1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Aktor znany z „Geniusza” wcieli się w muzycznego mistrza. Wiemy, kto zagra Davida Bowiego w „Stardust”

stardust film

Sukces „Bohemian Rhapsody” i „Narodzin gwiazdy” pokazał, że w Hollywood jest ogromny potencjał związany z filmami o muzykach. Dlatego już w kolejce ustawiają się kolejne produkcje, w tym „Stardust” o życiu Davida Bowiego. Wiemy, kto wcieli się w młodego muzyka.

W Hollywood zapanowała moda na biograficzne produkcje o muzykach. Okazało się, że widzowie pragną usłyszeć ukochane utwory na dużym ekranie i poznać szczegóły życia prywatnego podziwianych osobistości. Oczywiście, zrobienie dobrego filmu biograficznego nie jest łatwe. Wielobarwny portret podobny do tego, stworzonego Freddiemu Mercury'emu w „Bohemian Rhapsody” nie zdarza się codziennie.

Zainteresowanie widzów tym tematem jest jednak ogromne. Dlatego na horyzoncie już widnieje „Rocketman”, czyli dzieło poświęcone Eltonowi Johnowi. A w planach jest także filmowa biografia wielkiego Davida Bowiego. Zdjęcia do produkcji ruszą w czerwcu. Za kamerą siądzie Gabriel Range, a scenariusz napisał Christopher Bell. Do tej pory nie wiadomo było jednak, kto wcieli się w najważniejszą rolę.

Davida Bowiego zagra aktor i muzyk Johnny Flynn.

Informację na ten temat podało Variety. Flynn jest najbardziej znany z dwóch sezonów „Geniusza” . W pierwszym z nich wcielił się w młodego Alberta Einsteina, a w drugim zagrał Alaina Cuny'ego. Wkrótce będzie można go także zobaczyć w nowej adaptacji powieści „Emma” autorstwa Jane Austen. Pełni też rolę wokalisty i autora piosenek angielskiej grupy folkowej Johnny Flynn & The Sussex Wit.

Producenci „Stardust” zdradzili, że film opowie o pierwszej transatlantyckiej trasie koncertowej Bowiego. To właśnie wtedy w głowie artysty po raz pierwszy pojawiła się myśl o stworzeniu alter ego o imieniu Ziggy Stardust. Będzie to historia o dochodzeniu do sławy i odkrywaniu swojego artystycznego ja. Fani Bowiego z niecierpliwością czekają na tą produkcję, choć oddać złożoność jego charakteru i niezwykłość muzyki będzie bardzo ciężko. Artysta zmarł 3 lata temu z powodu przewlekłej choroby nowotworowej. Do końca swojego życia tworzył doskonałą i nieporównywalną do niczego innego muzykę.

Data premiery „Stardust” nie jest jeszcze znana.