1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka
  4. YouTube

10 najlepszych utworów z Auto-Tune'em

10 najlepszych utworów z Auto-Tune'em

Auto-Tune. Wynalazek, który na zawsze zmienił dzieje muzyki rozrywkowej. Wprowadził swoistą dehumanizację utworów, poprzez nadanie wokalom mechanicznej, robotycznej jakości. Przez jednych ten efekt jest nienawidzony, przez innych - wręcz ubóstwiany. Dziś biorę dla Was pod lupę 10 - moim zdaniem - najciekawszych utworów z Auto-Tune'em. Zapnijcie pasy, lecimy do krainy cybernetycznych wokali.

Zanim jednak przejdziemy do utworów, odrobina historii. Czym bowiem w ogóle jest Auto-Tune, i jaka jest jego geneza?

Auto-Tune - który, na potrzeby tego artykułu nazywać będziemy "efektem" - został stworzony przez Andy'ego Hildebranda, inżyniera, który przez 18 lat pracował w przemyśle naftowym. Głównym obszarem zajęć Andy'ego była eksploracją danych sejsmicznych, a ściślej mówiąc - przetwarzanie sygnałów dźwiękowych, używanych do mapowania podwodnej powierzchni ziemi. By to osiągnąć, inżynier stosował pewien matematyczny model, zwany autokorelacją. Polegał on - w tym, konkretnym przypadku - na wysyłaniu fal dźwiękowych (na przykład pochodzących z wybuchu dynamitu), i rejestrowaniu ich odbicia za pomocą urządzenia zwanego geofonem. Wygląda on, na przykład, tak:

Geophone-Case-Compatible-to-Sercel-Bg4
Po pewnym czasie Andy Hildebrand zorientował się, że za pomocą wspomnianej wcześniej autokorelacji, z której korzystał przy badaniu dna oceanów i wyszukiwaniu źródeł ropy naftowej, może również takźe korzystać przy… Badaniu wysokości dźwięków. Postanowił więc założyć firmę Jupiter Systems, która - nieco później - została przekształcona w Antares Audio Technologies. Za pośrednictwem tej firmy światło dzienne ujrzał efekt Auto-Tune - zarówno w postaci wtyczki do programów komputerowych, jak i sprzętu studyjnego w postaci zgrabnej skrzyneczki.

AVP-e9cc367e58621c8be97b3cf8da7b2816
Początkowo Auto-Tune był stosowany jedynie do delikatnej korekcji tonów - tak, aby uniknąć spędzania dodatkowych godzin w studio, i nagrywania niezliczonej ilości dubli, mających poprawić jeden bądź dwa niedbale zaśpiewne (bądź też zgrane) dźwięki. Z czasem jednak odkryto, że - przy ekstremalnych ustawieniach - Auto-Tune pozwala uzyskać charakterystyczne, robotyczne brzmienie głosu.

Skąd taka barwa? W dużym uproszczeniu: nienaturalne, robotyczne brzmienie bierze się ze względu na wyeliminowanie, przez efekt, naturalnej fazy przejściowej pomiędzy jednym dźwiękiem, a drugim. Głos ludzki, przy śpiewie, "prześlizguje się" z jednego tonu na kolejny - Auto-Tune zaś ten proces eliminuje, skutkując gwałtownymi przeskokami pomiędzy dwoma dźwiękami, bez "fazy przejściowej". To zaś, w ostatecznym rezultacie, nadaje właśnie owo, znane nam wszystkim, nienaturalne, mechaniczne brzmienie.

Pierwszymi, którzy zrobili z efektu użytek w tej właśnie formie, byli producenci Mark Taylor oraz Brian Rawling, odpowiedzialni za “Believe” - superprzebój weteranki muzyki pop, Cher, z 1998 roku:

…i to właśnie ten utwór jest #1 na liście. Dziwacznej - zwłaszcza jak na tamte czasy - modulacji, producenci dokonali bez wiedzy wokalistki (ponoć potem panicznie bali się jej reakcji). Jak się jednak okazało, Cher była zabiegiem wprost zachwycona ("Sounds great!" miała wykrzyknąć, odsłuchawszy już finalnie zmiksowany utwór). Na żądanie wytwórni “Wicie, rozumicie… Może jednak ten efekt dałoby się usunąć?” odpowiedziała zaś - tu wierny cytat - “Po moim trupie!”. (Dla niewtajemniczonych: wokalistka po dziś dzień jest z nami, nagrywa, jej ostatni singiel, Take It Like A Man ukazał się w listopadzie zeszłego roku).

Co ciekawe, do Cher właśnie nawiązał jeden z pierwszych, polskich artystów, stosujący Auto-Tune'a. Był nim Robert Gawliński, wokalista zespołu Wilki, w utworze Cherman. Pochodzi on z - wydanej w 1999 roku - płyty, zatytułowanej Gra. To #2 w zestawieniu:

Dość wcześnie w Polsce Auto-Tune zastosowali również Sumptuastic, w utworze “Dla Ciebie”, z 2002 roku. #3 na liście.

Prawdziwa, międzynarodowa eksplozja Auto-Tune'owych produkcji nastąpiła dopiero w kilka lat później, po debiucie wokalisty R'n'B/neo-soulu, T-Paina. W sierpniu 2005 roku wydał on swój debiutancki singiel, I'm Sprung, wydany dla wytwórni samego Akona, Konvict. Numer ten, to #4 na liście - bo od tego numeru zaczęła się prawdziwa, popowa rewolucja.

Auto-Tune stał się znakiem rozpoznawczym T-Paina - nagrał z jego udziałem ponad 40 singli, z czego wiele stało się hitami po obu stronach oceanu - w tym i w Polsce. Warto tu wspomnieć choćby o Bartender, z udziałem Akona (#5 w zestawieniu), czy Low Flo-Rida'y, gdzie T-Pain zaliczył gościnkę (#6).

Z czasem patent podchwycił również sam Weezy, czyli Lil' Wayne. Raper przez wiele lat aktywny był na scenie (jego pierwszy singiel ukazał się w 1999), ale to wydany w 2008 roku Lollipop był zwrotem o 180° w jego karierze. Numer został wyprodukowany przez Static Majora - niestety, producent nie dożył olbrzymiego sukcesu kawałka (#1 w USA, #39 w podsumowaniu dziesięciolecia; również #3 w Nowej Zelandii i #6 w Belgii); Static Major zmarł tragicznie na 2 tygodnie przed premierą singla. Za jego wkładem jednak Lil Wayne całkowicie zmienił swoje brzmienie - i dlatego Lollipop to #7 w zestawieniu.

Auto-Tune'owej pokusie uległ również Kanye West - kiedyś naprawdę znakomity producent, dobry raper i przyzwoity wokalista, dziś niestety bardziej znany ze związku z ultra-celebrytką Kim Kardashian, i swoich własnych, dziwacznych zachowań. W 2008 roku wydał płytę 808s & Heartbreak, nawiązującą zarówno do jego dramatycznych, osobistych przeżyć (śmierć matki oraz rozstanie z wieloletnią partnerką), jak i do Rolanda TR-808 - kultowej maszyny perkusyjnej z lat '80-tych, której brzmienie otoczone jest w muzyce hip-hopowej legendą. Cały album przepełniony jest nie tylko dźwiękami perkusji z wspomnianego Rolanda, ale i wokalami mocno skąpanymi w Auto-Tune'ie. Pierwszym singlem z tej płyty był utwór Love Lockdown, który jest #8 na liście.

Na Auto-Tune'owy wagonik wskoczył też will.i.am, producent - i głównodowodzący - Black Eyed Peas. Zaczął w nagraniach ze swoją grupą - wydane w 2009 roku Boom Boom Pow to eskapada w kierunku mocno Auto-Tune'owych dźwięków, choć później brzmienie to kontynuował (i robi to nadal) w swoich solowych numerach. Ten mocny skręt w hip-hopowo-klubową elektronikę, i jednocześnie pierwszy singiel z ich albumu The E.N.D. (który wcale nie zwiastował końca, bo po nim był jeszcze album The Beginning), to #9 w zestawieniu.

#10 dostaje kawałek, który musiał znaleźć się na tej liście. Friday Rebekki Black. Numer wypuszczony już prawie 4 lata temu (!), który legendą stał się z przypadku.