1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

„Free Guy” i „Śmierć na Nilu” wypadły właśnie z kalendarza premier. A los „Wonder Woman 1984” jest niepewny

Ryan Reynolds w filmie Free Guy

Abstrahując już nawet od pytania o słuszność zamykania kin na czas pandemii, to i tak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że możemy już sobie odpuścić plany oglądania filmów na dużym ekranie do końca 2020 roku. Powód? Brak jakichkolwiek dużych i ciekawych premier.

Disney, do którego obecnie należą produkcje ze studia Fox, ogłosił właśnie, że planowane na grudzień bieżącego roku premiery ostatnich dużych filmów A.D. 2020, czyli „Free Guy” z Ryanem Reynoldsem oraz „Śmierć na Nilu” na podstawie Agathy Christie, zostały usunięte z repertuaru.

Zamiany w repertuarze Disney 2020
Źródło: The Walt Disney Company

Co więcej, na ten moment nie ma żadnej nowej daty premiery tych produkcji, zatem poczekamy na nie co najmniej do wiosny 2021, a jeśli nie będzie na nie miejsca w line-upie (a ten pęka w szwach przez wszystkie tegoroczne przesunięcia na filmowej szachownicy), nawet do wakacji albo przyszłorocznej zimy. A i to jest optymistyczna prognoza zakładająca, że na początku przyszłego roku będziemy mieli skuteczny oręż w walce z koronawirusem.

W kalendarzu premier na grudzień 2020 (listopad jest już spisany na straty i tak, bo kina zamknięte) z istotnych premier widnieje właściwie tylko „Wonder Woman 1984” i „Co w duszy gra".

Ale, po pierwsze, obecna data premiery „WW84" to 25 grudnia, czyli schyłek roku, a po drugie na 90 proc. i ten film zostanie przesunięty na „lepsze czasy”, czyli docelowo na przyszły rok. Bardzo bym się zdziwił, gdyby i jego nie wycofano z tegorocznego kalendarza.

Pojawia się też pytanie, czy w ogóle do końca roku kina będą ponownie otwarte, a nawet jeśli, to czy się to w ogóle opłaca. Odejmując z równania filmy „Free Guy”, „Śmierć na Nilu” i „Wonder Woman 1984” repertuar na grudzień w kinach wygląda po prostu kiepsko. Nawet gdyby ostał się film Pixara i Disneya „Co w duszy gra”, to i tak niewiele ugra dla kin.

Jeśli wszystko się unormuje i wytrzymamy te kilka tygodni, styczeń 2021 zapowiada się bardzo ciekawie jeśli chodzi o premiery kinowe. Zobaczymy m.in. kolejny film z Tomem Hanksem „Nowiny ze świata”, głośne i nagradzane „Palm springs”, „Ojciec” oraz „Nomadland”, a nawet „Dziewczyny z Dubaju” od Dody i Marii Sadowskiej.