1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Aleksandra Konieczna: „Oni tego nie wytrzymują”. Gwiazda „Ostatniej rodziny” pisze okrucieństwie w szkołach aktorskich

Konieczna reaguje na aferę na Filmówce. Pisze o "okrucieństwie"

O łódzkiej Szkole Filmowej jest w ostatnich dniach głośno, ale nie za sprawą sukcesów jej studentów, lecz afery mobbingowej. Aktorka Aleksandra Konieczna, która jest tam też wykładowczynią, napisała na Instagramie post, w którym odnosi się do sytuacji na uczelni w trudnych czasach pandemii.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Afera zaczęła się od wyznania młodej aktorki Anny Paligi. Absolwentka tejże szkoły opisała niedopuszczalne zachowania, których mieli dopuszczać się wykładowcy. Pod nazwiskami wymieniła przypadki mobbingu, przemocy fizycznej i molestowania. Absolwentka przyznała, że te sytuacje są tajemnicą poliszynela i wynikają z błędnego przekonania, że aktora trzeba „złamać”, by dobrze nauczył się zawodu

Jej wpis wywołał lawinę. Kolejni aktorzy – młodego i starszego pokolenia zaczęli pisać o swoich przeżyciach i dramatach innych. Głos zabrała teraz Aleksandra Konieczna, laureatka Orłów za role w filmach „Ostatnia rodzina”, „Boże Ciało” i „Jak pies z kotem”.

Uczę na Wydziale Aktorskim w tej szkole od dwóch lat. I domyślam się po stanie, w którym znajduję studentów na moich zajęciach, że coś jest mocno nie tak. Słyszę zdania: „tak się nie robi, ona nie ma prawa, to jakieś nieludzkie, jesteśmy pogubieni, każdy tutaj wtłacza nas w jedną, jedyną, niepodważalną prawdę, autokratycznie, nie masz prawa mieć innego zdania, bo...”. I jeszcze nieśmiałe pytanie: „tak można?”.

Konieczna zauważa, że obecne pokolenie aktorów jest „stracone” ze względu na pandemię Covid-19. „Praktyki aktorskiej nie sposób uczyć online” — napisała na Instagramie. Tymczasem władze chcą egzaminować studentów, zamiast apelować do ministerstwa o powtórzenie roku. Aktorka nazwała to „okrucieństwem”.

Skazani na izolację, zdani na mobilne nauki aktorstwa, którzy wspólnie, studenci i profesorowie nazywamy kikutami, w ciągłym strachu o swoich rodziców, dziadków, a gdy nie wytrzymają i wyrwą się na bibę od razu dosięga ich ostracyzm społeczny, że banda nieodpowiedzialnych, egoistycznych chłystków. A oni po prostu tego nie wytrzymują. Na moje określenie sesja egzaminacyjna - okrucieństwo, nie zareagował nikt. Poczułam się, jak dinozaur. Profesorowie nie widzą tego? Czy też nie chcą widzieć?

Aleksandra Konieczna na koniec proponuje, by urządzić sesję egzaminacyjną profesorom uczącym praktyki. „Także tym poddanym już władzy prokuratorskiej” — dodaje.

Rektorka Filmówki, dr hab. Milenia Fiedler, zapowiedziała podjęcie szeregu działań, które mają ukrócić takie praktyki. Szkoła m.in. powołała Komisję Antymobbingową i Antydskryminacyjną. Planuje też wyciągnąć konsekwencje wobec antybohaterów skandalu.

Przemoc jest obecna nie tylko na łódzkiej Filmówce, ale i na krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.

Na podobny krok zdecydowała się też Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie. Okazało się, że również i tam dochodziło do przemocowych zachowań ze strony profesorek i profesorów. Wśród ofiar mobbingu był m.in. Dawid Ogrodnik (również wystąpił w „Ostatniej rodzinie), który napisał o „strachu” i „wstydzie”.

W związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami absolwentek i absolwentów Wydziału Reżyserii Dramatu AST w Krakowie o niedopuszczalnych zachowaniach pedagogów naszego wydziału, chcemy wyrazić gotowość do wysłuchania głosów wszystkich osób, które doświadczyły przemocy na naszym wydziale. Zapewniamy, że każde zgłoszenie zostanie przyjęte i rozpatrzone — czytamy w oświadczeniu krakowskiej szkoły.

Uczelnia ma świadomość, że „na Wydziale Reżyserii Dramatu może wciąż dochodzić do przekroczeń, które nie są zgłaszane ze względu na brak zaufania studentów i studentek do instytucji, w której przez wiele lat nie stworzono odpowiednich zabezpieczeń, a niewłaściwe zachowania dyskryminujące, krzywdzące i poniżające uzasadniano metodą pracy”.

Władze AST utworzyły specjalny adres mailowy (skrzynkazaufaniaast@gmail.com), na który studenci mogą przesyłać swoje doświadczenia wymagające interwencji. Obiecują, że każde zgłoszenie będzie potraktowane poważnie.

*zdjęcie główne: Hubert Komerski / materiały prasowe Kino Świat