1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki

Hail Hydra! Internet jest wściekły po tym, co Marvel zrobił z Kapitanem Ameryką

Hail Hydra! Nowy Kapitan Ameryka zszokował Internet

Kapitan Ameryka może jawić się jako super-bohater bez skazy. Tak prawy, że aż nierealny. Stanowiący nie tylko wzór do naśladowania, ale wręcz symbol pewnych wartości, wyznawanych przez pozostałych zamaskowanych super-bohaterów. Co by się więc stało, gdyby okazało się, że nieskazitelny weteran drugiej wojny światowej jest tak naprawdę zły?

Brzmi to niemal nierealnie, ale właśnie do tego doszło na kartach komiksu z Kapitanem Ameryką. W zeszycie „Captain America - Steve Rogers” można zobaczyć Steve’a Rogersa, który nie tylko wyrzuca innego super-bohatera z lecącego myśliwca, ale na koniec wymawia „Hail Hydra”. Fanom komiksów zatrzęsły się nogi. Są wściekli. Po tylu latach prawego obrońcy uciśnionych, ten okazuje się uśpionym agentem Hydry. No, ale po kolei…

Komiksowy Kapitan Ameryka naprawdę nie miał łatwo.

Mężczyzna zginął podczas ilustrowanej Wojny Domowej rozpętanej między super-bohaterami. Kapitan został zamordowany zaraz po poddaniu się Iron-Manowi oraz rządowi USA. Wtedy twórcy komiksów mówili, że śmierć Rogersa jest permanentna. Pałeczkę Kapitana przejął Falcon, będąc pierwszą czarnoskórą wariacją tej postaci.

kapitan ameryka 1

Co fani komiksów Marvela doskonale wiedzą od dłuższego czasu, w świecie ilustrowanych opowieści nic nie jest stałe i permanentne. Po pewnym czasie wszystko zawsze powraca do bezpiecznego status quo, skąd można proponować czytelnikom kolejne nowe pomysły na znane, lubiane i rozpoznawalne postaci.

Nikogo zatem nie zdziwiło, kiedy Kapitan Ameryka powrócił do życia. Niestety dla niego, nie obyło się bez konsekwencji. Wraz z powrotem z zaświatów, Steve zaczął tracić nadprzyrodzoną siłę i wytrzymałość. Przystojny mężczyzna o aryjskich rysach zaczął się starzeć w przyspieszonym tempie, zbliżając się do wyglądu 90-latka, którym był w istocie.

Zamiast przejść na emeryturę, Steve Rogers został jednym z najważniejszych członków Agencji S.H.I.E.L.D, pozostawiając tytuł i tarczę Kapitana Ameryki w rękach Falcona. Tutaj dochodzimy do istotnego momentu, który zdaje się być punktem wyjścia dla nowej, mroczniejszej historii Steve’a Rogersa.

kapitan ameryka 2

S.H.I.E.L.D postanowiło stworzyć więzienie dla jednostek z mocami, wykorzystując do tego komiksowy odpowiednik filmowego Tessarektu.

Eksperyment poszedł nie tak (co za zaskoczenie), z kolei potężny artefakt wpłynął na postrzeganie rzeczywistości przez znajdujących się w zamknięciu złoczyńców, jak również bohaterów starających się powstrzymać ucieczkę najgorszych szumowin tego świata. Powstało gigantyczne zamieszanie, na skutek którego wielu szwarccharakterów uciekło, z kolei Steve Rogers… na powrót stał się piękny, młody oraz obdarzony ponadnaturalnymi mocami. Wszystko za sprawą potężnego artefaktu.

Biorąc pod uwagę ucieczkę szumowin takich jak Baron Zemo oraz Red Skull, Steve Rogers i Falcon doszli do wniosku, że świat potrzebuje dwóch Kapitanów Ameryk. Co za tym idzie, Marvel wydaje aktualnie dwie serie z „Captain America” w tytule, każdą poświęconą innemu mężczyźnie.

kapitan ameryka 4

Pierwszy zeszyt „Captain America - Steve Rogers”, który pojawił się dosłownie kilka dni temu, wywołał olbrzymie poruszenie.

W nim możemy zobaczyć odmłodzonego Steve’a Rogersa. Ten, dzięki nie do końca zrozumiałym możliwościom artefaktu, wrócił do aktywnej walki z przestępczością i organizacją Hydra. Wyposażony w nowy strój i nową tarczę, Rogers bohatersko ratuje ludzi w pociągu wypełnionym ładunkami wybuchowymi.

Akcja w pociągu jest przeplatana wspomnieniami z przeszłości Rogersa. W nich widzimy matkę i ojca przyszłego bohatera. Jak się okazuje, nie jest to związek idealny. Głowa rodziny nie tylko ma skłonność do alkoholu, ale również nie widzi nic przeciwko, aby fizycznie i psychicznie znęcać się nad żoną. Wszystko widzi kilkuletni Steve, będąc pośrednią ofiarą domowej agresji.

Podczas jednego z konfliktów, poturbowaną matkę przyszłego Kapitana Ameryki ratuje tajemnicza, elegancka dama. Nie dość, że daje nauczkę pijanemu małżonkowi, to jeszcze zabiera panią oraz juniora Rogersów na kolację. Następnie akcja w teraźniejszości przeskakuje do przodu, pokazując kolejną bohaterską misję Kapitana Ameryki.

kapitan ameryka 3

Tym razem Rogers ściga Barona Zemo. Dochodzi do walki na pokładzie futurystycznego myśliwca. Kapitan Ameryka znajduje się w patowej sytuacji i już ma zostać wypchnięty z maszyny, gdy jego skórę ratuje trzecioligowy bohater z uniwersum Marvela - Jack Flag. Ku zdziwieniu czytelników, Rogers nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Zamiast podziękować mężczyźnie służącemu pomocą, ten… wyrzuca go z lecącej wysoko nad miastem maszyny.

Na ostatniej karcie komiksu „Captain America - Steve Rogers” bohater drugiej wojny światowej spogląda w kierunku porwanego przez Barona Zemo naukowca, po czym z pełną powagą wypowiada jednoznaczne „Hail, Hydra”. W międzyczasie wracamy do scen z przeszłości. Tam okazuje się, że nienagannie ubrana kobieta ratująca Steve’a i jego matkę z opresji jest członkinią Hydry. Co więcej, postać stara się zrekrutować do organizacji rodzinę Rogersów.

Fani Marvela są wściekli. Uważają, że jeden z ich ulubionych bohaterów został zbrukany tanim zabiegiem, aby wywołać kontrowersje i rozgłos.

Ja byłbym daleki od histerycznych reakcji wobec twórców komiksów. Steve Rogers był już martwy. W jeszcze wcześniejszych komiksach stał się nawet wilkołakiem. Kapitan Ameryka został wymyślony w 1941 roku. Od tego czasu nieustannie pojawiał się na kartach komiksu, z kolei scenarzyści Marvela mieli na niego rozmaite, nawet najgłupsze pomysły.

kapitan ameryka 5

Ostatecznie wszystko wracało do statusu qou. Do modelu młodego weterana z czasów drugiej wojny światowej, który wciąż walczy w obronie słabych i bezbronnych. Jestem przekonany, że tak będzie i tym razem. Niezależnie, co wymyślili na stołach kreślarskich w biurach Marvela, ostatecznie nie ma to żadnego znaczenia. Wszystko za kilka miesięcy wróci do bezpiecznej normy.

Dlaczego Kapitan Ameryka wypowiedział „hail Hydra”? Nie mam bladego pojęcia. Być może ma to związek z kontaktem z potężnym artefaktem, który zmodyfikował wspomnienia i charakter Rogersa. Na pewno przeczytamy o tym w najbliższych tygodniach. Do tego czasu Marvel korzysta z rozgłosu i stara się szokować, jak to tylko możliwe. Dam sobie jednak rękę odciąć, że w rok, maksymalnie dwa od pierwszego zeszytu „Captain America - Steve Rogers”, zapomnimy o całej sytuacji.