1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po odcinku specjalnym „Przyjaciół” chętnie zobaczyłbym reuniony obsad tych sitcomów

przyjaciele reunion sitcomy

Był reunion „Bajeru z Bel-Air”, był reunion „Przyjaciół”, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Na jakie jeszcez spotkania po latach mamy wielką ochotę?

Wybór nie był łatwy. Sitcomów jest bez liku i wiele z nich, nawet jeśli skończyły się wiele lat temu, wciąż pozostaje żywych w naszej pamięci. Nie wszystkie zostały zapamiętane jednak z takiej energii, jaką miało chociażby „Biuro”, „Świat według Bundych” czy „Zwariowany świat Malcolma”. Obsady poniższych seriali są tak dobrze dobrane, że w reunionach na pewno by iskrzyło.

Na reuniony obsad tych sitcomów wciąż czekamy

Mówimy tu o amerykańskiej wersji „Biura”, chociaż reunionem obsady oryginału też byśmy nie pogardzili. Co prawda obsada (a przynajmniej jej część pod postacią Jenny Fischer i Angeli Kinsey) mają swoje reuniony w podcaście, ale to nie to samo. Gdyby wszyscy mieli popracować wspólnie jeszcze jeden dzień to byłoby to coś.

Świat według Bundych

Ach jeszcze raz usłyszeć, jak Ed O’Neill narzeka na klientkę sklepu obuwniczego, a potem siada na kanapie i wkłada rękę w spodnie. Marzenie każdego fana „Świata według Bundych”. Ten sitcom przez wiele, ale to naprawdę wiele lat bawił miliony widzów. Rodzinka przegrywów, która próbuje polepszyć swoją sytuację i nigdy jej się to nie udaje. Humor być może dzisiaj niekoniecznie by przeszedł, ale zobaczyć obsadę wracającą na „stare śmiecie” i wspominającą czasy kręcenia serialu to byłoby coś.

Scrubs

Ach, cóż to był za serial. Nabijał się z typowych sitcomowych zabiegów, twórcy nie stronili od surrealizmu i nie brakowało epizodów ze słynnymi osobistościami. Tak, „Scrubs” (odmawiam używania absurdalnego polskiego tytułu „Hoży doktorzy”) są produkcją niezapomnianą i wciąż żywą w pamięci fanów. Wiemy też, że wcielający się w główne role Zach Braff i Donald Faison tak bardzo zżyli się ze sobą na planie, że do dzisiaj są dobrymi przyjaciółmi. Coś na kształt reunionu „Przyjaciół” sprawdziłoby się również i w tym przypadku.

Ten reunion to marzenie ściętej głowy. Na Dannym Mastersonie ciążą zarzuty o molestowanie, więc raczej nie ma teraz szans, że gdzikolwiek zostanie zaproszony, a bez Hyde’a taki odcinek specjalny nie miałby zupełnie sensu. Gdyby było inaczej aktorzy mogliby ponownie usiąść w słynnej piwnicy i podyskutować, tym razem nie o życiu, ale samym serialu. Ich dysputy oczywiście przerwałby Kurtwood Smith, czyli nieśmiertelny Red. Nie mogłoby też zabraknąć epizodu z Tommym Chongiem. W tym wypadku możliwości są nieograniczone.

Luzaki i kujony

Do tego reunionu również nie dojdzie. James Franco jest już wyklęty z czołówki Hollywood, a ostatnio odcięła się od niego inna gwiazda serialu Seth Rogen. A przecież to właśnie na planie „Luzaków i kujonów” rozpoczęła się ich wieloletnia przyjaźni. Jeszcze jakiś czas temu odcinek specjalny produkcji byłby dla fanów czymś pożądanym. Możemy tylko wyobrażać sobie, co by się tam działo, ale na pewno nie byłoby nudno.

Zwariowany świat Malcolma

Reunion tego serialu byłby prawdziwą petardą. W końcu Bryan Cranston nie jest już kojarzony z wymoczkowatym ojcem, a twardym Heisenbergiem z „Breaking Bad”. Frankie Muniz natomiast za wszelką cenę chce zerwać z wizerunkiem Malcolma i występuje w horrorach. Ciekawie byłoby zobaczyć ,jak z resztą ekipy wspominają stare lata.