Filmy  /  News

„Small World” nie pojawi się w kinach w tym roku. Premiera najnowszego filmu Patryka Vegi przesunięta

Picture of the author

Jeszcze do niedawna mogłoby się wydawać, że przesuwanie debiutów wyczekiwanych filmowych jest domeną amerykańskich wytwórni. Jak się jednak okazuje, polscy dystrybutorzy coraz częściej wybierają podobną ścieżkę. Z kalendarza tegorocznych premier zniknął właśnie najnowszy film Patryka Vegi.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Ludzie na całym świecie nie chodzą do kin. I nie chodzi o to, że część z nich (jak chociażby w Stanach Zjednoczonych) pozostaje zamknięta. Po prostu nie ma w nich co oglądać. Wielkie studia przerażone sytuacją związaną z koronawirusem regularnie informują o kolejnych przesunięciach premier swoich najbardziej oczekiwanych potencjalnych hitów. Nie wiemy więc, jak sprzedałoby się „Nie czas umierać” czy „Czarna Wdowa”, bo nic, co wzbudzałoby podobne emocje od początku pandemii nie weszło na ekrany. Ratunkiem dla widzów okazują się więc lokalne produkcje, debiutujące zgodnie z wcześniej zaplanowanym kalendarzem. Przekonywał o tym niedawno CEO Nordisk Film.

I rzeczywiście, w naszym kraju kina aktualnie utrzymują się głównie dzięki polskim produkcjom.

Publiczność tłumnie chodzi na rodzime filmy i nie straszna jej żadna pandemia, ani obostrzenia. Największym hitem czasów koronawirusa jest „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” (620 tys. widzów). Najlepsze otwarcie w tym okresie zaliczyła jednak „Pętla” Patryka Vegi. W pierwszy weekend wyświetlania obejrzało ją bowiem ponad 178 tys. osób. Tym samym przebiła ona poprzedni film popularnego reżysera „Bad Boy”, na który w analogicznym okresie (kiedy nikt jeszcze nie przejmował się COVID-19) wybrało się 155 tys. widzów.

Patryk Vega taśmowo tworzy swoje filmy, więc od jakiegoś czasu na ekrany kin wchodzi ich po kilka rocznie. Tym razem nie miało więc skończyć się na „Pętli”. Na grudzień reżyser zapowiedział premierę najnowszej produkcji. Zgodnie z aktualnym staniem wiedzy „Small World” jest najbardziej ambitnym projektem niepokornego twórcy. Jego fabuła kręci się wokół handlu dziećmi, a zdjęcia odbywały się na arenie międzynarodowej. Czy za tym rozmachem i tematem poszła również nowa jakość? O tym nie przekonamy się w planowanym do tej pory terminie.

Polscy dystrybutorzy powoli zmierzają ścieżką wyznaczoną przez swoich amerykańskich odpowiedników.

Z kalendarza tegorocznych premier zniknęły już bowiem „Listy do M. 4” i „Magnezja”. Teraz dołącza do nich „Small World”. Jak czytamy na blogu Spór w kinie, najnowszy film Patryka Vegi nie pojawi się na ekranach kin 4 grudnia 2020 roku, a 9 kwietnia 2021 roku.