1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

5 najlepszych nowych kawałków z muzycznych serwisów streamingowych, #1

5 najlepszych nowych kawałków z muzycznych serwisów streamingowych

Kończą się wakacje, a to w przemyśle muzycznym znak, że zbliża się wysyp nowych albumów. Okres wrzesień - listopad to zwyczajowo najbardziej obfity w nową muzykę czas roku.

Oto 5 ciekawych nowości, które goszczą w moich playlistach w serwisach streamingowych od piątku.

The Killers - Wonderful Wonderful

Amerykańscy U2 - jak nazywa swoją kapelę wokalista, Brandon Flowers - nowy album „Wonderful Wonderful” zapowiedzieli na 22 września. W serwisach streamingowych właśnie pojawił się trzeci singiel z nadchodzącego albumu po „The Man” oraz „Run for Cover”. Tytułowy „Wonderful Wonderful” to zdecydowanie najciekawszy kawałek z dotychczasowych singli z nadchodzącej płyty. Sporo zmian rytmu, ciekawa konstrukcja linii melodycznej, dobre gitary - jest na czym zawiesić ucho. Choć tak po prawdzie, to wśród trzech nowych kawałków brakuje czegoś przełomowego lub chociaż mocno przebojowego na wzór „Mr. Brightside”, czy nawet „Human”. To nie wróży przesadnie dobrze całemu albumowi, choć i tak, to wrześniowa premiera, której wyczekuję najmocniej.

The War On Drugs - Nothing to Find

The War on Drugs - jeden z ciekawszych amerykańskich zespołów ze sceny indie rockowej - wydał właśnie nowy album po znakomitym „Lost in the Dream” z 2014 r. Płyta „A Deeper Understanding” zadebiutowała w piątek. Nie zdążyłem sobie jeszcze wyrobić na jej temat zdania, choć po kilku przesłuchaniach czuć, że zespół pozostał w estetyce hitowego poprzednika. Na razie najbardziej podoba mi się utwór „Nothing to Find”. To skoczny, przebojowy numer z typową dla Adama Granduciela linią melodyczną. Przy okazji mocno reprezentatywny dla całego albumu. Ci, którzy jeszcze nie znają The War of Drugs, mogą sprawdzić, czy im się podoba to, co zespół prezentuje, testując właśnie ten utwór.

Leif Erikson - Green Leaves

Absolutni debiutanci, jednocześnie po Lo Moon oraz Cigarettes After Sex, zdecydowanie najciekawsza dla mnie nowa kapela z 2017 r. Debiutancka płyta tego brytyjskiego zespołu ukazała się w piątek. Otwiera ją kawałek „Green Leaves”, który jest charakterystyczny dla całego albumu - spokojne, gitarowe granie z rozmarzoną linią melodyczną. Dobrze słucha się Leif Eriksona w całości, choć 33 minuty jak na album to dla mnie nieco za mało.

Beck - Dear Life

Beck, czyli legenda amerykańskiej alternatywy, nowy album „Colors” zapowiedział na 13 października. W piątek ukazał się pierwszy singiel zapowiadający nową płytę „Dear Life”. I… lekko zaskakuje. W wywiadach Beck opowiadał o skomplikowanych, trudnych w odbiorze kawałkach na nowy album, a tymczasem „Dear Life” to jeden z bardziej przebojowych numerów twórcy „Loser”. Mi mocno przypomina to, co artysta zaproponował na poprzedniej, doskonałej płycie „Morning Phase”. Nie obraziłbym się, gdyby cały nowy album brzmiał jak „Dear Life”, choć znając przewrotność muzyczną Becka Hansona, to raczej niemożliwe.

Foo Fighters - The Sky Is A Neighborhood

Legendarni amerykańscy rockmani swój nowy album zapowiedzieli na 15 września. Przed wydaniem płyty Dave Grohl nie owijał w bawełnę: - Nowy album będzie jak Sgt Pepper w wersji Motorhead - rozpalając tym wyobraźnię fanów. Tyle że oba dotychczas wydane single: „Run” i piątkowa nowość „The Sky Is A Neighborhood” to takie raczej typowe dla Foo Fighters kawałki, na dodatek bez przesadnie dobrych pomysłów kreatywnych. Słuchając „The Sky Is A Neighborhood”, ma się zresztą wrażenie, że gdzieś już na poprzednich płytach byłego perkusisty Nirvany, można było znaleźć mocno podobne rozwiązania. Na razie nowe propozycje Foo Fighters mnie nie przekonują, ale może cały album da radę.