1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

PISF podsumował pierwsze miesiące funkcjonowania zachęt dla filmowców. Wydano ponad 51 mln zł

Zachęty dla filmowców w Polsce. Ile wydano? Kto skorzystał?

W lutym minie dokładnie rok, odkąd w Polsce ruszył program zachęt dla filmowców. Jak do tej pory skorzystało z niego niemal 30 projektów, które otrzymały łącznie ponad 51 mln zł zwrotu części poniesionych kosztów. W tym roku PISF planuje wydać na wsparcie twórców realizujących produkcje w naszym kraju jeszcze więcej.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Z jednej strony ministerstwo kultury zamyka studia filmowe, chcąc zastąpić je nowym (jednym) ośrodkiem produkcji filmowej, z drugiej próbuje zachęcać kolejnych twórców do realizacji swoich projektów na terenie naszego kraju. Oczywiście, nie mamy co marzyć, że Polska będzie tak atrakcyjna dla producentów jak Irlandia, gdzie niskie podatki dla filmowców przyciągnęły chociażby Mela Gibsona. To tam powstawała opowieść o szkockim bohaterze Williamie Wallace’ie „Braveheart – Waleczne serce”.

outlaw king waleczne serce

Kryteria zachęt dla filmowców

Polacy wpadli na inny niż irlandzki rząd pomysł uczynienia naszego kraju atrakcyjnym dla filmowców. Uruchomiony w lutym 2019 roku program zachęt działa bardzo prosto. Twórcy realizowanych w naszym kraju filmów i seriali mogą ubiegać się o zwrot 30% kwalifikowanych kosztów poniesionych w ramach produkcji danego projektu. Warunkiem jest, że jego producenci muszą wydać w Polsce określoną kwotę pieniędzy, współpracować z rodzimymi twórcami, a same zdjęcia mają odbywać się w polskich lokacjach lub studiach.

Nie znaczy to, że program jest skierowany tylko do filmowców zagranicznych. Wnioski do zachęt mogą składać również polscy twórcy. Po spełnieniu wszystkich kryteriów wsparcie przyznawane jest automatycznie. Nie spodziewajcie się więc, że takie rozwiązanie przyczyni się do wyższej jakości polskich filmów. W komunikacie wydanym przez PISF czytamy:

Po spełnieniu wymaganych kryteriów wsparcie przyznawane jest automatycznie, nie ma żadnego gremium eksperckiego rozdzielającego środki finansowe. Mechanizm oparty jest o kryteria ekonomiczne i prawne, nie artystyczne.

W czasie pierwszych miesięcy funkcjonowania programu skorzystało z niego dokładnie 26 projektów. W ich skład wchodzi 16 produkcji krajowych i 10 międzynarodowych. Łącznie otrzymały one 51 215 766 zł. Średnio przyznawano wsparcie w wysokości 1 969 837 zł, a najwyższe wyniosło 6 147 912 zł. Te wyniki komentuje Radosław Śmigulski (dyrektor PISF):

Jesteśmy zadowoleni z pierwszych efektów funkcjonowania systemu zachęt. W ciągu ostatniego półrocza na wsparcie produkcji audiowizualnej wydaliśmy 51 milionów złotych, gdy tymczasem kwota wydatków poniesionych w Polsce w ramach dofinansowanych projektów sięgnęła 218 milionów złotych. To jest realny zysk dla polskiej gospodarki.

Które filmy skorzystały z zachęt?

Jeśli chodzi o twórców zagranicznych, to jako jedni z pierwszych do skorzystania z zachęt zgłosili się Niemcy. Z pomocą programu powstał miniserial wojenny „Dezerter”, niemiecko-duński serial katastroficzny „Sloborn” oraz pełny metraż osadzony w środowisku cyrkowców „Ein Sommer”.

Wśród wspartych produkcji znalazło się miejsce dla seriali powstających na zlecenie międzynarodowych stacji i serwisów. I tak z programu skorzystano przy okazji realizacji 2. sezonu „Ultraviolet” dla AXN, „W głębi lasu” dla Netflixa czy „Odwilży” dla HBO, do której zdjęcia rozpoczynają się w tym miesiącu w Szczecinie.

Do zachęt zakwalifikowały się także międzynarodowe koprodukcje. Niemiecko-luksemborsko-polskie „Misja Ulji Funk”, polsko-czeskie „Żeby nie było śladów”, niemiecko-polski „Masażysta” i koprodukowani przez Warner Bros. „Inni ludzie” na podstawie książki Doroty Masłowskiej.

Jeśli zaś chodzi o filmy polskie to chociażby wciąż obecne na ekranach „Psy 3” powstały przy wsparciu z programu. Dodatkowo z zachęt korzystają m.in. twórcy „Magnezji”, „Czarnego młyna”, „W lesie dziś nie zaśnie nikt” i „Wesele 2” Wojciecha Smarzowskiego.

O możliwym rozwoju programu Radosław Śmigulski mówi tak:

Mam nadzieję, że rok 2020 będzie jeszcze bardziej efektywny jeśli chodzi o wykorzystanie środków. Wyraźnie widzimy zwiększone zainteresowanie polską ofertą na arenie międzynarodowej. Wprowadzenie zachęt było kluczowym czynnikiem, jeśli chodzi o naszą konkurencyjność wśród innych krajów regionu, ale zdecydowanie pomagają nam też międzynarodowe sukcesy polskich twórców, świadczące o naszym potencjale i kreatywności. Staramy się też przygotować na ten wzrost zainteresowania i prowadzimy rozmowy, które mają na celu polepszenie infrastruktury filmowej w Polsce, choćby budowę nowych hal zdjęciowych.

Planowany budżet na wsparcie produkcji audiowizualnej w naszym kraju w ramach programu zachęt na 2020 rok wynosi od 100 do 216 mln zł.