1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Morgan Freeman oskarżony o wielokrotne molestowanie. Nie ma już "świętości" w Hollywood?

Morgan Freeman oskarżony o wielokrotne molestowanie. Koniec kariery?

Ruch #metoo to bez żadnych wątpliwości jedno z najważniejszych wydarzeń w całej historii Hollywood. Kobiety i mężczyźni coraz odważniej zaczynają opowiadać o nadużyciach seksualnych w Mieście Aniołów. Kolejnym oskarżonym o molestowanie i zaczepki słowne jest Morgan Freeman.

Skandale seksualne w Hollywood przez wiele lat były na porządku dziennym. Niewiele osób poza środowiskiem wiedziało jednak o skali nadużyć wśród aktorów, producentów i ludzi władzy. Początek ruchu #metoo wiązał się z upadkiem potęgi Harveya Weinsteina. Ten przypadek udowodnił wielu kobietom, które były wykorzystywane przez lata, że nie warto dłużej milczeć.

Za Weinsteinem zaczęły upadać kolejne kariery osób oskarżonych o niewłaściwe zachowania i nagabywanie kobiet oraz mężczyzn. Pojawiły się doniesienia dotyczące Kevina Spaceya, Louisa C.K. i Caseya Afflecka.

Jak ujawniło CNN, kolejnym aktorem oskarżonym o molestowanie jest Morgan Freeman.

Amerykańska telewizja zdobyła zeznania ośmiu kobiet, które były wykorzystywane przez legendarnego aktora. O niewłaściwych zachowaniach Freemana opowiedzieli także jego współpracownicy, którzy zgłosili się na świadków w tej sprawie.

morgan freeman oskarżenie

Freeman miał na porządku dziennym nieodpowiednio komentować wygląd pracownic na planach filmowych oraz zatrudnionych w jego firmie producenckiej Revelations Entertainment. Często taksował je też wzrokiem, a nawet dotykał. Nie chodzi tylko o zachowania sprzed kilkunastu lat. Najnowsze oskarżenia dotyczą wydarzeń na planie filmu W starym dobrym stylu, a także niewłaściwych komentarzy Freemana na swoich 79. urodzinach.

Amerykański aktor w oficjalnym oświadczeniu dla mediów przeprosił za swoje zachowanie i zapewnił, że nie miał zamiaru nikogo urazić ani sprawić, by poczuli się niekomfortowo. Niejako przyznaje się w nim jednak do winy, co wcale nie musi poprawić jego sytuacji na rynku pracy. Czy powtórzy los Romana Polańskiego i Billa Cosby'ego?

Każdy kto mnie zna, albo ze mną pracował, ten wie, że nie jestem człowiekiem, który świadomie obrażałby ludzi. Nie chciałem by ktokolwiek poczuł się niekomfortowo. Przepraszam wszystkich, których dotknęło moje zachowanie. Nie chciałem nikomu okazać braku respektu.

W przypadku Cosby'ego i Weinsteina cała sprawa skończyła się oskarżeniem prokuratorskim. Ich zachowania wiązały się ze znacznie poważniejszymi zarzutami. Morgan Freeman może mieć nadzieję, że przeprosiny wystarczą. Pytanie, czy ktokolwiek zechce z nim dalej pracować.