1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Pierwszy zwiastun Blade Runner 2049 wygląda olśniewająco

No i się doczekaliśmy. Po mało treściwym teaserze przyszedł czas na pełen zwiastun. Jako absolutny i totalnie oddany fan pierwszej części jestem zadowolony z tego, co widziałem. No ale robiłem też sobie nadzieje po zwiastunach fabularnego Ghost in the Shell…

Blade Runner 2049 zwiastun
145 interakcji
dołącz do dyskusji

Gdy po raz pierwszy usłyszałem że Łowca androidów doczeka się kontynuacji, byłem bardzo, ale to bardzo zły. Film Ridleya Scotta okazał się bowiem filmem doskonałym. W tym z doskonałym zakończeniem (w szczególności w ostatecznej wersji reżyserskiej), które zamykało historię a zarazem stymulowało wyobraźnię do dalszych rozważań.

Co się stało z głównym bohaterem? Jaki był los jego towarzyszki? Co dalej z Nexus 6? Nie chciałem znać „oficjalnej” odpowiedzi na te pytania. Tymczasem – wygląda na to – dostanę je. W filmie, który będzie musiał równać się z doskonałością. Przecież to się nie może udać.

Film jednak się pojawi w kinach już całkiem niedługo. Wystąpi w nim zarówno Harrison Ford (nie jestem pewien, czy – biorąc pod uwagę jego wiek – to najlepszy z pomysłów) i Ryan Gosling, który akurat bardzo pasuje sposobem gry i fizjonomią do estetyki stworzonej przez Ridleya Scotta. Dalej jednak uważałem, że to daremny wysiłek. Dzisiejszy zwiastun daje mi jednak nieco nadziei.

Blade Runner 2049 – oficjalny zwiastun pokazuje, że film będzie miał dużo własnego charakteru.

Jasne, ponownie w nim oglądamy wielkie „neonowe” reklamy na ścianach. Słyszymy też muzykę bazującą na kultowym już motywie Vangelisa. Widzimy znajome sylwetki latających samochodów, podobną estetykę świata. Na tym jednak podobieństwa się kończą. I wiecie co? Zrobiło to na mnie wrażenie.

Blade Runner 2049, jak sugeruje zwiastun, rządzić się będzie swoimi prawami. Jasne, to nadal to samo „uniwersum”, a nawet widzimy w nim Ricka Deckarda w jednej z głównych ról. To również nadal cyberpunk jeśli chodzi o definicję gatunku.

Zwiastun podpowiada, że w Blade Runner 2049 będzie jednak więcej akcji, choć nadal intryga będzie tu grała kluczową rolę. Zobaczymy znacznie więcej lokacji, a Blade Runner 2049 traci klimat noir na rzecz bardziej sterylnych, dystopijnych klimatów. I choć zwiastun rzuca wiele podpowiedzi co do przebiegu fabuły (Gosling jako replikant?), to nie psuje całości opowiadając od początku do połowy historię, jaką Blade Runner 2049 ma opowiedzieć.

Zobaczymy. Na razie zwiastun Blade Runner 2049 spowodował, że nabrałem sporego entuzjazmu.

Co prawda miałem też go po zwiastunach do Ghost in the Shell, a sam film okazał się tylko niezły, ale cóż poradzę. Podoba mi się to, co zobaczyłem. Podobają mi się postacie, zarys intrygi. Podobają mi się kadry i narzucona estetyka. A skoro czuć ciarki na plecach to po co silić się na bycie sceptycznym?

Jedno jest pewne: to jedna z najważniejszych premier tego roku. Jeżeli ten film będzie choć w dwóch trzecich tak dobry jak Łowca androidów, to szykuje nam się fantastyczna produkcja. A kto wie, może okaże się czymś więcej…?