1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Finalny zwiastun „rosyjskich Avengersów” jest tak niepoważny, że aż dobry

Guardians - zwiastun rosyjskich Avengersów jest tak niepoważny, że dobry

Regionalne imperium ze wschodu odpowiada na zachodnią propagandę. Rosjanie postanowili, że będą posiadać własnych super-bohaterów. No i poniosła ich fantazja.

Czy może istnieć bardziej rosyjski superbohater niż wielka, niedźwiedzia bestia trzymająca w łapach działo Gatlinga? Śmiem wątpić. To właśnie jedna z postaci nadchodzącego filmu Guardians - rosyjskiej odpowiedzi na Avengersów.

Guardians to pierwsze tak spektakularne przedsięwzięcie o zamaskowanych herosach tworzone poza Hollywood.

Rosjanie chcą przełamać dominację zachodniej branży filmowej we własnych kinach. Nie szczędzono środków, aby Guardians wyglądało naprawdę dobrze. Widać to na poniższym zwiastunie, w którym znalazło się kilka naprawdę dobrych ujęć. Oczywiście nie jest to poziom amerykańskiej fabryki snów, lecz nikt nie oczekiwał, że Rosjanie przeskoczą Hollywood.

Niestety, część scen jest tak absurdalna/rosyjska/swojska, że trudno zachować powagę, oglądając materiał reklamowy. Kobieta jeżdżąca na niedźwiedziu, do tego włochata bestia z wielkim karabinem oraz herosi z aparycją spod budki z piwem - mocno kontrastuje to z patetyczną otoczką.

Żeby było zabawniej, każdy z herosów pochodzi z innego kraju byłego ZSRR. Superbohaterowie mają być reprezentantami najlepszych cech, jakie posiadają obywatele konkretnych państw tworzących zimnowojenny blok wschodni.

Szkoda, że w filmie zabrakło Avengersa Guardiana z Polski. Na całe szczęście Rosjanie już zapowiadają, że Guardians 2 dojdzie do skutku. Jest dla nas nadzieja.

Z chęcią poświęcę dwie godziny i zobaczę Guardians na własne oczy. Po propagandzie z USA obcowanie z propagandą rosyjską będzie ciekawym doświadczeniem. Niestety, wciąż nie udało mi się znaleźć informacji, czy to wiekopomne dzieło będzie w jakikolwiek sposób dystrybuowane na terenie naszego kraju.