1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Media

Cenzura i rozczarowanie. Autorzy „Sister Cities” kończą przygodę z Radiem 357. Nie puszczono ich audycji o aborcji

sister cities radio 357 audycja

Autorzy audycji „Sister Cities” zarzucają rozgłośni cenzurę i czują się „rozczarowani”.

W poniedziałek o 19.00, jak co tydzień, na antenie internetowej rozgłośni Radio 357 miała zostać wyemitowana nagrywana w Berlinie audycja „Sister Cities”. Jak zapowiedziano na facebookowej stronie programu, odcinek miał być poświęcony „terminacji niechcianej ciąży”.

W kolejnej rozmowie przy naszym stole postanowiliśmy zmierzyć się z jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów, dzielących polskie społeczeństwo – czytamy we wpisie z poniedziałku.

Ku zdziwieniu autorów i słuchaczy, audycja nie została wyemitowana. Jak donosi serwis Wirtualne Media, rozgłośnia argumentuje, że „Sister Cities” miała skupiać się na muzyce, a nie publicystyce.

Niestety, przedwczoraj dostaliśmy do emisji odcinek, który znowu nie był audycją muzyczną. To trudna dla nas sytuacja, ale uznaliśmy, że trzymanie się ustaleń jest kluczowe dla współpracy z autorami zewnętrznymi. Dlatego zaproponowaliśmy autorom „Sister Cities” powrót do rozmów o formule audycji. Jeśli autorzy zachowają jej pierwotny charakter, a więc formułę audycji muzycznej - chętnie dalej będziemy gościć ich na naszej antenie – powiedział w rozmowie z serwisem Wirtualne Media Paweł Sołtys, prezes Radia 357.

Autorzy „Sister Cities” w środę opublikowali na Facebooku wpis, z którego wynika, że do rozmów o formule audycji nie dojdzie.

Przyjęliśmy zaproszenie od Radia 357, proponując im naszą AUTORSKĄ audycję. Zapowiedzieliśmy od pierwszej rozmowy, jaki będzie ona miała charakter, kogo mamy zamiar zapraszać, oraz jakiego rodzaju tematy poruszać. Nasza wizja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony redakcji.

Nigdy nie interesowało nas puszczanie na antenie piosenek dla umilania czasu. Radio 357 dysponuje fantastycznymi fachowcami od tego.

W poniedziałek, bez naszej wiedzy, zdjęto z anteny audycję, którą Radio dostało od nas w sobotę wieczorem. Nikt z nami przez te dwa dni nie rozmawiał. Zdjęcie audycji przyjęliśmy z ogromnym zaskoczeniem, tym większym że dotykała ona tematu ważnego, wpływającego na życie tysięcy Polek i Polaków, opowiedzianego z perspektywy osobistej, ludzkiej i empatycznej.

Zarówno sam akt odebrania nam głosu, jak i to, że nawet nie próbowano z nami na ten temat dyskutować, odebraliśmy jako formę cenzury – opisują swoje doświadczenia Komasa i Komasa-Łazarkiewicz.

Kończymy współpracę z Radio 357. Bardzo dziękujemy za liczne dowody wsparcia i sympatii dla naszej audycji – kwitują wpis.

Zdjęcie główne: facebook.com/sistercitiespodcast