1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Kazik Staszewski bierze przykład z Tomasza Apostoła: „Jak wyjdę na scenę, to uwierzę, że koncerty wróciły”

kazik staszewski koncerty

Pandemia koronawirusa skutecznie zablokowała branżę koncertową na ponad rok, ale według zapowiedzi rządu reaktywacja nastąpi już za kilka dni. W optymistyczne zapowiedzi wątpi jednak Kazik Staszewski. I ma ku temu dobry powód.

Nowelizacja rozporządzenie o dopuszczalnych w trakcie pandemii imprezach plenerowych usunęła wyjątek dotyczący zespołów we wtorek wieczorem. Oznacza to, że nieco niespodziewanie od 4 czerwca wszystkie muzyczne wydarzenia plenerowe będą mogły odbywać się przy maksymalnie 50-procentowym wypełnieniu miejsc lub obowiązku zachowania 1,5 metra odległości między widzami. Co ważne, każda osoba kupująca bilet na koncert będzie musiała mieć w jego trakcie zakryty nos i usta maseczką, a ogólny limit uczestników wynosi 250 (dotyczy sytuacji, gdy miejsca nie będą numerowane). Nie wliczają się jednak do niego obywatele zaszczepieni przeciw COVID-19.

Całkowity powrót do normalności jest więc jeszcze daleko, ale trudno nie powstrzymać pewnego optymizmu na myśl o występach najważniejszych zespół z Polski i świata. Sami przedstawiciele branży muzycznej wolą natomiast zachować ostrożność, a powody takiego stanu rzeczy w porannej rozmowie z RMF FM wyjaśnił Kazik Staszewski. Lider Kultu dostawał w trakcie pandemii już wielokrotnie różne harmonogramy powrotów i one zawsze się potem rozpadały:

To jest jeszcze sprawa niepewna (...) uwierzę, że koncerty wróciły, dopiero, gdy wyjdę na scenę. I skończę choć pierwszy, ponieważ ciągle są jakieś historie dotyczące liczby widzów. Spis koncertowy jest bardzo obfity. Nie mam żadnego terminu dłuższego niż cztery dni wolny. Ale jest to dokładnie szósty wpis, który dostałem od menadżera mniej więcej od jesieni ubiegłego roku. I one wszystkie się w 100 proc. rozpadały. Tutaj jest trochę podobnie. Niby wielki optymizm, a już dostaję SMS-y, że ten koncert odwołany, a tamten przeniesiony na sierpień

– zaznaczył Kazik Staszewski.

Kult wydał dziś nowy album zatytułowany „Ostatnia płyta”. Kazik zapowiada jednak, że ostatni wcale nie będzie.

Frontman takich grup jak Kult i KNŻ w rozmowie z Robertem Mazurkiem wypowiedział się też przeciwko planowanej ustawie o uprawnieniach artysty zawodowego. A w dalszej części dyskusji odniósł się też m.in. do swojej wrogości odczuwanej względem polityków, kulisów powstawania nowego albumu oraz swojej kontrowersyjnej wypowiedzi z zeszłego roku na temat podatków.