1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Pora umierać. Dostaniemy sequel Sali samobójców i to wcale nie jest okrutny żart

hejter

Sala samobójców powróci i tylko cieszyć się, że nie zagra w niej ponownie Jakub Gierszał. Trwają prace nad sequelem filmu Jana Komasy o tytule Hejter. Sala samobójców.

Jakby się tak zastanowić, to poniekąd sam fakt powstania sequela jest żartem okrutnym. Ale nie zmienia to faktu, że nikt nas nie „wkręca”, to nie jest jakiś mało wysublimowany prank, za którym stoi Wardęga lubiący przecież straszyć ludzi. Sequel Sali samobójców o tytule Hejter. Sala samobójców (sic!) powstaje, a za jego reżyserię, jak w przypadku pierwowzoru, również odpowie Jan Komasa. Cyber-thriller (oho, Haker będzie miał nową konkurencję?) będzie powstawał pod skrzydłami TVN-u. Cieszy mnie to o tyle, iż mam nadzieję, że Mietczyński przygotuje recenzję filmu w ramach swojego Masochisty (wideo o Sali samobójców na zawsze będzie miało miejsce w moim serduszku).

Będzie to cyber-thriller, współczesna wersja opowieści o miłości Romea i Julii, ale jednocześnie uniwersalna historia o potędze miłości, która przeradza się w hejt. Jan Komasa chce pokazać, że granica pomiędzy miłością i nienawiścią jest bardzo cienka, a wszystkie chwyty są dozwolone. Wszyscy wiemy, jak mocne są media społecznościowe i co można w nich przeżyć - tak o produkcji mówi Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN.

Sala samobójców swoją premierę miała 7 lat temu. W główną rolę w produkcji wcielił się Jakub Gierszał, który zagrał nastolatka o imieniu Dominik niepotrafiącego odnaleźć się w swojej rówieśniczej grupie i szukającego ukojenia w świecie wirtualnym. Gierszał co prawda próbował pokazać trudy poszukiwania własnej tożsamości i dojrzewania, ale film okazał się koszmarkiem i na długo zniechęcił mnie do występów aktorskich tego artysty (dopiero Pokot sprawił, że z przyjemnością obserwuję jego kolejne popisy). Film o młodych ludziach zamiast wzruszyć i przerazić, ubawił mnie do łez nie mniej niż wspomniana wideo-recenzja Mietka na YouTubie. Mniemam jednak, że nie o to wcale chodziło.

Hejter. Sala samobójców opowie nową historię, która nie będzie bezpośrednio związana z losami Dominika.

No dobra, macie Mietka:

Całe szczęście, ale patrząc na to, jaką wizję świata kreuje TVN, nie spodziewam się fajerwerków. Zblazowana młodzież, nowobogaccy rodzice, którzy nie mają czasu dla swoich dzieci i nie zauważają ich problemów - coś czuję, że tak potoczy się ta fabuła. Dostaliśmy to już w Obietnicy i wszyscy pamiętamy, jak to się skończyło (zresztą Sala samobójców opowiadała dokładnie o tym samym). A jeśli nie, wasze szczęście. W rolach głównych wystąpią Maciej Musiałowski (znany z Drugiej szansy i programu Ameryka Express) i Vanessa Aleksander (grała m.in. w Belle Epoque).

Sam temat hejtu w sieci wydaje się intensywnie eksploatowany i naprawdę trzeba będzie się mocno postarać, aby nie popaść w banał. Niektórym to się udaje i niech przykładem będzie choćby coś z zupełnie innej beczki - mockument Netfliksa, American Vandal, a konkretnie 2. sezon tej produkcji. Cóż, nie będę ściemniać - nie mam wobec Hejtera... żadnych oczekiwań. Już sam powrót do Sali samobójców i granie bądź co bądź głośnym tytułem (bo tego produkcji odmówić nie można) wydaje mi się rozczarowujący.

Pozostaje tylko cieszyć się, że ponownie w roli głównej nie zobaczymy Jakuba Gierszała.

Ten młody aktor zdecydowanie powinien stawiać kolejne kroki w branży filmowej, ale niech to będą interesujące wyzwania, a nie powrót do emo-grzywki. Choć ostatecznie, co po dwukrotnym seansie Sali samobójców budzi moje zdziwienie, ta rola Gierszałowi się „opłaciła”. Film w 2012 roku zgarnął dwa Orły, a młody aktor za swoją rolę był do statuetki nominowany. Czy Hejter... da taką szansę Musiałowskiemu i Aleksander? Przekonamy się za jakiś czas. Na razie data premiery produkcji nie jest znana.