1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Co oglądaliśmy w styczniu? Wybieramy nasze ulubione seriale ostatnich tygodni

najlepsze seriale styczen 2021

Zanim w pełni oddamy się seansom serialowych nowości lutego, podsumujmy jeszcze styczeń. Które produkcje w odcinkach przypadły nam do gustu?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o mediach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Najlepsze seriale – styczeń 2021

Piotr Grabiec – WandaVision, bo miałem głód Marvela

wanadavision serial

Disney ostatnim rzutem na taśmę zdążył domknąć 3. fazę Marvel Cinematic Universe przed pandemią koronawirusa, ale nie udało mu się rozhuśtać kolejnej fazy. Na premierę „Czarnej Wdowy” cały czas czekamy, a startem nowego rozdziału MCU okazał się de facto pierwszy serial z superbohaterami napisany z myślą o platformie Disney+, który okazał się w praktyce czymś na kształt… „Miodowych lat”. Tytułowi główni bohaterowie, czyli Wanda Maximoff A.K.A. Scarlett Witch oraz syntezoid Vision trafili do jakiejś dziwnej rzeczywistości, która jest stylizowana na amerykańskie sitcomy z drugiej dekady ubiegłego wieku...

„WandaVision” jest dostępny na platformie Disney+.

Anna Nicz – Bo to grzech, bo porusza ważny temat

bo to grzech hbo go

W styczniu nie obejrzałam zbyt wielu nowych seriali. Trudno mi jednak sobie wyobrazić, że coś ze styczniowej oferty mogłoby przebić „It’s a sin”. Produkcja podejmuje ważny temat, który do tej pory nie znalazł dla siebie miejsca w serialowym primie timie – ten temat to początki epidemii HIV w Wielkiej Brytanii lat 80. XX wieku. Poruszająca historia o straconej młodości, w rytm szalonej mieszanki muzycznej.

Serial znajdziecie na HBO GO.

Rafał Christ – Cobra Kai: 3. sezon, bo to prawdziwa sztuka wciąż trzymać taki poziom

cobra kai sezon 3 netflix recenzja

Nie wierzyłem, że serialowy sequel „Karate Kid” może się udać. „Cobra Kai” kupiło mnie już pierwszym sezonem, ale utrzymanie tego samego poziomu w kontynuacji wydawało się niemożliwe. I rzeczywiście, w drugiej odsłonie nieco spadł, ale w trzeciej się odbił. Najnowsze odcinki dostarczają doskonale wyważonej mieszanki nostalgii, humoru, akcji i rewizji tez stawianych w oryginałach. Obserwowanie napięć między Danielem i Johnnym jest równie przyjemne, co patrzenie, jak ten ostatni próbuje sobie radzić w nowoczesnym świecie. I nawet jeśli wątki dotyczące dzieciaków nieraz wydają się schematyczne i przewidywalne, to choreografia walk między nimi nadrabia to z nawiązką. Mam co prawda obawy co do dalszych odcinków produkcji, ale wierzę, że skoro tym razem się Netfliksowi udało, to będzie dalej podążał raz obraną ścieżką.

Wszystkie sezony „Cobra Kai” znajdziecie na platformie Netflix.

Konrad Chwast – WandaVision, bo świetnie się bawiłem, choć nie potrafię powiedzieć dlaczego

wandavision sword miecz logo helikopter zabawka

„WandaVision” nie jest może moim serialem marzeń, bo po 4. odcinku niby już wiadomo, o co biega, ale można zupełnie poważnie zapytać, po co było nas męczyć niejasnymi trzema poprzednimi. Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje - bo to po prostu działało. Dziwna formuła sprawiła, że nie mogłem oderwać się od ekranu. Co ważne, mimo tego, że ta formuła (powiem to najmniej spoilerowo, jak potrafię) okazała się być tak efemeryczna, to twórcy dołożyli starań, aby była jak najbardziej wiarygodna. Są tu kapitalne kostiumy i stylizacje z epoki, dowcipy wizualne, a nawet humor nieźle naśladuje czasy, które pokazuje.

Tomasz Gardziński – Rozczarowani, bo w pełnym rozczarowań styczniu animacja Netfliksa wbrew swojej nazwie zaskoczyła pozytywnie

rozczarowani serial

W przeciwieństwie do moich dwóch redakcyjnych kolegów uważam „WandaVision” za jeden z najsłabszych seriali ostatnich miesięcy. Marvel zapowiadał bombę, a tymczasem na razie wyszedł mu serial równie przewidywalny, co nijaki jako parodia. Osobiście wiele obiecywałem sobie też po 2. sezonie „Park Jurajski: Obóz Kredowy”, ale nowe odcinki tej produkcji ostatecznie nie wniosły wiele do uniwersum „Jurassic World”.

Dlatego siłą rzeczy moim serialem miesiąca musiał zostać jedyny tytuł, który zaskoczył mnie pozytywnie. „Rozczarowani” w swoim 3. sezonie nareszcie zrozumieli, że zależność „im więcej żartów, tym lepiej” nie musi wcale się w ich przypadku sprawdzać. Dlatego skupili się bardziej na rozwoju swoich bohaterów, posunęli całą fabułę w interesujących kierunku, a dzięki temu sam humor też częściej uderza celnie. Jeżeli następna część „Rozczarowanych” pociągnie ten trend, to w końcu produkcję Netfliksa przestanie się określać jako gorszego kuzyna „Simpsonów” i „Futuramy”.

Wszystkie sezony serialu obejrzycie na platformie Netflix.

Joanna Tracewicz – Euforia (2. odcinek specjalny), bo z utęsknieniem czekam na 2. sezon serialu

„Euforia” to jeden z najlepszych seriali, jaki powstał w ostatnich latach. Sam Levinson umiejętnie podejmuje temat uzależnienia, poszukiwania własnej tożsamości, akceptacji i dorastania. W przerwie pomiędzy 1. a 2. sezonem (ten nie ma jeszcze daty premiery) dostaliśmy dwa świąteczne odcinki specjalne, pierwszy o Rue, drugi o Jules. Opowieść o Jules, w którą wciela się wspaniała Hunter Schafer, to prawie godzinna sesja terapeutyczna, podczas której poznajemy jej motywacje, wątpliwości i bolączki. Mamy szansę nieco inaczej (głębiej?) spojrzeć na jej poczynania w poprzednich odcinkach, tak jakby bohaterka pokazywał nam nową część siebie. To oczyszczające. Z niecierpliwością czekam na nowy sezon „Euforii”.

Serial obejrzysz na HBO GO.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.