1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

„Witajcie w rebelii" - zwolniona przez Disneya Gina Carano szykuje się do walki

Gina Carano na czele rebelii przeciwko kulturze wykluczenia

W  wywiadzie z Benem Shapiro, który został opublikowany w serwisie YouTube w miniony weekend, Gina Carano odniosła się nie tylko do okoliczności jej zwolnienia z Lucasfilm, ale i do toksycznej kultury pracy w Disneyu.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Punkt zwrotny całej sytuacji Disney kontra Gina Carano miał miejsce w pierwszej połowie lutego 2021, kiedy to aktorka i zawodniczka MMA została zwolniona z Lucasfilm. Carano wcielała się w postać Cary Dune w serialu Disney+ „The Mandalorian”. Powód jej zwolnienia? Tweety, w których aktorka wykorzystywała zdjęcie szykan Żydów podczas II wojny światowej i paralele obecnej sytuacji antagonizmów na tle politycznym (i nie tylko) względem Holocaustu.

Wpis Giny Carano przez który została zwolniona z Lucasfilm

Choć samo nawiązanie do losów Żydów podczas II wojny światowej w odniesieniu do obecnych czasów jest dyskusyjne, to jednak treść wpisu Carano nawoływała do zgody, wzajemnego szacunku pomimo różnic.

Jednak publika zdawała się widzieć tylko obrazek z czasów Holocaustu. Trendować zaczął hasztag #FireGinaCarano i Disney się mu podporządkował, zwalniając aktorkę za wpis w social mediach.

Jest to więc klasyczny przykład działania kultury wykluczenia (ang. cancel culture), czyli ostracyzmu społecznego spinającego media społecznościowe i życie zawodowe, a także prywatne.

Osoby publiczne, które powiedzą, bądź napiszą coś, co nie spodoba się wirtualnym gremiom wyczulonych na wszystko obserwatorów, są szykanowane, zmuszane do przeprosin i często zwalniane z pracy. Oczywiście nierzadko, w przypadku naprawdę godnych potępienia występków, ten mechanizm działał dobrze. Gdy wymierzony jest w osoby oskarżane o przemoc, molestowanie seksualne i tym podobne, to spełnia on swoją rolę. Niestety wyrywa się on czasem spod kontroli.

Znana z walk na arenach MMA Gina Carano jest gotowa stawić czoła oskarżeniom.

Niedługo po swoim zwolnieniu z Lucasfilm, o którym dowiedziała się z social mediów, Carano nawiązała współpracę z prawicowym serwisem The Daily Wire, gdzie aktorka będzie mogła wyprodukować swój pierwszy film.

Wysyłam bezpośredni przekaz nadziei każdemu, kto żyje w strachu przed wykluczeniem przez totalitarny tłum. Ja dopiero zaczynam używać w pełni swojego głosu, który teraz jest o wiele bardziej wolny niż kiedykolwiek wcześniej. Mam nadzieję, że zainspiruje to i was do tego samego. Nie wykluczą nas jeśli im na to nie pozwolimy. To dopiero początek… witajcie w rebelii.

(Napisała na Twitterze Gina Carano).

W miniony weekend na kanale YouTube Bena Shapiro pojawił się wywiad z aktorką, w którym odniosła się ona do całej sytuacji, jak również do samego podejścia Disneya i Lucasfilm do jej osoby.

Znasz te sytuacje, w których bokserzy czasem za bardzo skupiają się na atakowaniu głowy i zapominają o reszcie ciała? Mam wrażenie że Disney, bądź Lucasfilm, pewni ludzie w tej firmie, skupiali się właśnie na tej głowie. Można było to wyczuć.

Raptem kilka tygodni temu Lucasfilm poprosił jednego z artystów zatrudnionych przy „The Mandalorian”, by usunął moją bohaterkę z serialu i wstawił w jej miejsce inną postać. I ta osoba to z dumą ogłosiła na Twitterze. Fani zaczęli być zaniepokojeni i rozzłoszczeni. Zaczęli się dopytywać gdzie jest Cara Dune? Czemu jej nie ma? Czy coś jest nie tak? Czy Gina została zwolniona? - opowiada w wywiadzie Carano.

Dalej aktorka opowiada o okolicznościach jej zwolnienia:

Pewnego razu przez przypadek wysłano do mnie maila, z którego wynikało, że firma (Disney/Lucasfilm - przyp.red.) powoli zasadza się na mnie. Obserwowali mnie niczym jastrząb. Tymczasem ja obserwowałam ludzi z naszej ekipy, którzy mogą mówić co im się tylko rzewnie podoba i tu już miałam z tym problem. Nie pasowałam do ich narracji, więc zaczęłam być blokowana

Byłam przygotowana na to, że zostanę zwolniona, gdyż widziałam jak takie zdarzenia miewały miejsce w przeszłości. Widziałam tego typu szykanowanie, które ma miejsce w Hollywood, więc gdy tym razem przystawiono broń do moich skroni, zdałam sobie sprawię, że to tylko kwestia czasu, że idą i po mnie.

W pewnym momencie zaczęło być to tak oczywiste, patrząc na zachowania ich pracowników, że wiedziałam iż zostanę zwolniona, ale postanowiłam, że pozostanę w tym wszystkim szczera ze sobą.

Carano nadmieniła jednak, że nie zamierza się poddać:

Korporacje warte miliardy dolarów rzuciły się na mnie ze wszystkich stron. Czy ja nawet muszę o tym mówić? Przecież to widać, jak blokują one ludzi. Zachowują się jak prześladujący słabszych. Jak chcą uciszyć mój jeden głos. Jeden głos! Skoro boją się jednego głosu, to co będzie, gdy pojawi się ich więcej?

Walka z tym jest przerażająca, ale myśl, że to się może stać komuś jeszcze, szczególnie komuś, kto nie będzie potrafił sobie dać z tym rady, tak jak ja, sprawia, że nie mogę zostać obojętna.

Nie mają prawa zmuszać ludzi do tego, by się czuli w taki sposób. Jeśli się do tego dostosuję, to te ogromne firmy, które mają za sobą długą historię kłamstw dalej będą to robić. Nie poddam się bez walki.

Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej:

Wygląda więc na to, że Disney, chyba nieświadomie, sam sobie stworzył przeciwnika.

Wielu dotychczasowych subskrybentów Disney+ zapowiada anulowanie abonamentu w serwisie. Ostatnie pojawienie się Kathleen Kennedy w materiale wideo dla Oscarów spotkało się z niemałą niechęcią i krytyką ze strony tysięcy widzów. Powodem jest oczywiście niezgoda na to, co spotkało Carano.