1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Marcel Sabat na planie filmu Christophera Nolana. Co wiemy o młodym aktorze i jego roli w tajemniczym projekcie reżysera?

Marcel Sabat - kadr z serialu Odwroceni. Ojcowie i córki

Prace na planie filmu „Tenet”, nowego i tajemniczego projektu Christophera Nolana trwają w najlepsze. Teraz Marcel Sabat chwali się na swoim Instagramie udziałem w bardzo oczekiwanym projekcie. Kim jest młody aktor?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Marcel Sabat to absolwent wydziału aktorskiego Łódzkiej Szkoły Filmowej, czyli Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Aktor teatralny, filmowy i telewizyjny.

Jego najważniejszą filmową rolą jest ta z „Kamieni na szaniec” Roberta Glińskiego. Aktor wcielił się tam w Tadeusza Zawackiego „Zośkę”, jedną z centralnych postaci opowieści. Sabat pojawił się też na dalszym planie w innych znaczących filmach ostatnich kilku lat, m.in. „Nieulotne”, „Za niebieskimi drzwiami” czy „Kamerdyner”. Od piątku będziemy mogli oglądać go także w filmie „Czarny Mercedes” Janusza Majewskiego, który prezentowany był podczas tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Sabat znany jest także z występów w telewizji. W szczególności z udziału w serialach „M jak miłość”, „Ślad”, czy „Odwróceni. Ojcowie i córki”. Aktor wystąpił także w popularnym show Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo”.

Mężczyzna posiada też własną markę ubrań, sygnowanych swoim nazwiskiem.

„To wygodne ubrania z domieszką nonszalancji” – czytamy na oficjalnej stronie marki.

Co wiadomo o jego roli w filmie Nolana?

Aktor pochwalił się angażem do filmu Christophera Nolana za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przytoczył także oficjalną rozpiskę obsady z amerykańskiego portalu IMDB. Wedle zebranych tam danych aktor wciela się w rolę „wychudzonego Rosjanina”. Wiadomo, że rola jest jedynie epizodyczna, ale wedle zapewnień samego aktora – miał szansę powiedzieć kilka zdań na planie.

Wiedząc, jak jego post zostanie odczytany, aktor postanowił zawczasu odpowiedzieć na serię oczywistych pytań:

Odpowiadając na pytania:
-tak! Miałem okazję powiedzieć kilka zdań!
-tak! Christopher Nolan mnie reżyserował!
-tak! Mam nadzieję, że znajdę się w finalnym efekcie tego filmu!
-tak! Spełniło się jedno z moich wielu marzeń!
- tak! Już nic więcej nie powiem

Czy w najbliższym czasie czeka nas zatem Sabatomania, na skalę tej, która towarzyszyła szaleństwu wokół występu Rafała Zawieruchy w „Pewnego razu… w Hollywood” Quentina Tarantino? A może sprawa ucichnie równie szybko, co przy okazji angażu kaskadera na planie VII części „Gwiezdnych Wojen”? .