1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Widzieliśmy już pierwszy odcinek Stranger Things 2. Dobrze jest wrócić do Hawkins

Obejrzałem właśnie pierwszy odcinek nowej serii Stranger Things i muszę się do czegoś przyznać.

Stranger Things 2 ile sezonów

Dobrze jest wrócić!

Seria znowu zabiera nas do Hawkins, prezentuje akcję na rok po wydarzeniach z pierwszego sezonu. Z jednej strony karmi nas tym, za co pokochaliśmy pierwszą serię, a z drugiej dostarcza nowych wrażeń, przedstawiając nieznane dotąd postacie.

Nie mam wątpliwości, że dla wielu widzów druga seria Stranger Things to wielka niewiadoma. Zwieńczenie poprzedniego sezonu sugerowało kontynuację, ale – powiedzmy sobie to jasno - mogło to być otwarte zakończenie, które pozostawiłoby widzów z niedosytem. I tak świetnie wspominalibyśmy tę serię. A ryzyko, że sezon nie wytrzyma zawyżonych wymagań, było bardzo duże.

Na szczęście nic nie wskazuje na to, żeby było gorzej.

Pierwszy odcinek bardzo umiejętnie wprowadza widza w ten specyficzny świat. Specjalnie gra tutaj wspomnieniem pierwszej serii. Po kolei pokazywani są bohaterowie poprzedniego sezonu. Widzimy Willa, który zmaga się z przeżyciami z Upisde Down, jego przyjaciół, matkę i szeryfa Hoppera. W ciągu kilkunastu minut przypominamy sobie, za co pokochaliśmy Stranger Things.

Nie ukrywam, że pierwsze 40 minut nowego sezonu przekonało mnie, że twórcy wiedzą, co robią.

Ale jest też kilka nowych rzeczy. W pierwszej scenie akcja wychodzi poza Hawkins i przedstawia napad na bank. Trudno powiedzieć, czy rozszerzenie planu będzie towarzyszyło nam przez cały sezon. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo przyznam, iż czułem się nieco zagubiony. Spodziewałem się małomiasteczkowego klimatu, a dostałem pełną akcji scenę, w której rozpoznawałem tylko jeden element - tajemniczość.

Są też nowi bohaterowie. Pojawia się Max, która od razu wpada w oko chłopcom. Zastanawiają się, czy jest możliwe, aby dziewczyna interesowała się grami. Trochę miejsca poświęcono wreszcie rodzicom Barb. Twórcy serialu pokazali, w jaki sposób przechodzą oni traumę po stracie córki. Domyślam się, że ta scena została tu umieszczona, bo fani w mediach społecznościowych pokochali tę sympatyczną bohaterkę.

Martwi mnie to, że tak mało było grozy w tym odcinku. Mieliśmy sceny, w których Will nie jest pewien, czy znajduje się w realnym świecie, czy w Upside Down. Ale przecież to wszystko znamy już ze zwiastunów i ostatniego odcinka pierwszej serii. Niestety, za drugim razem nie ma już tego napięcia, tajemniczości i zaskoczenia.

Nie porzucam nadziei, bo to dopiero początek tej historii.

Jeśli do czegoś miałbym się jeszcze przyczepić, to powiedziałbym, że w życiu bohaterów nie zaszły znaczące zmiany. Żeby nie psuć zabawy, nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale przez znaczną część seansu miałem poczucie, że niewiele zdarzyło się w życiu bohaterów pierwszej serii. Jedyna różnica jest taka, że dzieciaki faktycznie trochę podrosły.

Na szczęście finałowa scena odcinka była na tyle mocna i zaskakująca, iż uświadomiłem sobie, że przecież nie wiem wszystkiego! Na odkrywanie kolejnych warstw tej opowieści mam jeszcze 8 długich odcinków. Fajnie jest wrócić do Hawkins.