1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Oxford Drama to polska muzyka na światowym poziomie. "In Awe" - recenzja sPlay

Oxford Drama to polska muzyka na światowym poziomie. "In Awe" - recenzja sPlay

Polska muzyka ostatnio wzbogaciła się o kilku intrygujących młodych twórców (między innymi The Feral Trees, Mary Komasa, Oly.). Należą do nich także zespół Oxford Drama, który w 2015 roku wydał singiel "Fluctuationas". Znalazły się na nim trzy kawałki: Limbo, Hide & Seek, Tapes. Teraz przyszedł czas na pierwszy LP. 

EP-ka zespołu Oxford Drama miała premierę w styczniu tego roku. Kilka miesięcy później, a dokładnie 23 października 2015 grupa wydała pierwszy album. Na "In Awe", bo taki tytuł nosi krążek, znajduje się jedenaście kawałków. Wśród nich są trzy, które mogliśmy usłyszeć na singlu "Fluctuations".

Oxford Drama to polski duet muzyczny pochodzący z Dolnego Śląska, a konkretnie z Wrocławia.

Zespół został założony w 2014 roku. Tworzą go Gosia Dryjańska i Marcin Mrówka. Oboje mają zaledwie 22 lata. Swoją muzykę określają mianem eksperymentalnego popu, choć nietrudno tu usłyszeć po prostu elektroniczne brzmienie, które jest ostatnio tak atrakcyjne dla młodych, polskich twórców i ich fanów. Jako swoje inspiracje podają między innymi Unknown Mortal Orchestra, Jamesa Blake’a czy Maca De Marco.

Wszystkie kawałki znajdujące się w albumie tworzą spójną całość. Każdego słucha się wyśmienicie, bo wyśmienicie brzmi cała płyta Oxford Drama. Oprócz trzech wymienionych wcześniej utworów, dużą uwagę zwracają takie numery jak Preserve, I Have Saved All of My Photographs (Of the Ones I Love) czy Turn.

Płyta Oxford Drama towarzyszy mi od kilku dni (z przerwami na najnowszy singiel Adele, "Hello") i jestem nią absolutnie zachwycona.

Pozwala się wyciszyć, przenosi gdzieś, gdzie jest spokojniej. Choć niektóre kawałki brzmią niepokojąco, z przyjemnością możemy oddać się chilloutowi z "In Awe" na głośnikach czy słuchawkach. To twórczość, która śmiało może rywalizować z innymi zespołami, robiącymi międzynarodową karierę, jak na przykład Neon Indian.

Twórczość Oxford Drama mimo że nie zaskakuje (gdzieś już słyszeliśmy tą delikatną elektronikę czy raczej elektropop), jest ze wszech miar udana. Przyjemnie się słucha kolejnych utworów, które utrzymane w podobnym w stylu, są jednak różne. Dla niektórych będzie to zapewne płyta, która może być puszczona gdzieś tam w tle, bo nie jest bardzo "wyrazista". A dla mnie to właśnie będzie jej zaletą i powodem, by słuchać jej z pełną uwagą i koncentracją. Świetna robota, chcę więcej!