1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Strzeż się cyrku, potwory atakują. "American Horror Story: Freak Show" - recenzja sPlay

Strzeż się cyrku, potwory atakują. „American Horror Story: Freak Show” – recenzja sPlay

Najdziwniejszy z dziwnych, najstraszniejszy ze strasznych, najbardziej pokręcony z pokręconych - takimi określeniami można opisać nowy sezon "American Horror Story", "Freak Show", którego premiera odbyła się 8 października w Stanach Zjednoczonych. Ryan Murphy tym razem, przechodzi samego siebie i daje nam show, które chcemy oglądać od pierwszej minuty. Znane twarze z poprzednich serii ponowie udowadniają nam, że są właściwymi ludźmi na właściwych miejscach. "Freak Show" kręci się i cię na całego!

Akcja rozgrywa się na Florydzie w roku 1952 roku. Bette i Dot Tattler zostają przywiezione do szpitala, po tym jak dostawca mleka zastaje je poranione i ukryte w rodzinnym domu. Poza nimi znajduje też trupa ich matki zbroczonego krwią. Tattlerówny zostają zakwalifikowane jako ciekawostka medyczna, która budzi obrzydzenie - wszak nieczęsto zdarza się widzieć dwugłowe bliźnięta syjamskie. Jako te, które ostatni raz widziały Mrs. Tattler są pilnie strzeżone przez policję. Wieść o dostarczeniu do szpitala nowego freaka nie może jednak na wieki zostać sekretem. W medycznym przybytku pojawia się Elsa Mars, matka wszystkich dziwolągów i jednocześnie założycielka cyrku, "Kreatury Elsy". Podstępem, obietnicami i prowokacją udaje jej się przekonać Bette i Dot, aby dołączyły do jej bandy szaleńców.

american-horror-story-freak-show-image1

W pierwszym odcinku nie poznajemy jeszcze wszystkich dziwolągów, ale pojawia ich się całkiem wielu. Poznajemy Jimmy'ego Darlinga, chłopca-homara, jego brodatą matkę Kathy Bates (genialna i idealna do tej roli!), najmniejszą kobietę świata, mężczyznę z niewykształconymi rękami czy klauna, który choć ma uśmiech od ucha do ucha, potrafi nieźle uprzykrzyć ci życie, a raczej zafundować jego brak. Każda postać w nowej odsłonie "American Horror Story" jest charakterystyczna i przedstawiona w dobitny sposób. Każda ma swoje tajemnice, przeszłość i swoje motywacje. Żadna nie godzi się na złe życie i na reakcje społeczeństwa. Niechęć normalnych ludzi staje się dla nich bodźcem do zawarcia przymierza: Nazywają nas potworami? W porządku, pokażemy im jak bardzo potworni potrafimy być!

Główne tło fabularne poznajemy z perspektywy Bette i Dot Tattler, które prowadzą dwa pamiętniki, każda swój. Doświadczenie jest o tyle ciekawe, że bliźniaczki różnią się od siebie praktycznie w każdym calu, oprócz tego oczywiście, że wyglądają identycznie. Dot jest zamknięta w sobie, racjonalna, podejrzliwa i nieufna. Bette z kolei jest marzycielką, która chciałaby ulec pokusom i spotkać chłopca, który ją pokocha. Obie chcą być szczęśliwe, niestety nie zawsze to szczęście jest dla kobiet tym samym. Oprócz sytuacji Bette i Dot pierwszy odcinek "American Horror Story: Freak Show" otwiera przed nami inne wątki.

ahs freak show 3

Elsa Mars jest niepewna przyszłości swojego cyrku, jak się okazuje cały jej biznes wisi na włosku. Czy siostry syjamskie okażą się ratunkiem dla cyrku? Ciekawym wątkiem jest też obecność Twisty'ego, który na razie nie jest związany z freakami Elsy. Jak zejdą się drogi cyrkowców i zabójczego klauna? Czy Jimmy Darling znajdzie w końcu swoją miłość? I... kim jest Elsa? Prawdziwą diwą, oszustką czy... takim samym dziwolągiem jak oni wszyscy?

"American Horror Story: Freak Show" to strzał w dziesiątkę. Pilotażowy odcinek oglądałam z zapartym tchem i już wiem, że sięgnę po kolejne epizody. Trudno będzie mi zrezygnować z takich smaczków, jak np. występy Jessiki Lange w roli Elsy, która w pilocie wykonała perfekcyjną piosenkę, "Life on Mars?". Mimo że Lange właściwie od samego początku "American Horror Story" gra w podobny sposób podobny typ postaci to... cóż, nie da jej się nie uwielbiać. Mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach serial nie straci tempa, jak zdarzało się to w poprzednich sezonach. Tymczasem jest na co czekać. Spektakl się rozpoczął! Wspaniałe show niech trwa!