tys. sprzedanych biletów. Najniższy stopień podium zajmuje „Jeden gniewny człowiek”, na którego wybrało się ponad 18 tys. osób.

TOP10 filmów w polskich kinach (04-06.06)

(liczba widzów podawana w tysiącach)

  • Cruella - 33,1
  • Godzilla vs. Kong - 28,7
  • Jeden gniewny człowiek - 18,3
  • Skąd się biorą sny - 13,6
  • Co w duszy gra - 10,5
  • druga połowa - 10
  • Nomadland - 9,5
  • Śniegu już nigdy nie będzie - 8,3
  • Mortal Kombat - 8,3
  • Psy i koty 3: Łapa w górę - 1,3

Łączna liczba widzów w polskich kinach w miniony weekend

Być może podium plasowałoby się zupełnie inaczej, gdybyśmy poznali wyniki „Cichego miejsca 2”, które miało premierę w zeszły piątek. W Stanach Zjednoczonych film ten narobił niezłego szumu w pierwszy weekend wyświetlania, bo miał najlepsze otwarcie w czasie pandemii zarabiając ponad 47,5 mln dol. Niestety UIP od dłuższego czasu nie udostępnia danych dotyczących frekwencji swoich filmów. Nawet bez tych informacji możemy jednak założyć, że ogólna liczba widzów w miniony weekend w kinach, była niewiele niższa od tej z dni 28-30.05.

Według danych publikowanych na stronie SFP między 28 a 30 maja na 10 najpopularniejszych filmów weekendu wybrało się łącznie ok. 150 tys. osób. W miniony weekend było ich ok. 141 tys., ale, przypomnijmy ponownie, że nie mamy w tym wypadku danych dotyczących jednego z kluczowych tytułów. Wygląda więc na to, że tęsknota za kinami wciąż nas napędza. I tak pewnie będzie jeszcze przez jakiś czas.

Możemy się też spodziewać, że nasze zainteresowanie oglądaniem filmów na wielkim ekranie będzie wzrastać, bo dystrybutorzy mają w zanadrzu kilka dużych premier. Pierwsza z nich to „Obecność 3: Na rozkaz diabła”, która wchodzi już w najbliższy piątek. Prócz tego pod koniec miesiąca ma zadebiutować 9. część „Szybkich i wściekłych”. Po długim okresie posuchy (i przesuwania kolejnych premier) czekają nas bardzo dobre miesiące. Oby tylko wyczekiwane produkcje nas nie zawiodły.