1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Komiksy

Marvel przedstawił pierwszą w swojej historii postać niebinarną. Fani komiksów nie zostawili na wydawnictwie suchej nitki

snowflake safespace marvel new warriors

Cel szczytny, natomiast wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Tak można podsumować nowego superbohatera wydawnictwa Marvel Comics. Snowflake, Safespace i inni dołączyli właśnie do nowej iteracji grupy New Warriors.

Marvel Comics, chcąc zwrócić uwagę na kwestię reprezentacji mniejszości w mainstreamowych mediach, zrobił sobie i tym środowiskom więcej krzywdy niż pożytku.

Kilka dni temu, gdy przedstawiciel Marvela, scenarzysta Daniel Kibblesmith, przedstawił światu nową grupę superbohaterów tworzących zespół New Warriors, nie trzeba było długo czekać, by w sieci zawrzało.

Wideo zapowiedź owych postaci na YouTube’ie obejrzano już wprawdzie ponad 600 tys. razy, ale ma też ogromną ilość kciuków w dół – ponad 130 tys.

W czym problem? Nie, nie w tym, że jedna z nowych postaci (o imieniu Snowflake, do tego jeszcze wrócę) jest niebinarna, czyli nie identyfikująca się z żadną konkretną orientacją seksualną. Reprezentacja jest ważna, poszerza nasze horyzonty, uczy empatii, oswaja z innością, przypomina, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami. W pełni to rozumiem. I zapewne większość ludzi to rozumie. Problem w tym, że jeszcze żadne duże medium nie potrafi się za ten temat zabrać jak należy. A Marvel zrobił to obecnie w najgorszym stylu.

Pomimo faktu, że te wielkie firmy zatrudniają, teoretycznie, najlepszych scenarzystów w branży, to nie potrafią oni wykreować ani dobrych postaci, ani kontekstu fabularnego, który wpisywałby się udanie w ideę reprezentacji.

I tak, Marvel zaprezentował światu nową grupę superbohaterów. Ich imiona bazują na najbardziej rezonujących terminach, które pojawiają się w internecie, używane w dużej mierze w negatywnym kontekście.  Mamy więc superbohaterkę z mocną nadwagą, wychowaną w domu dziecka Trailblazer; opętanego obsesją na punkcie memów herosa Screentime. Jest też para bliźniaków – Safespace oraz Snowflake, ten ostatni będący postacią niebinarną.

marvel new warriors snowflake safespace 2020

Wystarczy porównać sobie sam design tych postaci z superbohaterami sprzed lat, a nawet wcześniejszymi inkarnacjami New Warriors, by zobaczyć, że w Marvelu obecnie kreatywność jest towarem deficytowym.

Pod największym obstrzałem są jednak postaci Safespace i Snowflake. Fani zarzucają firmie nie tylko małą wyobraźnię, ale trywializowanie realnych problemów oraz to, że zamiast wspierać mniejszości, robią z nich pośmiewisko.

W polskim serwisie Queer.pl, który skupiony jest wokół społeczności LGBT, w sekcji komentarzy pod artykułem o nowych postaciach Marvela pojawiają się wpisy:

new warriors queer pl komentarz 2
new warriors queer pl komentarz

Oczywiście także na YouTube'ie ludzie nie mogą się powstrzymać:

safespace marvel komentarz yt
safespace marvel komentarz yt 2
safespace marvel komentarz yt 3

Intencje twórców jakkolwiek słuszne, prowadzą raczej do utrwalania stereotypów, a nie poszerzania horyzontów swoich czytelników. Czas pokaże, czy firmie uda się wyciągnąć wnioski z feedbacku, który od nich otrzymali.