1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Disney i Paramount ogłosiły nowe daty nadchodzących premier. Co dalej z filmami „Mulan” i „Ciche miejsce 2”?

mulan kalendarz premier disney paramount

Wytwórnie Disney i Paramount ogłosiły nowe kalendarze nadchodzących premier. I cóż, nie mamy dobrych wiadomości.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nie oszukujmy się. Wiedzieliśmy, że to nastąpi, gdy tylko pojawiła się informacja o wycofaniu z kalendarza premier Warner Bros. filmu „Tenet” Christophera Nolana. Żadna duża wytwórnia nie chce być pierwszą, która w obecnych pandemicznych czasach wypuści superprodukcję. Sytuacja związana z koronawirusem w Stanach Zjednoczonych nie jest nawet dobra. Kwestią czasu było więc wyznaczenie nowych dat pojawienia się wyczekiwanych hitów.

Jak informuje portal IndieWire, Disney poinformował o przesunięciach swoich tytułów już po zamknięciu amerykańskiej giełdy. I miał ku temu dobry powód. Okazało się bowiem, że wielu wyczekiwanych filmów ze stajni Myszki Miki (a więc m.in. MCU i Fox) nie zobaczymy w wyznaczonych wcześniej terminach.

„Mulan” wycofany z kalendarza premier, „Avatary” i „Gwiezdne wojny” przesunięte o rok

Disney ze swoją najbliższą premierą postanowił zrobić to samo, co Warner Bros. z „Tenet”. „Mulan” miał pierwotnie wejść na ekrany w marcu, potem pod koniec lipca i w końcu premierę wyznaczono na 21 sierpnia. Tak się nie zdarzy. Film został wycofany z kalendarza premier wytwórni Myszki Miki.

Co więcej, Disney postanowił również przenieść premiery nadchodzących już w przyszłym roku filmów. Wszystkie kolejne „Avatary” i „Gwiezdne wojny” pojawią się rok później niż planowano. Nowe produkcje należące do danej serii miały się pojawiać naprzemiennie. „Avatara 2” mieliśmy zobaczyć w grudniu 2021 roku, a nowe „Star Warsy” rok później. Teraz druga odsłona hitu Jamesa Camerona zadebiutuje pod koniec 2022 roku, a nadchodząca trylogia „Gwiezdnych wojen” w grudniu 2023 roku.

Inne filmy Disneya i „Spider-Man 3” z nowymi datami premier

Zmiany pojawiły się również w przypadku premier innych filmów Disneya. Wśród nich jest „The French Dispatch” Wesa Andersona, który miał pojawić się w październiku 2020 roku. Tak się jednak nie stanie. Na razie nie wiadomo, kiedy go zobaczymy. Wiemy za to, że „The Last Duel” Ridleya Scotta pojawi się 15 października 2021 roku, „Śmierć na Nilu” 23 października 2020 roku, „The Empty Man” 4 grudnia 2020 roku, a „Antlers” 19 lutego 2021 roku.

Niedługo potem, jak poznaliśmy nowy kalendarz premier Disneya, Sony ogłosiło, że trzecia część przygód człowieka pająka z MCU nie pojawi się na ekranach zgodnie z planem 16 lipca 2021 roku. Zamiast tego zadebiutuje kilka miesięcy później, bo 17 grudnia 2021 roku.

„Top Gun: Maverick” i „Ciche miejsce 2” - nowe daty premier filmów Paramount

Duże zmiany w kalendarzu nadchodzących premier przedstawił również Paramount. W planowanych wcześniej terminach nie zobaczymy więc wielu kolejnych hitów. Jednym z nich jest od dawna przekładany sequel entuzjastycznie przyjętego horroru z 2018 roku. „Ciche miejsce 2” pierwotnie miało się pojawić już w marcu 2020 roku. Potem wytwórnia zdecydowała się przesunąć film na wrzesień. Teraz okazuje się, że zadebiutuje 23 kwietnia 2021 roku.

Zmiany dotknęły również „Top Gun: Maverick”. Sequel hitu sprzed dekad z Tomem Cruise'em miał być wakacyjnym blockbusterem. Ze względu na pandemię postanowiono uczynić z niego tegoroczne bożonarodzeniowe widowisko. Ostatecznie jednak zobaczymy go 1 lipca 2021 roku.

„Sonic. Szybki jak błyskawica 2” i inne zmiany w kalendarzu premier Paramountu

O miesiąc zdecydowano się też przesunąć premierę „Jackassa 4”, a więc zobaczymy go 3 września 2021 roku. „The Tiger's Apprentice” przesunięto o rok, czyli pojawi się 10 lutego 2023 roku.

Prócz tego wiemy już, że sequel tegorocznego „Sonic. Szybki jak błyskawica” pojawi się 8 kwietnia 2022 roku, a „Under the Boardwalk” 22 lipca 2022 roku.

Jak pokazują wydarzenia z ostatnich miesięcy, nie ma sensu przyzwyczajać się do nowych dat premier nadchodzących hitów. Nawet jeśli wydają się odległe, plany wytwórni mogą ponownie ulec zmianie. Sytuacja związana z koronawirusem jest bowiem rozwojowa.