1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka
  4. YouTube

Najlepsze teledyski maja

Majowe podsumowanie teledysków

Maj już za nami (gdzie on uciekł, i dlaczego tak szybko?). Podobnie, jak i w poprzednich miesiącach, tak też i w maju pojawiło się kilka bardzo ciekawych teledysków. Biorę je dla Was pod lupę poniżej. Zapraszam.

Lana Dely Rey "West Coast"

Klip do "West Coast" Lany Del Rey wprowadził wszystkich w odpowiedni nastrój przed albumem "Ultraviolence", który ukaże się 13. czerwca. Podobnie, jak w przypadku wielu jej poprzednich klipów, Lana gra w teledysku w towarzystwie całkiem pokaźnej ilości mężczyzn (włączając w to i Bradleya Soileau, znanego z jej poprzednich klipów "Born To Die" i "Blue Jeans"). Różnica jest taka, że tym razem wokalistka pojawia się na plaży, na miejscu dla pasażera w samochodzie osobowym, oraz migocze w płomieniach (no, w sumie w "Born To Die" też było coś w ten deseń). Ciężko stwierdzić, czy tym razem Lana chce powiedzieć, że "zakochała się" w muzyce, w West Coast'cie (Zachodnim Wybrzeżu USA), czy w swoim partnerze. Bez względu na to wszystko jednak, Lana jawi się jako jeszcze bardziej namiętna i urocza, niż kiedykolwiek wcześniej.

Uzi "Money"

Retro grafika, klimat jak z filmów hackerskich z lat '90-tych, pomieszany z mrocznymi, tajemniczymi i psychodelicznymi taśmami VHS, a do tego napędzający cały utwór sample z jednego z największych przebojów lat '90-tych, "Another Night" Real McCoya? Jak najbardziej. Jako wisienka na torcie: gościnne występy, między innymi, Wiza Khalify, Kendall Jenner, Davida Hasselhoffa, Remy Fox, Lil’ B, Aleali May, Young Jake'a, Iana Connora, Big Seana… I wielu innych. Kto by pomyślał, że hip-hop na Eurodance'ową modłę może brzmieć tak dobrze?

Eminem feat. Nate Ruess "Headlights"

Nate Ruess zasłynął w zeszłym roku, jako wokalista gościnnie udzielający się na "Just Give Me A Reason" Pink. Eminem zasłynął zaś kilkanaście lat temu, po raz pierwszy - kawałkiem "My Name Is". Już wtedy nie miał oporów przed tym, by dość ostro jeździć po własnej matce, czego apogeum było "Cleanin' Out My Closet". Okazuje się jednak, że 40-letni dziś Eminem wstydzi się, gdy ten numer leci w radiu, i nie wykonuje już tego kawałka na koncertach. "Headlights" to klip nakręcony z perspektywy pierwszej osoby, przedstawiający życie widziane oczami jego matki. Jest to też utwór będący swojego rodzaju laurką i przeprosinami od Eminema dla jego mamy, za lata słownej przemocy. Gra pod publiczkę? Znak dojrzewania? Różnie można to rozpatrywać. Warto przy tym jednak zobaczyć ten klip, bo jest on bardzo ciekawy.

Cam'ron & A-Trak "Dipshits"

A-Trak wziął się poważnie za hip-hop - najwyraźniej zdecydował, że może sobie już na to pozwolić, bo w kwietniu ukazał się album jego samego (i Armanda van Heldena), wydany pod szyldem Duck Sauce - tym samym, z którym niemal cztery (!) lata temu wylansował klubowy superprzebój "Barbra Streisand". Teraz wszystko wskazuje na to, że po niemal połowie dekady czekania na płytę klubową, czeka nas album hip-hopowy, nagrany wraz z fenomenalnym Cam'ronem. Wyjątkowo klimatyczny klip.

Arcade Fire "We Exist"

Klip, który warto obejrzeć - przedstawia on bowiem historię Andrew Garfielda, znanego z kinowych filmów o "Spider Manie", w roli… Drag queen. Podobnej do tej, którą na tegorocznej Eurowizji - ku nieco kuriozalnemu rozwścieczeniu i oburzeniu wielu (większości?) Polaków, odgrywał Thomas Neuwirth, jako Conchita Wurst. Znajomość kultury w narodzie jest wyjątkowo słaba, mało kto rozumie drag, nie mówiąc już o japońskim teatrze kabuki, czy też teatrze elżbietańskim. Może jednak teledysk tego rockowego zespołu otworzy co poniektórym oczy, i zrozumieją oni, że to kreacja sceniczna, sztuka, i środek wyrazu artystycznego?