1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Seriale Marvela na Netfliksie zmierzają ku końcowi! Disney chce je sam wyprodukować

Serie Marvela na Netflix idą ku końcowi! Disney sam je wyprodukuje

Disney rozpycha się nie tylko w obszarze kinowej dystrybucji, ale również w zakresie platform VoD. Świetna współpraca podległego Myszce Miki Marvela z Netfliksem powoli zmierza ku końcowi. Daredevil, Jessica Jones, Luce Cage, Iron Fist i Punisher nie będą dostawać nowych sezonów w nieskończoność.

Jeżeli seriale o super-bohaterach Marvela są dla was ważną częścią oferty Netfliksa, macie prawo poczuć się rozczarowani. Chociaż Disney wciąż współpracuje z czerwono-czarną platformą VOD, wzajemne porozumienie nie będzie trwało wiecznie. Wszystko przez ambicje Disneya dotyczące własnej platformy cyfrowej dystrybucji filmów i seriali, o których raportuje Wall Street Journal.

Dzisiaj Netflix to serialowy partner Disneya. Jutro będzie jego największym konkurentem.

Skoro w Imperium Myszki Miki poważnie myślą o platformie VOD, Marvel Studios nie może zwiększać popularności konkurencyjnego Netfliksa za pomocą kolejnych sezonów Daredevila, Punishera czy Jessiki Jones. Dlatego wcześniej czy później Disney przestanie udostępniać licencje na swoich telewizyjnych super-bohaterów, a sam zacznie z nich korzystać.

Zdaje się, że w Netfliksie są tego świadomi już od dłuższego czasu. Pewnie dlatego platforma VOD kupiła Millarworld – firmę zrzeszającą twórców komiksów, która posiada prawa do takich marek jak Kick-Ass oraz Wanted. To tylko moje przypuszczenia, ale dokonując pierwszego przejęcia w historii Netfliksa, włodarze czerwonych chcieli w ten sposób zabezpieczyć się na wypadek dziury w bibliotece. Gdy zabraknie Iron Fista i Luke’a Cage’a, trzeba będzie czymś wypełnić tę pustkę.

The Defenders I inne crossovery

Oczywiście między popularnością i rozpoznawalnością komiksów Marvela oraz Millarworld zionie przepaść.

Prawdziwy Wielki Kanion, który działa na niekorzyść Netfliksa. Z drugiej strony, to właśnie ta platforma VOD ma najlepszą rękę do seriali z super-bohaterami. Podległe Disneyowi telewizyjne studio ABC nie jest w stanie wyprodukować widowiska na podobnym poziomie co Daredevil czy Punisher. Najdobitniej widać to na przykładach takich tytułów jak Agenci TARCZY czy najnowsze, niezwykle rozczarowujące Inhumans.

W krótkiej perspektywie czasu Disney może sobie wyrządzić więcej szkody niż pożytku. W długiej, medialny gigant rozpoczyna budowę własnej biblioteki, którą będzie w stanie realnie konkurować z HBO GO, Hulu, Showmaksem oraz Netfliksem. Kto jak kto, ale Imperator Micky ma tyle kapitalnych marek i licencji, że bez problemu może nawiązać równorzędną walkę o przychody z abonamentu płaconego przez widzów.

No właśnie, widzowie. To my najbardziej cierpimy na ambicjach Disneya. Gigant wycofuje swoje pełnometrażowe filmy (Gwiezdne wojny, Avengersi) z amerykańskiego Netfliksa. Następnie wstrzyma produkcję kolejnych sezonów Daredevila i innych serialowych herosów. W zamian dostaniemy kolejną platformę VOD i kolejny abonament, który będzie się nam wciskać kilkunastodniowym okresem testowym. Oczywiście pod warunkiem, że Disney w ogóle zauważy Polskę. Firma zachowuje się bowiem tak, jak gdyby poza granicami USA kończył się cywilizowany świat.